
Amerykański okręt wystrzeliwuje rakiety w kierunku Iranu (zdjęcie: US Navy).
W tym tygodniu Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki, oskarżając Iran o wystrzeliwanie dronów w kierunku statków handlowych przepływających przez Cieśninę Ormuz.
Prezydent USA Donald Trump nazwał atak irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) na statek handlowy w Cieśninie Ormuz naruszeniem 60-dniowego rozejmu.
Przed zawieszeniem broni Iran często atakował bazy amerykańskie na Bliskim Wschodzie. Jednak Stany Zjednoczone i Iran zgodziły się na tymczasowe wstrzymanie walk podczas rozmów pokojowych pod przewodnictwem wiceprezydenta Vance'a i wysłannika ds. Bliskiego Wschodu Steve'a Witkoffa.
Pomimo porozumienia o zawieszeniu broni, sporadyczne starcia wciąż się zdarzają. Wojsko amerykańskie poinformowało o przeprowadzeniu nalotów na irańskie stacje radarowe nadbrzeżne oraz składy rakiet i dronów. Teheran odpowiedział atakami dronów na amerykańskie bazy wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie.
Vance bronił amerykańskich nalotów na Iran, mówiąc: „Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. Szanowaliśmy je. Jeśli mają rozbieżności co do sposobu wdrożenia memorandum, mogą zadzwonić. Ale przemoc spotka się z przemocą”.
Działania odwetowe między USA a Iranem wzbudziły obawy o potencjalne zerwanie kruchego porozumienia o zawieszeniu broni. Jednak niektórzy eksperci uważają, że ataki te są jedynie sposobem na ocenę reakcji obu stron.
Wolfgang Pusztai, analityk ds. obronności z Wiednia, skomentował, że chociaż walki między Iranem a USA zostały wznowione, „na razie uważam, że sytuacja pozostaje pod kontrolą”.
„Ale prawda jest taka, że Iran nadal upiera się przy kontroli Cieśniny Ormuz. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone i państwa arabskie są zdeterminowane, by utrzymać swobodę żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Aby podkreślić swoje stanowisko, Iran zaatakował już statki dwukrotnie, a odwet ze strony USA nie jest niczym zaskakującym” – powiedział Pusztai.
„Jednak skala irańskich działań odwetowych, jak również skala ataków USA, nie wskazują jednoznacznie na to, że obie strony zmierzają w kierunku pełnej eskalacji. Dlatego moim zdaniem wciąż istnieje szansa na pokojowe rozwiązanie tej kwestii” – powiedział.
Dodał: „Oczywiście, każdy atak lotniczy jest godny ubolewania. Każda strata, zwłaszcza w infrastrukturze cywilnej, jest godna ubolewania. Nie ma co do tego wątpliwości. Ale liczba pocisków i pocisków manewrujących wystrzelonych przez Iran… pokazuje, że w tej chwili nie jest on zainteresowany eskalacją na pełną skalę”.
Twierdził, że Iran zdaje sobie sprawę, iż jeśli zaatakuje więcej celów w państwach Zatoki Perskiej i spowoduje ofiary śmiertelne lub znaczne szkody, może to wciągnąć w konflikt wszystkie państwa arabskie.
„Chciałbym podkreślić, że obecnie mamy tylko jedno starcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, a to może pomóc państwom Zatoki Perskiej w skuteczniejszej obronie”.
Źródło: https://dantri.com.vn/the-gioi/my-va-iran-thu-thach-lan-ranh-do-cua-nhau-20260628155740220.htm







