
Według amerykańskich urzędników, porozumienie ma bardzo ogólny charakter i ma na celu przede wszystkim ułatwienie dalszych negocjacji. Według CNN , ramy dokumentu mają pomóc Iranowi uzyskać przewagę w przekonywaniu krajowej opinii publicznej.
Przedstawiciele USA stwierdzili, że memorandum o współpracy liczyło zaledwie około półtorej strony i nie odzwierciedlało w pełni ważnych, zakulisowych zobowiązań podjętych przez USA i Iran. Według przedstawicieli USA, to właśnie te zakulisowe zobowiązania, nieuwzględnione w oficjalnym dokumencie, skłoniły Waszyngton do dalszego uczestnictwa w porozumieniu.
Stany Zjednoczone uważają, że pisemne porozumienia mają mniejsze znaczenie niż milczące zobowiązania.
„Ludzie nie powinni nadinterpretować sformułowań zawartych w notatce” – powiedział amerykański urzędnik, opisując ją jako „dokument o charakterze głównie politycznym ”.
„Ważniejsze od jakiejkolwiek pisemnej umowy jest to, co obie strony zrozumiały i co dorozumianie uzgodniły za kulisami. Dlatego obie strony muszą sfinalizować umowę ramową, aby stworzyć środowisko do dalszych dyskusji”.
W zasadzie ten dokument stwierdza jedynie, że zniesiemy sankcje, osiągniemy porozumienie z Iranem w sprawie programu nuklearnego i uwolnimy zamrożone aktywa Iranowi. Zniesienie sankcji będzie zależało od faktycznych postępów. Aktywa zostaną uwolnione dopiero po uzgodnieniu mechanizmu – powiedział CNN przedstawiciel USA o nieujawnionym memorandum między USA a Iranem.
Urzędnik dodał, że zespół negocjacyjny prezydenta Trumpa „opracował styl języka w tekście, który pozwolił Iranowi powiedzieć to, co musiał powiedzieć swojej opinii publicznej”.
Jednak takie podejście niesie ze sobą ryzyko, że administracja Trumpa spotka się z negatywną reakcją krajowej opinii publicznej.
![]() |
Pan Trump bierze udział w szczycie G7 we Francji. Zdjęcie: Reuters . |
Obecnie wielu przedstawicieli radykalnych Republikanów zajmujących się kwestią Iranu zwróciło się o udostępnienie im ram porozumienia, obawiając się, że administracja Trumpa poszła na zbyt wiele ustępstw wobec Iranu w zamian za zakończenie działań wojennych.
Według źródła, które zapoznało się z dokumentem i opisało jego treść stacji CNN , w notatce nie ma szczegółów dotyczących zobowiązań Iranu w odniesieniu do jego zapasów wysoko wzbogaconego uranu.
Zamiast tego dokument stwierdza jedynie ogólnie, że Iran „potwierdza, że nigdy nie zbuduje broni jądrowej”.
Jednakże urzędnicy amerykańscy stwierdzili, że Iran przesłał Waszyngtonowi milczące zapewnienia za pośrednictwem kanałów komunikacji, potwierdzając w ten sposób swoją gotowość do ustępstw.
Obejmuje to umożliwienie Stanom Zjednoczonym udziału w procesie niszczenia wzbogaconego uranu w Iranie. Proces ten byłby koordynowany z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej (MAEA). Według urzędników, szczegóły te nie zostały wyraźnie określone w memorandum.
W memorandum szczegółowo opisano również korzyści finansowe, jakie Iran może uzyskać, jeśli w pełni wywiąże się ze swoich zobowiązań. Obejmuje to m.in. dostęp do przyszłego prywatnego funduszu inwestycyjnego o wartości 300 miliardów dolarów .
W dokumencie wspomniano również o uwolnieniu zamrożonych irańskich aktywów, ale nie określono konkretnego terminu. Stwierdzono jedynie, że aktywa te zostaną zwrócone Iranowi po postępach w kolejnych rundach negocjacji.
Porozumienie stanowi również, że Iran będzie mógł eksportować ropę naftową i produkty petrochemiczne natychmiast po podpisaniu memorandum. Jednocześnie Stany Zjednoczone zniosą sankcje, aby Teheran mógł czerpać korzyści finansowe z tego eksportu.
