Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Młody jackfruit zesłany…

VHXQ - Nawet teraz proste przesłanie, głęboko zakorzenione w kulturze prowincji Quang Nam: „Powiedzcie tym, którzy wracają w góry rzek, żeby zesłali młode jackfruity i wypuścili latające ryby” wciąż rozbrzmiewa w życiu społeczności zarówno nizinnych, jak i górskich.

Báo Đà NẵngBáo Đà Nẵng09/06/2026

Podążając za ciężarówkami od źródła do morza, młode owoce jackfruit regularnie docierają do miasta, a w tym samym kierunku powracają świeże, słone owoce morza o smaku wiejskim.

Sezonowe produkty górskie stają się towarem handlowym, na który składa się sos rybny, sól i owoce morza. Zdjęcie: ALĂNG NGƯỚC

Ryby morskie płyną w górę rzeki

Przed rokiem 2000 droga prowincjonalna DT604 (obecnie autostrada krajowa nr 14G) z Tuy Loan (gmina Hoa Vang) do centrum dawnego dystryktu Dong Giang była wciąż chaotycznym odcinkiem skalistych zboczy. Tylko jeden autobus dziennie kursował w obie strony, przewożąc ludzi i wszelkiego rodzaju towary pierwszej potrzeby. Niektórymi dniami cały autobus był wypełniony koszami owoców morza, przysyłanymi przez handlarzy z nizin na sprzedaż mieszkańcom terenów górskich.

Kiedy byliśmy dziećmi, około południa podążaliśmy zboczem góry do „głównej drogi”, żeby złapać autobus, tylko po to, żeby rzucić okiem na nieznajome twarze i poczekać, aż kosze z lśniącymi rybami morskimi zostaną wyładowane na suszarnię wioski. O dziwo, zapach ryb morskich nie był tak intensywny, jak sobie wyobrażaliśmy. W bambusowych koszach znajdowały się wszelkiego rodzaju ryby, od makreli, trznadla, tuńczyka, po barramundi i płaszczkę…

Pani Cá była handlarką ryb, specjalizującą się w ich dystrybucji w regionie górzystym w tamtym czasie. Choć miała ponad 60 lat, wciąż była energiczna. Niemal każdego dnia podążała za wolno poruszającymi się autobusami w górę zboczy gór. Gdy tylko wysiadała z autobusu, z zapałem rozdawała ryby drobnym handlarzom, którzy zawozili je do górskich wiosek. Niektórzy wymieniali je na banany lub jackfruit, inni na pędy bambusa, trzcinę lub inne produkty znalezione na polach lub w lasach. W ten sposób ryby morskie transportowano tymi autobusami w góry, stając się na długo popularnym daniem dla mieszkańców gór.

Pewnego razu, po szkole, z przyjaciółmi celowo zostaliśmy w południe, żeby poczekać na autobus z rybami. Po powolnym podjeździe pod górę, niebieski autobus z piskiem opon zatrzymał się przed sklepem wielobranżowym w wiosce. Kosze z rybami wyładowano z autobusu i postawiono tuż przed nami. Z radością dotykaliśmy chłodnych, zamarzniętych ryb dłońmi. Od czasu do czasu dorośli nas przeganiali, ale i tak zostawaliśmy, aż „tymczasowy targ” się zamknął, szukając małych kostek lodu do płukania w strumieniu, a potem ssąc je, żeby się ochłodzić.

Może ci się spodobać
Szpital Położniczo-Pediatryczny Da Nang nawiązał współpracę partnerską z gminą Dong Giang.
Szpital Położniczo-Pediatryczny Da Nang nawiązał współpracę partnerską z gminą Dong Giang.DNO - 12 grudnia Szpital Położniczo-Pediatryczny Da Nang oraz gmina Dong Giang podpisały program partnerstwa mający na celu wymianę doświadczeń, koordynację zasobów i wzajemne wsparcie w dziedzinie specjalizacji medycznej, zwłaszcza położnictwa i pediatrii.
Otwarcie możliwości zrównoważonego rozwoju dla Dong Giang.
Otwarcie możliwości zrównoważonego rozwoju dla Dong Giang.Zakończenie planowania i aranżacji przestrzeni mieszkalnych stwarza Dong Giangowi możliwość efektywnego wykorzystania potencjału i promowania zrównoważonego rozwoju na obszarach zamieszkiwanych przez mniejszości etniczne.
Udzielanie wsparcia rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej w okręgu Lien Chieu.
Udzielanie wsparcia rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej w okręgu Lien Chieu.DNO - Rano 25 czerwca Miejska Organizacja Charytatywna i Stowarzyszenie Ochrony Dzieci, we współpracy z Da Nang General Printing Company Limited, zorganizowało przekazanie wsparcia na naprawy domów i pomoc w znalezieniu źródeł utrzymania dwóm pokrzywdzonym rodzinom z okręgu Lien Chieu.

Przed powstaniem krajowej sieci energetycznej lód był rzadkim towarem. Tylko kilka straganów z herbatą go miało, a i tak było ich niewiele. W tamtych czasach górskie dzieci bardziej pragnęły uczucia „jedzenia lodu” niż… chodzenia do szkoły. Pamiętam, jak pewnego razu, gdy tylko znaleźliśmy kawałek lodu pozostawiony pod trawą obok akwarium, wszyscy pobiegliśmy, żeby go zanieść do strumienia przed wioską, umyliśmy go do czysta i energicznie żuliśmy. Ten lodowaty smak pozostał żywo w moich wspomnieniach z dzieciństwa.

