
Układ półprzewodnikowy wyprodukowany przez TSMC zaprezentowany na konferencji i wystawie Cybersec 2025 w Tajpej, 15 kwietnia – zdjęcie: AFP
Celem Waszyngtonu w dalszym zaostrzaniu zakazu eksportu układów scalonych do Chin jest nie tylko ograniczenie ambicji Pekinu, aby przewodzić w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI), ale także poświęcenie interesów amerykańskich korporacji w celu utrzymania dominacji.
Cios dla Nvidii.
Firma Nvidia, uważana za jedną z największych ofiar wojny handlowej między USA a Chinami, ogłosiła 16 kwietnia, że w swoim raporcie finansowym za pierwszy kwartał może ponieść straty sięgające 5,5 miliarda dolarów. Stało się tak po tym, jak administracja w Waszyngtonie nałożyła nowe ograniczenia na eksport układów scalonych AI do Chin – jednego z najważniejszych rynków zbytu dla firmy.
W związku z tym układ H20 – zaprojektowany przez firmę Nvidia specjalnie na rynek chiński i zgodny z poprzednimi przepisami dotyczącymi kontroli eksportu – będzie wymagał specjalnej licencji, aby mógł być nadal sprzedawany w tym kraju. Agencja Reuters zacytowała słowa firmy Nvidia, która stwierdziła, że nowe przepisy będą obowiązywać „bezterminowo”.
Zaraz po tym, jak ta wiadomość się ukazała, wartość akcji Nvidii spadła o prawie 7% do zamknięcia sesji tego dnia, co spowodowało utratę wartości rynkowej o ponad 148 miliardów dolarów.
Fala wyprzedaży akcji branży układów scalonych szybko się rozprzestrzeniła. W Azji akcje południowokoreańskich firm produkujących półprzewodniki, takich jak Samsung Electronics i SK Hynix, spadły w ciągu nocy nawet o 3%.
Tymczasem w Europie akcje ASML, holenderskiego producenta półprzewodników, spadły o 5% w porannym handlu po tym, jak prezes Christophe Fouquet ostrzegł: „Ostatnie ogłoszenia dotyczące podatków zwiększyły niepewność w otoczeniu makroekonomicznym , a sytuacja pozostanie niestabilna przez jakiś czas”.
ASML podało również, że wartość zamówień w pierwszym kwartale finansowym wyniosła zaledwie 3,94 mld euro – o około 1 mld euro mniej niż oczekiwali inwestorzy.
Dan Ives, dyrektor ds. globalnych badań technologicznych w Wedbush Securities, przewodził grupie analityków, którzy zauważyli, że choć konkretny wpływ finansowy może nie być poważny, biorąc pod uwagę skalę działalności firmy Nvidia, to jednak nowe przepisy stanowią „cios strategiczny”, który poważnie komplikuje wysiłki firmy mające na celu utrzymanie relacji z chińskimi klientami.
„Nowe informacje wskazują, że Nvidia napotyka na poważne przeszkody w sprzedaży swoich produktów w Chinach, ponieważ administracja Trumpa najwyraźniej zdała sobie sprawę, że jedna firma – i jeden układ – przewodzi rewolucji w dziedzinie sztucznej inteligencji i tą firmą jest Nvidia” – napisali analitycy w raporcie opublikowanym 15 kwietnia.
Michael Ashley Schulman, dyrektor ds. inwestycji w Running Point Capital, zgodził się również, że decyzja o ograniczeniu eksportu układów scalonych H2O odzwierciedla rosnącą niestabilność geopolityczną w sektorach technologii i półprzewodników.
„Szczególnie w obliczu polityki odwrócenia trendu, jaką widzieliśmy za czasów Trumpa, ta niepewność wprowadza chaos w przedsiębiorstwach i na rynkach inwestycyjnych – co wyraźnie pokazał gwałtowny spadek akcji firmy Nvidia i powszechna presja na akcje producentów układów scalonych 16 kwietnia” – powiedział.
TSMC jest wyjątkiem.