„Iran będzie mógł skorzystać z korzyści wynikających z memorandum tylko wtedy, gdy w pełni wypełni wszystkie podjęte zobowiązania, w tym nierozwijanie broni jądrowej, neutralizowanie wzbogaconego materiału nuklearnego i nieutrudnianie swobody żeglugi w Cieśninie Ormuz” – powiedział CNN przedstawiciel USA.
Powody, dla których Stany Zjednoczone nie opublikowały jeszcze memorandum.
Chociaż Stany Zjednoczone nie opublikowały memorandum, jego kopie krążą wśród europejskich urzędników i państw G7 uczestniczących w szczycie we Francji. Przywódcy zwrócili się do Trumpa z prośbą o wyjaśnienie pewnych kwestii podczas spotkań w Évian-les-Bains.
![]() |
Uważa się, że europejscy przywódcy grupy G7 dokonali przeglądu treści oficjalnego memorandum między USA a Iranem. Zdjęcie: Reuters . |
Tajemnica otaczająca treść umowy jest obecnie przedmiotem krytyki ze strony niektórych republikańskich sojuszników Trumpa, którzy zastanawiają się, dlaczego uzgodnione i podpisane już ramy prawne nie zostały upublicznione.
Wypowiadając się publicznie, pan Vance stwierdził, że Stany Zjednoczone chciałyby upublicznić dokument, ale musiałyby przestrzegać „procedur dyplomatycznych ”, ponieważ Iran i kraje mediacyjne chciałyby wdrożyć go zgodnie z odpowiednią mapą drogową.
„Katar i Pakistan pośredniczyły w całym procesie negocjacji z Iranem. Poprosili nas o koordynację w sprawie terminu ogłoszenia porozumienia” – powiedział Vance w wywiadzie dla Fox News 16 czerwca.
Według źródeł, niektórzy urzędnicy w administracji Trumpa chcieliby szybko upublicznić dokument, dając jednocześnie Iranowi czas na dokończenie wewnętrznych procedur.
„Chcemy wkrótce opublikować dokument. Zasugerowali, żeby poczekać do 19 czerwca, ale prowadzimy rozmowy, aby sprawdzić, czy możemy go opublikować wcześniej” – powiedział przedstawiciel USA.
![]() ![]() ![]() ![]() |
Wizerunki Najwyższego Przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneiego, są wyświetlane na ulicach Teheranu. Zdjęcie: Reuters . |
Jednym z czynników utrudniających upublicznienie dokumentu jest postawa Najwyższego Przywódcy Iranu, Modżtaby Chameneiego.
Według przedstawicieli USA, Chamenei zatwierdził memorandum. W Iranie trwają obecnie dyskusje na temat możliwości złożenia przez Chameneiego oświadczenia przed oficjalną ceremonią podpisania, która ma się odbyć w Szwajcarii 19 czerwca.
Urzędnicy twierdzą, że zbyt wczesne upublicznienie dokumentu może zniweczyć wysiłki Iranu mające na celu przygotowanie się na oświadczenie Chameneiego.
Tymczasem 16 czerwca Trump powiedział reporterom we Francji, że czeka na „oficjalny kontekst” przed opublikowaniem dokumentu. Prezydent USA zapewnił, że jest tak dumny z dokumentu, że mógłby przeczytać go słowo w słowo przed kamerami telewizyjnymi.
Zasugerował również, że kolejne rundy negocjacji, mające na celu rozwiązanie nierozstrzygniętych kwestii, będą „łatwiejsze” niż faza początkowa.
Urzędnik w administracji Trumpa opisał kolejną fazę negocjacji technicznych jako okres poważnej próby dla Iranu.
W ciągu najbliższych 60 dni przedstawiciele USA będą podczas bezpośrednich spotkań delegacji USA i Iranu oceniać, na ile Teheran poważnie podchodzi do wywiązywania się ze swoich zobowiązań, a także jakie ustępstwa w kwestii programu nuklearnego jest gotowy zaakceptować.
„Bardziej skupiamy się na długoterminowych celach niż na osiągnięciu porozumienia. Liczy się konkret i budowanie zaufania, a nie kontrolowanie narracji medialnej” – potwierdził amerykański urzędnik.
Źródło: https://znews.vn/my-dat-cam-ket-bat-thanh-van-voi-iran-post1660437.html















