Inter Miami po raz kolejny musiał zdać się na geniusz Lionela Messiego, aby zapewnić sobie trzy punkty w walce o tytuł mistrza MLS.
Mecz na Chase Stadium zakończył się wynikiem 3-2, a najbardziej znaczący wkład w mecz miał Argentyńczyk z numerem 10, który strzelił dwa gole i zaliczył asystę.
Messi pomógł Interowi Miami zdobyć 3 punkty. Zdjęcie: Marca
W pierwszej połowie drużyna Davida Beckhama kontrolowała grę, ale miała problemy z przebiciem się przez obronę przeciwnika.
W 35. minucie Messi z własnej połowy zagrał 40-metrowe podanie za plecy obrońców DC United, pozwalając Tadeo Allende na przedarcie się i pokonanie bramkarza Luisa Barrazy, otwierając wynik spotkania.
Inter Miami odciążył zespół, ale na początku drugiej połowy doszło do niespodzianki. Dośrodkowanie z prawego skrzydła Christian Benteke skierował głową piłkę do siatki, wyrównując wynik na 2:2.
Radość DC United nie trwała długo, ponieważ klasa Messiego zrobiła różnicę.
W 65. minucie, po podaniu prostopadłym Jordiego Alby, Messi minął dwóch obrońców drużyny przeciwnej, po czym oddał płaski strzał w róg bramki, ustalając wynik na 2-1.
Chwilę później Inter Miami otrzymał rzut karny, ale Silvetti go nie wykorzystał.
Pod koniec meczu Messi strzelił spektakularnego gola. Po podaniu od Busquetsa, Leo pobiegł tuż za pole karne i wpakował piłkę w górny róg bramki, pokonując Barrazę.
Dzięki tym bramkom Messi zwiększył swój dorobek piłkarski do 882 bramek.
Mimo że Jacob Murrell w doliczonym czasie gry strzelił gola na 2:3, Inter Miami i tak zapewniło sobie zwycięstwo.
Inter Miami traci obecnie 8 punktów do Philadelphia Union, lidera Konferencji Wschodniej MLS. Jednak Messi i jego koledzy z drużyny rozegrali o trzy mecze mniej.
Źródło: https://vietnamnet.vn/ket-qua-bong-da-inter-miami-vs-dc-united-sieu-pham-messi-2444634.html






Komentarz (0)