Pani My Hanh (mieszkająca w dzielnicy Saigon) poszukuje najemców do wynajęcia swojego trzypiętrowego budynku o powierzchni 350 m² (parter i dwa piętra), położonego tuż przy deptaku Nguyen Hue. Pomimo atrakcyjnej fasady o wysokości 14 metrów, nieruchomość pozostaje pusta od wielu miesięcy.
Według pani Hanh, nieruchomość ta jest reklamowana za 230 milionów VND miesięcznie, co sprawia, że doskonale nadaje się do wynajmu na cele biznesowe przez firmy, banki, kawiarnie i restauracje.
„Obniżyłam czynsz za mój lokal o około 20% w porównaniu z poprzednim razem, ale bardzo niewiele osób kontaktowało się ze mną z zapytaniami” – powiedziała pani Hanh.
![]() |
Wiele lokali komercyjnych przy deptaku Nguyen Hue w Ho Chi Minh City poszukuje nowych najemców. Zdjęcie: Dai Viet. |
Pan Nguyen Quoc Tuan, położony około 200 metrów od nieruchomości pani Hanh, również poszukuje najemców do parterowego, trzypiętrowego budynku przy ulicy Nguyen Hue. Całkowita powierzchnia użytkowa wynosi 1900 m², a czynsz wywoławczy wynosi 500 milionów VND miesięcznie. Jednak od kilku miesięcy nie udało się znaleźć najemcy.
Nieruchomość o powierzchni 262 m², położona tuż przy deptaku Nguyen Hue, należąca do pani Huynh Phuong Thao, przy ulicy Ngo Duc Ke, jest wystawiona na wynajem za 450 milionów VND miesięcznie. Pomimo doskonałej lokalizacji, nieruchomość pozostaje niewynajęta od trzech miesięcy. Obok domu pani Thao wisi również tabliczka z napisem „Do wynajęcia”.
![]() |
Wiele domów przy ulicy Ngo Duc Ke również szuka najemców. Zdjęcie: Dai Viet. |
Trzypiętrowy dom położony na skrzyżowaniu ulic Huynh Thuc Khang i Ho Tung Mau, w samym sercu Ho Chi Minh, stoi pusty od sześciu miesięcy. Wcześniej mieścił się tam oddział banku. Teraz dom pozostaje zamknięty i niezamieszkany.
Według reporterów VTC News fala przedsiębiorstw zwracających wynajęte lokale w centralnej części Ho Chi Minh City nadal jest duża.
Domy w atrakcyjnych lokalizacjach, niegdyś wspaniałe, teraz mają niezliczone tabliczki „do wynajęcia”. Ceny wynajmu również spadły gwałtownie, o około 20-30% w porównaniu z sytuacją sprzed 3-4 lat.
Le Manh Linh, pośrednik w obrocie nieruchomościami w dzielnicy Sajgon, przyznał, że wiele prestiżowych lokalizacji w sercu Ho Chi Minh City wciąż boryka się z problemem znalezienia najemców. Niektóre atrakcyjne, duże nieruchomości stoją puste od dwóch lat.
Według pana Linha, w przeszłości powierzchnie komercyjne w dzielnicach Nguyen Hue, Ho Tung Mau i Ngo Duc Ke były wynajmowane natychmiast po wywieszeniu szyldu. Teraz znalezienie najemcy zajmuje 3-6 miesięcy, a nawet rok.
Zmieniają się zachowania konsumentów, ceny spadają.
Dane PropertyGuru pokazują, że ceny wynajmu domów szeregowych w Ho Chi Minh City równomiernie spadły w drugim kwartale. W szczególności, w starej dzielnicy 1 odnotowano spadek o prawie 9%, podczas gdy w dzielnicach 4, 5, 7, Phu Nhuan i Binh Thanh spadki wyniosły 7-16% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Co ciekawe, ceny wynajmu w starych dzielnicach 10 i 11 spadły aż o 24-25%.
Według PropertyGuru obniżka ta odzwierciedla jedynie cenę wywoławczą; rzeczywista cena kontraktowa może być wyższa.
Pani Cao Thi Thanh Huong, ekspert z Savills w Ho Chi Minh City, zauważyła, że ceny domów szeregowych w obiektach komercyjnych stale rosły w ciągu ostatnich kilku lat. Wzrost cen domów szeregowych przewyższył nawet tempo wzrostu przychodów wielu sektorów handlu detalicznego. Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu kosztów wynajmu w dłuższej perspektywie.
