Odkąd Brazylia obroniła tytuł w 1962 roku, żadna drużyna nie powtórzyła tego wyczynu. Nawet Brazylia nie zdołała przełamać własnej klątwy, przegrywając w finale Mistrzostw Świata w 1998 roku. Argentyna również poniosła porażkę w finale Mistrzostw Świata w 1990 roku, będąc obrońcą tytułu.
Łatwa grupa mogłaby pomóc Argentynie uniknąć klątwy fazy grupowej.
Mistrzostwa Świata, podobnie jak Liga Mistrzów, zawsze mają swoje specyficzne zasady. Jednym z nich jest ogromna presja wywierana na obrońcę tytułu. Liga Mistrzów miała wyjątki, takie jak Real Madryt, ale Mistrzostwa Świata nie.
Nawet w XXI wieku sytuacja stała się jeszcze trudniejsza. Wielu mistrzów nie tylko nie udaje się obronić tytułu, ale wręcz odpada już w fazie grupowej.
Francja, po zwycięstwie w Mistrzostwach Świata w 1998 roku, odpadła z turnieju już na początku 2002 roku. Włochy, które wygrały w 2006 roku, odpadły w fazie grupowej w 2010 roku. Hiszpania w 2014 roku i Niemcy w 2018 roku również stały się kolejnymi ofiarami.
Argentyna z pewnością rozumie ciężar tej historii. Jednak tegoroczne losowanie jest stosunkowo łatwe dla południowoamerykańskiej drużyny. Austria jest dobrze zorganizowaną drużyną, ale nie osiągnęła jeszcze poziomu potęgi. Algieria zawsze jest trudnym przeciwnikiem ze względu na swoją siłę fizyczną i szybkość, ale wciąż jest uważana za słabszą. Jordania jest najsłabszą drużyną w grupie.
Szanse Argentyny na wczesny odpadnięcie z turnieju są zatem niewielkie. Jednak przejście fazy grupowej nigdy nie było celem mistrzów świata . Prawdziwy problem leży w późniejszych etapach.
Najwięksi pretendenci do mistrzostw świata wchodzą w decydującą fazę z wieloma pozytywnymi sygnałami. Francja nadal utrzymuje imponującą stabilność dzięki silnej, głębokiej kadrze. Hiszpania właśnie przeszła udany proces odnowy i korzysta z impetu po zwycięstwie w Euro 2024.
Choć rywale nieustannie wprowadzają zmiany, Argentyna nie miała wielu wyróżniających się nowych zawodników. Ich stabilność pomaga im utrzymać spójność, ale budzi to również obawy, że drużynie stopniowo brakuje świeżości.
Nawet Lionel Messi przyznał, że Argentyna nie jest już faworytem do tytułu. To może być znajomy przejaw pokory, ale odzwierciedla również fakt, że południowoamerykańska reprezentacja doskonale zdaje sobie sprawę z czekających ją wyzwań.
![]() |
Messi przyznał, że obrona trofeum Mistrzostw Świata jest niezwykle trudna. |
Czy Messi w wieku 38 lat nadal jest magikiem?
Od wielu lat Messi jest w centrum wszystkich historii związanych z Argentyną. Jest kapitanem, duszą ich stylu gry i największą ikoną futbolu w tym kraju. Mistrzostwa Świata 2022 były dla Messiego jedną z najbardziej pamiętnych podróży w historii, prowadząc Argentynę do zwycięstwa.
Ale czasu nie da się pokonać. Mistrzostwa Świata w 2026 roku odbędą się, gdy Messi będzie miał 38 lat, a w połowie czerwca skończy 39. Choć wciąż dysponuje wyjątkową techniką, wizją i umiejętnością tworzenia przełomów, nie potrafi już utrzymać takiej intensywności aktywności jak wcześniej.
Kolejną kwestią, którą Argentyna musi wziąć pod uwagę, jest fakt, że Messi od dłuższego czasu nie gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Europie. MLS charakteryzuje się wyraźnie innym tempem i poziomem rywalizacji niż główne ligi europejskie. Gra w mniej stresującym środowisku mogłaby wpłynąć na jego formę w meczach wymagających ekstremalnie dużej intensywności.
To stawia trenera Lionela Scaloniego przed trudnym dylematem. Może kontynuować budowanie drużyny wokół Messiego, tak jak robił to na Mistrzostwach Świata 2022. Jednak zbytnie poleganie na numerze 10 grozi utratą równowagi przez Argentynę.
I odwrotnie, jeśli drastycznie ograniczą rolę Messiego, mogą stracić swoją najcenniejszą broń. Być może rozsądniejszym rozwiązaniem byłoby uczynienie z Messiego czynnika strategicznego, a nie absolutnego centrum każdej sytuacji.
Mistrzostwa Świata w 2026 roku mogą nie zależeć od liczby bramek strzelonych przez Messiego. Co ważniejsze, będą zależeć od tego, jak Argentyna wykorzysta potencjał najlepszego piłkarza w swojej historii. Bo czasami, aby utrzymać szczyt formy, najtrudniej jest nie tyle podążać tą samą ścieżką, co wiedzieć, kiedy dokonać właściwych zmian.
Źródło: https://znews.vn/loi-nguyen-cho-messi-va-argentina-post1653015.html








Komentarz (0)