W chłodne zimowe miesiące, kiedy brakuje owoców morza, słony smak morza wciąż unosi się w posiłkach górskich rodzin. Suszone ryby latające, sos rybny, a nawet nieskazitelna biała sól, którą zgromadzono wcześniej, pomogły wielu rodzinom przetrwać chude miesiące. W latach poważnych klęsk żywiołowych, kiedy uprawy ryżu giną z powodu powodzi, to właśnie suszone ryby i sos rybny – proste, rustykalne prezenty z regionu nadmorskiego – pomogły wielu rodzinom przetrwać chłód i głód…

Świeża ryba, transportowana w „dwóch koszach”, dociera do wiosek w całym górzystym regionie. Zdjęcie: ALĂNG NGƯỚC

Prezenty dostarczane pojazdami.

Kiedy mój ojciec żył, co weekend kazał mi i mojemu rodzeństwu iść do ogrodu, nazbierać młode jackfruity, pokroić kiście bananów i wybrać kilka ananasów, które podarowaliśmy naszemu szanownemu gościowi. Tym gościem był wujek Son, kierowca autobusu na trasie Da Nang – Hien. Jak zwykle, około 8 rano w sobotę, wujek Son zatrzymywał autobus po drugiej stronie „głównej drogi”, a następnie wlecze się do domu, aby zebrać kiście bananów i młode jackfruity, które miały być zabrane z powrotem na południe. Czasami z ojcem nosiliśmy nawet prezenty z naszego rodzinnego miasta aż na drogę prowincjonalną, żeby zostawić je w autobusie, a potem szybko kupowaliśmy sos rybny i sól, żeby wrócić.

Jakiś czas później, gdy droga DT604 została utwardzona, autobusy stopniowo przestały kursować. Jednak codzienne podróże z owocami morza w góry trwały nadal. W tym czasie niektórzy handlarze Kinh używali motocykli z koszami przymocowanymi po obu stronach do transportu ryb, przemierzając wioski. Aby złapać świeży połów, musieli dotrzeć do miasta o świcie, a następnie szybko wrócić w góry. Ich miejscem postoju był zazwyczaj dziedziniec przed bramą wioski; czasami podjeżdżali pod samą werandę domu, aby ludzie mogli wybrać ryby.

Ludzie w górach często nazywają je „dwoma koszami”. Rano wnoszą ryby na górę, a po południu zwożą jackfruity, banany i ananasy z powrotem do miasta. Kosze są stale napełniane i opróżniane, tak jak ludzie z gór i wybrzeża dzielili się smakami swojej ojczyzny przez lata ubóstwa.

Może ci się spodobać
„Zielona Tarcza” w Dong Giang
„Zielona Tarcza” w Dong GiangDzięki wspólnym wysiłkom mniejszości etnicznych lasy w Dong Giang zachowują zieleń. Przyczynia się to do ochrony źródeł utrzymania społeczności i promowania zrównoważonego rozwoju w tym górzystym regionie.
Delegacja Rady Ludowej Miasta Da Nang wręczyła 250 prezentów mieszkańcom gminy Dong Giang.
Delegacja Rady Ludowej Miasta Da Nang wręczyła 250 prezentów mieszkańcom gminy Dong Giang.DNO - Po południu 18 grudnia delegacja Rady Ludowej Miasta Da Nang, na czele z panem Quang Van Ngoc, przewodniczącym Komisji Kultury i Spraw Społecznych, odwiedziła i wręczyła prezenty mieszkańcom gminy Dong Giang, którzy ucierpieli w wyniku klęsk żywiołowych.
Le Cong Hung, sekretarz Związku Młodzieży Miasta Da Nang, został wybrany na członka Stałego Komitetu Komitetu Centralnego XIII Krajowego Związku Młodzieży.
Le Cong Hung, sekretarz Związku Młodzieży Miasta Da Nang, został wybrany na członka Stałego Komitetu Komitetu Centralnego XIII Krajowego Związku Młodzieży.DNO – Rano 25 czerwca XIII Zjazd Narodowy Komunistycznego Związku Młodzieży Ho Chi Minha, na kadencję 2026-2031, powołał Komitet Wykonawczy, Komitet Stały i Sekretariat Komitetu Centralnego Związku Młodzieży. Le Cong Hung, sekretarz Związku Młodzieży Miasta Da Nang, został wybrany na członka Komitetu Stałego XIII Komitetu Centralnego Związku Młodzieży.

Pewnego dnia wybraliśmy się w góry, podążając starą „drogą solną”, by odtworzyć ślady naszych przodków. Nazywana „drogą solną”, była w rzeczywistości trasą transportu żywności, w tym soli, z nizin w góry. Wzdłuż dawnej trasy zachowało się wiele śladów przeszłości. Ludzie zarówno z nizin, jak i z gór, ilekroć wspominają dawne czasy, wciąż odczuwają ukłucie nostalgii, wspominając czasy bliskich więzi i dzielenia się podczas podróży, podczas których przewożono towary przez góry, a wozy mozolnie pokonywały strome, skaliste zbocza.

Regularnie zsyłano młode jackfruity, a latające ryby pieczołowicie hodowano. Ten prosty akt dobroci pozostaje żywy w pamięci wielu osób do dziś…

Źródło: https://baodanang.vn/mit-non-gui-xuong-3339836.html

Trendy według kategorii

Najczęściej czytane

Google Trends

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Địa phương

Produkt

Happy Vietnam
KĄCIK DO NAUKI, GDY RODZICE WYCHODZĄ W TEREN

KĄCIK DO NAUKI, GDY RODZICE WYCHODZĄ W TEREN

początkująca piękność

początkująca piękność

Świt nad morzem

Świt nad morzem