![]() |
Nie podpisując kontraktu z Semenyo, MU zaoszczędziło sporą sumę pieniędzy, która pozwoliła mu zrealizować swoje ambicje tego lata. |
Zimowe okno transferowe 2026 roku zamknęło się dla MU po cichu, bez ogłoszonych znaczących transferów. Nie oznacza to jednak, że drużynie brakuje kierunku.
Na początku stycznia, gdy Ruben Amorim był jeszcze na stanowisku, INEOS przedstawił długoterminowy plan rozwoju skoncentrowany wokół portugalskiego stratega. Formacja 3-4-2-1 została uznana za fundament, co pociągnęło za sobą konieczność pozyskania zawodników idealnie dopasowanych do tego systemu.
W tym kontekście Antoine Semenyo stał się głównym celem. 26-latek był wysoko ceniony przez Amorima za swoją szybkość, siłę i wszechstronne umiejętności.
MU szybko włączyło się do wyścigu, gdy Semenyo miał klauzulę odstępnego wartą 65 milionów funtów. Jednak umowa wkrótce przerodziła się w dwustronny wyścig z Man City, a ostatecznie zwyciężyli „sąsiedzi”.
Semenyo wybrał Etihad, zostawiając na Old Trafford ogromne rozczarowanie. W tamtym czasie wielu kibiców uznało to za kolejną porażkę w negocjacjach.
Ale zaledwie kilka dni później sytuacja całkowicie się zmieniła. Amorim został zwolniony, a Michael Carrick objął stanowisko tymczasowe. MU natychmiast powrócił do znanego już ustawienia 4-2-3-1 i szybko odzyskał stabilność.
![]() |
Semenyo wybrała Man City zamiast MU. Zdjęcie: Reuters . |
Trzy kolejne zwycięstwa pod wodzą Carricka nie tylko podniosły morale Manchesteru United, ale także pozwoliły mu wrócić do walki o miejsce w Lidze Mistrzów. W tym kontekście brak wydania 65 milionów funtów na Semenyo nagle stał się pozytywnym aspektem.
MU uniknął ryzyka związanego z dokonaniem dużej inwestycji w zawodnika, który pasował do filozofii menedżera, który opuścił klub, a jednocześnie zachował kluczowe zasoby finansowe.
INEOS nadal utrzymuje, że Carrick to tylko rozwiązanie krótkoterminowe i że latem 2026 roku MU zatrudni stałego menedżera, a jednocześnie przebuduje środek pola. Dzięki budżetowi zachowanemu po transferze Semenyo, zespół ma podstawy, by skupić się na bardziej odpowiednich zawodnikach, takich jak Elliot Anderson czy Adam Wharton – nazwiskach kojarzonych z długoterminową wizją, a nie impulsywnymi decyzjami.
W piłce nożnej nie każda nieudana transakcja transferowa jest negatywna. Dla Manchesteru United utrata Semenyo może być koniecznym krokiem w rozwoju, który utoruje drogę do bardziej udanego kierunku.
Źródło: https://znews.vn/mua-hut-semenyo-vo-tinh-giup-mu-post1625020.html








Komentarz (0)