
USA publikują dane o zatrudnieniu w sektorze prywatnym.
Sektor prywatny w USA stworzył około 109 000 nowych miejsc pracy, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 61 000 w poprzednim miesiącu, a także wynik wyższy niż prognoza Dow Jones. Chociaż ogólny wzrost był dość pozytywny, istniała znaczna dysproporcja między sektorami – ponad połowa nowych miejsc pracy powstała w sektorze opieki zdrowotnej i edukacji , a następnie w handlu i transporcie. Co ciekawe, sektor wytwórczy odnotował wzrost jedynie o około 2000 miejsc pracy, pomimo wysiłków rządu zmierzających do przywrócenia miejsc pracy w przemyśle w USA.
Według danych opublikowanych 5 maja przez amerykańskie Biuro Statystyki Pracy (BLS) wskaźnik zatrudnienia wzrósł do 3,5% w marcu 2026 r. – to najszybsze tempo od dwóch lat i więcej niż 3,1% w lutym.
Matthew Martin, starszy ekonomista w Oxford Economics, napisał w raporcie badawczym, że biorąc pod uwagę średnią trzymiesięczną wskaźnika zatrudnienia, liczba ta jest „prawie płaska w porównaniu z początkiem roku, co sugeruje, że mogła osiągnąć najniższy poziom po czterech latach spadków”.
Według BLS aktywność na rynku pracy utrzymywała się na wysokim poziomie w kilku sektorach: w transporcie, magazynowaniu i usługach komunalnych w marcu przybyło 108 tys. miejsc pracy, podczas gdy w usługach profesjonalnych i biznesowych przybyło 165 tys. miejsc pracy, a w zakwaterowaniu i usługach gastronomicznych przybyło 124 tys. miejsc pracy.
Co więcej, według danych BLS, odsetek pracowników dobrowolnie odchodzących z pracy nieznacznie wzrósł do 2% w marcu z 1,9% w lutym. Pracownicy często odchodzą, aby zmienić pracę, dlatego ekonomiści często postrzegają ten wskaźnik jako miarę pewności siebie w znalezieniu nowego zatrudnienia.
Co więcej, mimo że rok 2025 był najgorszym rokiem pod względem wzrostu zatrudnienia od ponad 20 lat, nie wliczając recesji, przedsiębiorstwa utworzyły w marcu 178 000 nowych miejsc pracy, co stanowi najwyższą miesięczną liczbę od 2024 r.
Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie spowodował szok w dostawach ropy naftowej, co doprowadziło do powszechnego wzrostu cen energii. Średnia cena benzyny w USA wzrosła do 4,45 dolara za galon 4 maja, w porównaniu do 2,94 dolara za galon 23 lutego, tuż przed wybuchem wojny – wzrost o około 51% w ciągu zaledwie dwóch miesięcy.
Według starszego ekonomisty Matthew Martina, chociaż „jest za wcześnie, aby dostrzec negatywny wpływ wojny na dane z rynku pracy opublikowane 5 maja”, wyższe ceny ropy naftowej grożą ograniczeniem popytu konsumpcyjnego poprzez osłabienie wydatków gospodarstw domowych. Ponadto firmy prawdopodobnie będą nadal ograniczać plany zatrudnienia z powodu rosnącej niepewności, opóźniając tym samym trwałą poprawę wskaźników zatrudnienia. Wojna między USA, Izraelem i Iranem będzie stanowić wyzwanie dla rynku pracy.
Źródło: https://vtv.vn/my-cong-bo-du-lieu-viec-lam-tu-nhan-100260506232158045.htm








Komentarz (0)