Tymczasem rozwój wielokanałowych modeli sprzedaży i e-commerce sprawił, że przychody firm nie są już całkowicie uzależnione od lokalizacji sklepów. Te czynniki doprowadziły do znacznego spadku popytu na wynajem powierzchni handlowych.
![]() |
Nawet duże lokale w najlepszych lokalizacjach trudno znaleźć najemców. Zdjęcie: Dai Viet. |
Podobnie jak pani Huong, ekonomistka Tran Thang Long argumentuje, że fala firm zwracających wynajęte lokale nie wynika z tego, że nie potrzebują już sklepów. Raczej redefiniują one wartość drogiej powierzchni handlowej w kontekście szybko zmieniających się zachowań konsumentów.
Według pana Longa, przez wiele lat posiadanie lokalu na głównych ulicach zapewniało przewagę konkurencyjną, duży ruch pieszych, silną rozpoznawalność marki i wystarczające przychody, aby pokryć koszty wynajmu. Jednak model ten jest obecnie poddawany presji z wielu stron.
„E-commerce odmienił proces zakupowy konsumenta. Dzisiejsi klienci szukają produktów na platformach e-commerce, w mediach społecznościowych lub transmisjach na żywo, zanim zdecydują się na zakup. Nie muszą już chodzić po ulicach, żeby obejrzeć towary, jak kiedyś” – powiedział pan Long.
Według pana Longa, sklep w prestiżowej lokalizacji pełnił kiedyś funkcję „punktu sprzedaży”, ale teraz wiele firm może dotrzeć do klientów w całym kraju, dysponując jedynie magazynem w połączeniu z kanałem sprzedaży online. Rola tradycyjnych sklepów stacjonarnych znacznie zmalała w wielu branżach, takich jak moda, kosmetyki, artykuły gospodarstwa domowego i akcesoria.
Pan Long argumentował jednak również, że przypisywanie całej przyczyny zwrotu lokalu handlowi elektronicznemu jest niesprawiedliwą oceną. Ważniejszy jest aspekt efektywności biznesowej.
Zdaniem eksperta po latach rosnących kosztów ceny wynajmu na wielu ulicach w centrum miasta pozostają wysokie, a siła nabywcza odzyskuje siły wolniej, niż oczekiwano.
Firmy borykają się z wieloma rosnącymi wydatkami, takimi jak wynagrodzenia, logistyka, marketing, surowce i odsetki. Gdy przychody nie rosną proporcjonalnie, czynsz staje się pierwszym kosztem, który należy wziąć pod uwagę.
Zamiast wydawać setki milionów dongów miesięcznie na wynajem doskonałej lokalizacji, wiele firm decyduje się na przeprowadzkę do mniejszych lokali zlokalizowanych w uliczkach, centrach handlowych lub gęsto zaludnionych obszarach mieszkalnych, gdzie koszty są niższe, a działalność biznesowa nadal jest dobrze obsługiwana dzięki klientom, do których można dotrzeć za pośrednictwem platform cyfrowych.
„Innymi słowy, firmy nie kierują się już filozofią „lokalizacja jest wszystkim”, ale przechodzą na kalkulację efektywności w przeliczeniu na wydanego dolara” – powiedział pan Long.
Zdaniem pana Longa, tendencja do zwrotu drogich lokali odzwierciedla zasadniczą zmianę w myśleniu kadry zarządzającej.
Podczas gdy firmy wcześniej inwestowały w placówki stacjonarne, aby przyciągnąć klientów, teraz ich budżety przesuwają się w stronę reklamy internetowej, budowania świadomości marki w mediach społecznościowych, optymalizacji danych klientów i udoskonalania wielokanałowego doświadczenia zakupowego. Dolar wydany na reklamę cyfrową generuje znacznie więcej klientów niż dolar wydany na czynsz w sklepie.
Pan Long uważa, że główną przyczyną fali powrotów firm do wynajmowanych lokali są jednoczesne zmiany trzech czynników: zachowań konsumentów, presji na optymalizację kosztów oraz strategii biznesowych.
W obliczu coraz ostrzejszej konkurencji firmy nie pytają już: „Czy powinienem wynająć najlepszą lokalizację?”, ale raczej: „Czy ta lokalizacja generuje wartość adekwatną do kosztów?”. To największa zmiana na dzisiejszym rynku detalicznym.
Source: https://znews.vn/mat-bang-o-trung-tam-tphcm-do-mat-tim-khach-thue-post1663328.html













