Legenda o ananasie z lasu Lim
Z miasteczka Dai Dinh należy jechać drogą prowincjonalną 302 w kierunku mostu Chang przez około 4-5 km, aby dotrzeć do gminy Dao Tru. Podążając wąską drogą z wieloma domami ukrytymi wśród sadów, miejscowi rozstawiają przed nimi małe stragany, sprzedając różnorodne lokalne produkty: miód leśny, jackfruit, marynowane pędy bambusa z chili… widok jest prawdziwie spokojny.
Dao Tru jest uważane za obszar zaniedbany w dystrykcie Tam Dao w prowincji Vinh Phuc . Jego ludność składa się głównie z grupy etnicznej San Diu, o bogatych tradycjach i zwyczajach, bogatych w wartość kulturową. Znajdują się tu nie tylko rozległe, wiecznie zielone lasy prastarych drzew żelaznych, ale także słynie z dzikich ananasów żelaznych – wyjątkowego specjału, stworzonego zupełnie przypadkowo, dzięki ciężkiej pracy i determinacji miejscowej ludności.
W palącym letnim słońcu podróżowanie po wysadzanych drzewami, chłodnych drogach gminy Dao Tru jest naprawdę orzeźwiające. Ale jeszcze bardziej zachwycające jest zatrzymanie się przy przydrożnych straganach w sezonie ananasowym, aby spróbować plasterków jasnożółtego, słodkiego i aromatycznego ananasa… który naprawdę zapewnia podróżnym poczucie komfortu i przyjemności.

W prowizorycznej chacie zbudowanej z chwiejnych pali, obok lasu drzew żelaznych o pniach tak wielkich, że dorosły człowiek nie mógłby ich objąć ramionami, a ich bujne gałęzie i liście zapewniają cień na dużym obszarze, państwo Nguyen Van May z wioski Dong Lieu w gminie Dao Tru prowadzą stragan z herbatą i sprzedają lokalne produkty, głównie owoce: banany, jackfruity, jabłka cukrowe, pomelo, a zwłaszcza dzikie ananasy z lasów żelaznych... wszystko, co jest w sezonie.
Pan Nguyen Van May spokojnym głosem opowiedział zaskakującą „historię” powstania lokalnej specjalności. Dziesiątki lat temu obszar porośnięty drzewami Lim w gminie Dao Tru był zarządzany przez spółdzielnię. Jednak około 1976 lub 1977 roku spółdzielnia została rozwiązana i przekazała prawa do zarządzania lasem Lim gospodarstwom domowym – mieszkańcom nie wolno było ścinać drzew Lim, a jedynie pielęgnować i uprawiać je pod koronami drzew, które w tamtym czasie były pełne dzikich i różnorodnych gatunków.
„Wykarczowaliśmy zarośla pod baldachimem lasu tekowego i zasadziliśmy rośliny takie jak bataty, maniok i warzywa, ale plony i wydajność nie były wysokie. W tym czasie niektórzy eksperymentowali z uprawą ananasów, mając na celu dostarczanie surowca do fabryk słodyczy w dystrykcie Tam Duong”.
„Kiedy ananasy dojrzewają, większość ludzi jest zdumiona, ponieważ ananasy uprawiane pod baldachimem lasu żelaznego mają wyjątkowo pyszny smak, którego nie mogą dorównać ananasy uprawiane gdzie indziej” – powiedział pan Nguyen Van May.
Zaskakujące jest to, że zwykłe ananasy rosnące pod baldachimem drzew żelaznych całkowicie zmieniają swój smak – stają się słodkie, pozbawione kwaskowatości i o wiele bardziej aromatyczne niż te uprawiane gdzie indziej.
Docenianie naturalnych przysmaków, którymi obdarza nas natura…
Dobre wino nie wymaga komentarza, a dla wielu turystów, którzy mają okazję odwiedzić gminę Dao Tru i części miasta Dai Dinh latem, lokalny specjał, „ananas z lasu lim”, jest zawsze niezapomnianym przeżyciem.
Ananasy zaczynają dojrzewać od końca maja w kalendarzu księżycowym, a zwłaszcza od 20 maja. Wcześniej ananasy z innych miejsc są często sprowadzane i przebierane za „leśne ananasy z Dao Tru”. Leśne ananasy z Dao Tru zazwyczaj nie są sprzedawane na wagę; klienci mogą wybierać pojedyncze owoce, z których każdy kosztuje od 7000 do 10 000 dongów, w zależności od wielkości.

Mieszkańcy gminy Dao Tru stwierdzili również, że w dystrykcie Tam Dao uprawia się obecnie prawie 25 hektarów ananasów, a Dai Dinh i Dao Tru to dwie miejscowości o największych powierzchniach upraw. Uprawa ananasów trwa około trzech lat, zanim rośliny będą gotowe do zbioru. „Trudno” jest zachować szczególną ostrożność w tym długim okresie, ponieważ młode sadzonki ananasów uprawiane w lesie z dala od domów są poważnie uszkadzane przez bawoły i bydło.
„Czasami owoce trzech lat ciężkiej pracy mogą zostać zniszczone przez bydło w ciągu jednego poranka, jeśli nie zachowa się ostrożności. Ale gdy uprawa ananasów przynosi stabilne plony, potrzeba znacznie mniejszej pielęgnacji, a ananasy zapewniają stały dochód rok po roku, bez konieczności ponownego zasiewania” – powiedział pan Ly Van Tu z gminy Dao Tru.
Dochód z uprawy dzikich ananasów (a konkretnie odmiany Lim) wynosi około 100 milionów VND z hektara rocznie, czyli mniej niż z uprawy eukaliptusów. Jednak wielu mieszkańców niechętnie przechodzi na inne uprawy, nie tylko dlatego, że chcą zachować żyzność ziemi – sadzenie eukaliptusów czy akacji powoduje szybkie wyjałowienie gleby. Innym powodem jest ich przywiązanie do „dzikiego ananasa” i chęć jego zachowania jako daru natury, który zapewnia stabilny i zrównoważony dochód wielu rodzinom.






Komentarz (0)