Egzamin maturalny 2026 dobiegł końca, pozostawiając uczniów z całą gamą emocji. Ale za egzaminami, trudnymi pytaniami i obawami o wyniki kryje się cicha podróż rodziców – tych, którzy wraz ze swoimi dziećmi przeżyli ten „sezon egzaminacyjny” na swój własny, wyjątkowy sposób.
Osobą, która nie mogła spać w nocy poprzedzającej egzamin, była moja matka.
Gdy uczniowie zdawali egzaminy końcowe matury w 2026 roku, wielu rodziców odetchnęło z ulgą po dniach nerwowego oczekiwania. Dla nich był to nie tylko egzamin ich dziecka, ale także emocjonalny moment dla całej rodziny.
Pani Truong Thi Thanh My, matka kandydatki Nguyen Thanh Thao Nhi, powiedziała, że po raz pierwszy zabrała swoją najstarszą córkę na egzamin maturalny. Dlatego też dzień egzaminu stał się dla niej wyjątkowym momentem, w którym chciała osobiście towarzyszyć córce.

Pani Truong Thi Thanh My (druga od lewej) i jej druga córka dołączyły do atmosfery dopingu na miejscu egzaminu. Według niej, wsparcie wolontariuszy pomogło rodzicom i kandydatom poczuć się pewniej podczas tego ważnego egzaminu.

„Obudziłam się o 4 rano, bo byłam zdenerwowana. Zanim poszłam na egzamin, myślałam, że będzie tylko moja córka i ja. Ale kiedy dotarłam na miejsce, poczułam ciepło ze strony wolontariuszy. Wspierali zarówno kandydatów, jak i ich rodziców, pomagając wszystkim poczuć się swobodniej i pewniej” – powiedziała pani My .

Największą radość sprawiły jej nie wyniki egzaminów, ale wysiłki córki zmierzające do spełnienia marzenia o pójściu na uniwersytet.
Pani Truong Thi Thanh My uściskała córkę, by dodać jej otuchy, przed egzaminem i powitała ją po zakończeniu testu.
Według pani My, jej córka zawsze siedziała do późna i wstawała wcześnie, żeby uczyć się w okresie przygotowań do egzaminów. Widząc tę wytrwałość, była jeszcze bardziej dumna z drogi rozwoju córki. „Nie przywiązuję zbyt dużej wagi do tego, do której szkoły się dostanie. Najcenniejsze jest to, że dała z siebie wszystko i dojrzała po długim okresie nauki” – powiedziała.


Uściski, czujne spojrzenia i słowa zachęty ze strony rodziców stały się szczególnym źródłem wsparcia moralnego, towarzyszącym kandydatom podczas egzaminu maturalnego w 2026 r.
Dni poprzedzające egzamin były również czasem, w którym cała rodzina wspólnie zmagała się z presją. Pani My powiedziała, że jej córka cierpiała na bezsenność z powodu stresu. Aby pomóc córce ustabilizować stan psychiczny, postanowiła pozwolić jej spać z matką.
„Wszystko, co mogłam dać mojemu dziecku, to miłość i spokój. Przytulałyśmy się do snu, rozmawiałyśmy i dodawałyśmy sobie otuchy. Na szczęście znowu dobrze spała. Ale w noc przed egzaminem to ja nie mogłam spać” – śmiała się.
Rodzicom nie zależy najbardziej na ocenach.
Za uśmiechami kandydatów po egzaminie kryje się równie niespokojne oczekiwanie ich rodziców. Dla pani Pham Thi Ngan (oddziału Di An) każda sesja egzaminacyjna to czas pełen niecierpliwego oczekiwania.
Powiedziała, że pierwszego dnia egzaminu wstała o 4 rano, żeby przygotować śniadanie, a następnie bardzo wcześnie rano zawiozła dziecko na miejsce egzaminu w liceum Le Quy Don (dzielnica Xuan Hoa). Na trasie liczącej prawie 20 kilometrów, ruch w pobliżu mostu Binh Trieu był duży, co wzbudziło w niej obawy o możliwość wpływu na termin egzaminu dziecka.

Pani Pham Thi Ngan opiekuje się swoim synem, Tran Duc Hau, i motywuje go, gdy ten powtarza swoją wiedzę przed egzaminem z matematyki.
„Wyruszyliśmy z córką około 5 rano. Miałam tylko nadzieję, że dotrze na miejsce egzaminu na czas i zachowa spokój. Najważniejsze, co jej powiedziałam, to żeby zachowała spokój i zrobiła test, a ja zawsze będę przy niej, żeby ją wspierać” – powiedziała pani Ngan.
Według pani Ngan, przez cały rok szkolny 12. klasa, rodzina zawsze starała się wspierać i motywować dziecko podczas powtórek. Pomimo pewnych obaw przed egzaminem, pani Ngan zachęcała dziecko do skupienia się na każdym przedmiocie, zamiast wywierać presję na końcowy wynik.
Tymczasem w centrum egzaminacyjnym w szkole średniej Le Quy Don (dzielnica Thu Duc) pani Tran Le Xuan podzielała odczucia wielu innych rodziców oczekujących na zakończenie egzaminów przez jej dziecko.

Mimo że odległość z domu do miejsca egzaminu wynosi zaledwie około 15-20 minut, pani Tran Le Xuan (po lewej) aktywnie zorganizowała swój harmonogram pracy, aby odebrać swoje dziecko i towarzyszyć mu w tych ważnych dniach.
„Bardzo martwiłam się egzaminem z literatury. Kiedy zobaczyłam, jak moje dziecko i wielu innych kandydatów wychodzi z sali egzaminacyjnej z uśmiechami na twarzach, poczułam ulgę. Potem, kiedy moje dziecko powiedziało, że całkiem dobrze poszło mu na egzaminie z matematyki, cała rodzina była szczęśliwa” – powiedziała pani Xuan.

Wielu rodziców twierdzi, że największą troską rodziny podczas przygotowań do egzaminów nie są oceny, lecz dobrostan psychiczny dziecka.

Oprócz dbania o posiłki, sen i zdrowie, pani Xuan uważa, że obecność rodziców w dniach egzaminów jest również ogromnym źródłem zachęty dla kandydatów. „Rodzina zawsze zachęca mnie do wiary w to, czego się nauczyłam. Niezależnie od wyniku, moi rodzice zawsze będą przy mnie, aby mnie wspierać” – powiedziała.

Zamiast wywierać na dzieci presję, rodziny starają się pomóc im zachować pewność siebie i poczucie komfortu.
Egzamin maturalny w 2026 roku oficjalnie zakończył się po dniach intensywnej presji i niepokoju. Za każdym uczniem stoją rodzice, którzy w milczeniu obserwują, czekają i wspierają go. Być może największą nagrodą dla rodziców nie są wyniki, ale obserwowanie, jak ich dzieci dojrzewają po osiągnięciu jednego z najważniejszych momentów w ich szkolnym życiu.
Źródło: https://nld.com.vn/mua-thi-cua-con-noi-long-cua-cha-me-196260612143026564.htm