W obliczu przeciwności, jakie dla branży półprzewodników stanowią niestabilność geopolityczna i polityka protekcjonistyczna, TSMC wydaje się być godnym uwagi wyjątkiem.
Według raportów finansowych opublikowanych 16 kwietnia tajwański gigant branży układów scalonych osiągnął zysk netto w wysokości 361,56 mld dolarów tajwańskich (około 11,1 mld dolarów amerykańskich) w pierwszym kwartale 2025 r., co stanowi znaczący wzrost o 60,3% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku.
TSMC jest obecnie głównym partnerem produkcyjnym dla takich gigantów jak Apple, AMD, a nawet samej firmy Nvidia – co oznacza, że chociaż Nvidia obawia się utrudnień w sprzedaży swoich produktów, TSMC nadal produkuje dla niej układy scalone na zamówienie amerykańskich firm lub podmiotów zewnętrznych.
„Neutralna” pozycja TSMC – firma nie jest ani firmą amerykańską, ani nie znajduje się na czarnej liście w Chinach – pozwala jej służyć obu stronom wojny technologicznej.
Oczywiście, ta pozycja nie była dziełem przypadku. Według „New York Timesa”, TSMC jest centralnym filarem globalnego łańcucha dostaw układów scalonych – ekosystemu budowanego przez ponad 40 lat, z dziesiątkami miliardów dolarów inwestycji, tysiącami wysoko wykwalifikowanych inżynierów i siecią partnerów obejmującą kontynenty.
W tym modelu współpracy transgranicznej firmy amerykańskie odpowiadają za projektowanie układów scalonych, TSMC zajmuje się produkcją, Japonia dostarcza płytki krzemowe, Holandia dostarcza maszyny litograficzne, a Chiny i Malezja odpowiadają za testowanie i montaż. Każde ogniwo jest ściśle ze sobą powiązane i niełatwo je wymienić.
Lita Shon-Roy, dyrektor zarządzająca firmy konsultingowej Techcet zajmującej się materiałami do produkcji układów scalonych, porównuje łańcuch dostaw układów scalonych do wielowarstwowego labiryntu, w którym materiały mogą być rafinowane w jednym kraju, mieszane w innym i produkowane w trzecim.
Biorąc pod uwagę wysoki stopień współzależności i wzajemnych powiązań, każdy krok polegający na nakładaniu ceł lub zakazywaniu eksportu niesie ze sobą ryzyko zwiększenia kosztów, zakłócenia łańcuchów dostaw i wzrostu cen produktów konsumenckich — od smartfonów i laptopów po serwery AI.
Dlatego, chociaż zarówno USA, jak i Chiny realizują strategie mające na celu lokalizację produkcji chipów, proces ten wcale nie jest łatwy. Odbudowa kadry technicznej, kultury zarządzania produkcją i zdolności do koordynowania globalnych łańcuchów dostaw nie może nastąpić z dnia na dzień.
W przypadku Chin problem jest jeszcze bardziej złożony, ponieważ kraj ten nadal jest silnie uzależniony od technologii zachodniej. W krótkiej perspektywie zwolnienie Pekinu z ceł importowych na chipy z Tajwanu mogłoby być sposobem na zyskanie czasu na przygotowanie i utrzymanie przepływu technologii dla sektorów strategicznych, takich jak sztuczna inteligencja, przetwarzanie w chmurze i obronność.
Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone, jeśli zakaz będzie nadal zaostrzany, firmy takie jak Nvidia mogą stracić jeden ze swoich największych rynków wzrostu. Jeśli jednak złagodzą kontrolę, nie można lekceważyć ryzyka, że technologia wpadnie w ręce geopolitycznych rywali.
Ten konflikt sprawił, że układy scalone półprzewodnikowe stały się jednym z najtrudniejszych punktów spornych w obecnych stosunkach USA i Chin, w których każda decyzja polityczna niesie za sobą globalne konsekwencje.
Źródło: https://tuoitre.vn/my-trung-giang-co-ve-chip-ban-dan-20250419063932389.htm






Komentarz (0)