„Przebudzenie” zubożałej ziemi
Zanim osiedlili się w skąpanych w słońcu Centralnych Wyżynach, Luong Van Linh pracował jako elektryk, a jego żona, Nguyen Thi Thoa, pracowała jako księgowa i mieszkała w Hai Phong. W 2014 roku zaczęli pielęgnować swoje marzenie o rolnictwie ekologicznym i wyjechali aż do Dong Nai, aby nauczyć się technik rolniczych. W 2022 roku wybuchła pandemia COVID-19, która spowodowała poważne trudności i zmusiła ich do podjęcia ważnej decyzji, która zmieniła ich życie: opuścili tętniące życiem miasto i wrócili do wiejskiej wioski Ndrếch (gmina Ea Wer), aby zająć się rolnictwem ekologicznym.
Wykorzystując swoje doświadczenie, para zainwestowała w zasadzenie 3,5 hektara drzew owocowych, a także nawiązała współpracę z lokalnymi rolnikami, aby uprawiać dodatkowe 20 hektarów. Wysokiej jakości odmiany owoców z Cho Lach (dawniej prowincja Ben Tre ), takie jak pomelo, pomarańcza, mandarynka, papaja i guawa, zostały starannie pielęgnowane i zapuściły korzenie oraz rozkwitły na terenach, które wcześniej uważano za niezdolne do produkcji słodkich owoców.
![]() |
| Pan Linh dbał o roślinność, aby zapobiec erozji i zachować luźność i żyzność gleby. |
Pan Linh opowiadał: „Najtrudniejszym wyzwaniem dla rolników jest udomowienie gleby. Na początku gleba była bardzo jałowa, praktycznie pozbawiona składników odżywczych, ponieważ ludzie regularnie uprawiali maniok i kukurydzę, stosując dużo pestycydów. Gleba w Ea Wer była w większości wyjałowiona, a jej struktura stwardniała. Gdybyśmy nadal stosowali stare metody, ponieślibyśmy porażkę”. Zamiast polegać na chemikaliach, on i jego żona zastosowali kompleksowy proces ulepszania gleby, wykorzystując bogate w składniki odżywcze produkty naturalne, takie jak nawóz rybny, obornik krowi, obornik kurzy i biofertylizator. Co ważne, nie usunęli dzikiej trawy rosnącej na powierzchni, ale przekształcili ją w „robotnice”, które zatrzymywały wilgoć i stanowiły „bank składników odżywczych” dla upraw. Pani Thoa wyjaśniła: „Trawa działa jak tarcza dla gleby, zapobiegając erozji i doskonale zatrzymując wilgoć. Po regularnym koszeniu chwasty są kompostowane, aby nawozić uprawy”.
Dzięki starannym inwestycjom i troskliwej pielęgnacji każdej rośliny, rodzinne 3,5 hektara pomarańczy i pomelo przynosi obecnie stabilne plony. Organiczne, wolne od chemikaliów produkty o słodkim, orzeźwiającym smaku i charakterystycznym aromacie z łatwością podbijają wymagające rynki, generując dochód w wysokości około 1 miliarda VND rocznie.
Sukces osobisty nie jest ich ostatecznym celem. We wrześniu 2024 roku wraz z kolegami założyli Spółdzielnię Rolniczą Luong Dinh Green Pomelo, zrzeszającą 7 członków oficjalnych i 14 członków stowarzyszonych. Największym pragnieniem osób tworzących zielone plony na jałowej ziemi jest zachęcenie wszystkich do uprawiania rolnictwa ekologicznego i zapewnienie stabilnego rynku zbytu dla swoich produktów, aby czyste produkty mogły dotrzeć do konsumentów w całym kraju.
Ogród wielokulturowy pełen słodkich owoców.
W Hamlecie 16 przekonująca moc rolnictwa ekologicznego została zaprezentowana na zdjęciu rodzinnego sadu pana Luong Thanh Ha, zajmującego powierzchnię prawie 1,3 hektara i obejmującego różne uprawy, takie jak longan, durian, mango, zielony pomelo, kokos, gwiaździste jabłko i tajski jackfruit…
Odwiedzający ogród są zawsze zachwyceni i zachwyceni świeżym, chłodnym powietrzem i bujnym, całorocznym wzrostem drzew owocowych. Rolnictwo ekologiczne pomogło zdywersyfikować ekosystem, zminimalizować naturalne szkodniki i choroby oraz niezwykle skutecznie chronić glebę. Aby osiągnąć ten sukces, małżeństwo od ponad 10 lat konsekwentnie stosuje metody rolnictwa naturalnego. Rozumieją lepiej niż ktokolwiek inny, że rolnictwo to nie tylko źródło utrzymania, ale także ochrona długoterminowego źródła utrzymania.
![]() |
| Pan Luong Thanh Ha (po prawej) prezentuje ekologiczny sad owocowy swojej rodziny. |
Pan Ha podkreślił, że zdrowie gleby jest równie ważne, jak dobór odpowiednich sadzonek. Dlatego, aby utrzymać jej luźność i żyzność, jego rodzina stosuje nawozy mikrobiologiczne i dobrze rozłożony obornik krowi do organicznego nawożenia upraw. Ponadto, sam produkuje biologiczne pestycydy do zwalczania szkodników i chorób, całkowicie rezygnując z użycia pestycydów chemicznych.
Przez ostatnie 10 lat rodzina pana Ha nie tylko szerzyła ducha ochrony ziemi i podtrzymywała wiarę w tworzenie ekologicznych produktów rolnych, ale także wniosła znaczący wkład w ochronę środowiska. Dzięki ich ciężkiej pracy i wytrwałości ziemia jest zawsze żyzna, sady bujne i zielone, rodząc piękne owoce i przynosząc dobre plony. Rodzina ma owoce na sprzedaż o każdej porze roku, osiągając średni zysk przekraczający 400 milionów VND rocznie.
Aby ułatwić i ustabilizować produkcję, dostarczając hurtowo i detalicznie czyste produkty dużym przedsiębiorcom w Hanoi , Da Nang i Sajgonie, pan Luong Thanh Ha dołączył do Spółdzielni Rolniczo-Usługowo-Handlowej Tan Hoa. Pan Ha zwierzył się: „Uprawiamy nie tylko po to, by generować zysk, ale także po to, by służyć naszym rodzinom, krewnym i przyjaciołom. Możliwość jedzenia słodkich, czystych owoców z własnego ogrodu daje nam poczucie pewności siebie i szczęścia!”
Song Quynh
Źródło: https://baodaklak.vn/kinh-te/202603/mua-xanh-tren-dat-kho-be92f08/








Komentarz (0)