
Samolot A-22 Foxbat (zdjęcie: Sputnik).
Rosyjscy pogranicznicy z Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) poinformowali 5 kwietnia, że ukraiński samolot pasażerski rozbił się w obwodzie briańskim w Rosji, w pobliżu granicy z Ukrainą.
Pilot samolotu przeżył katastrofę i został schwytany przez rosyjskie władze. Rosyjscy strażnicy graniczni nie sprecyzowali, czy był to samolot wojskowy , czy cywilny.
Zdjęcia udostępnione w internecie pokazują pilota najwyraźniej ubranego w strój wojskowy i czapkę maskującą. Pilot miał na sobie kamizelkę kuloodporną i karabin szturmowy AK podczas próby ucieczki.
Rosyjskie służby bezpieczeństwa poinformowały, że samolot rozbił się z „nieznanych przyczyn” w pobliżu wsi Butowsk, 25 km od granicy. Pilot próbował uciec z powrotem na Ukrainę, ale został schwytany przez patrol graniczny.
Uważa się, że samolot jest podobny do ultralekkiego samolotu Aeroprakt A-22 Foxbat produkowanego na Ukrainie. Samolot wylądował na otwartym polu.
Wcześniej tego dnia obwód briański został zaatakowany przez ukraińskiego drona, poinformował gubernator Aleksandr Bogomaz. Dron zrzucił ładunek wybuchowy na rejon Suzemski w regionie przygranicznym z Ukrainą, raniąc co najmniej jedną osobę.
Do incydentu doszło w czasie oskarżeń Moskwy o to, że Ukraina stoi za serią ataków na terytorium Rosji w ostatnich tygodniach. Obejmowały one ataki dronów na infrastrukturę cywilną w południowej Rosji oraz katastrofę drona na obrzeżach Moskwy, zaledwie około 120 km od Kremla.
Na początku marca rosyjskie siły zbrojne i służby bezpieczeństwa oskarżyły „ukraińską grupę dywersyjną” o infiltrację pogranicza briańskiego i atak na kilka wiosek. Według rosyjskiej FSB, grupa dywersyjna została „odparta z powrotem na terytorium Ukrainy i spotkała się z zakrojonym na szeroką skalę ostrzałem artyleryjskim”. FSB poinformowała, że na obszarze objętym atakiem ukraińskiej grupy znaleziono dużą ilość różnego rodzaju ładunków wybuchowych.
Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał to „atakiem terrorystycznym”, sugerując, że osoby stojące za nalotem mogły również być odpowiedzialne za zabójstwo rosyjskiej dziennikarki Darii Duginy w sierpniu ubiegłego roku.
Rosyjskie regiony przygraniczne były w ostatnich miesiącach wielokrotnie atakowane w trakcie zaciekłego konfliktu między oboma krajami, który trwa od ponad roku. Moskwa oskarża Kijów o udział w tych atakach. Ukraina zaprzecza jednak jakiemukolwiek udziałowi w ataku na obwód briański. Mychajło Podoliak, doradca szefa sztabu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, nazwał oskarżenie Rosji „prowokacją”.
W styczniu Kyryło Budanow, szef ukraińskiego wywiadu wojskowego, ostrzegł, że w najbliższej przyszłości możliwe są kolejne ataki na terytorium Rosji. Budanow nie sprecyzował jednak, czy Ukraina odegrała jakąkolwiek rolę w tych incydentach.
Źródło








Komentarz (0)