Według gazety Izwiestia, ćwiczenia Breeze 2026 są prowadzone przez Marynarkę Wojenną Bułgarii i potrwają około miesiąca. Oficjalny harmonogram ćwiczeń został ogłoszony przez Naczelne Dowództwo Sił Sojuszniczych NATO w Europie (SHAPE).
Tym razem jednak organizatorzy utrzymali w tajemnicy liczbę personelu i listę okrętów biorących udział w manewrach. Eksperci uważają, że zwiększona tajemnica wynika z obaw o prowokowanie Rosji w obliczu poważnego kryzysu regionalnego.
Przygotowując się do obecnej kampanii, odpowiednie agencje wykonały zadania lokalne: rozminowały obszary morskie, przeprowadziły ćwiczenia taktyczne i zaprogramowały algorytmy umożliwiające współpracę marynarki wojennej z agencjami cywilnymi i rządowymi .
Ćwiczenia Breeze odbywają się corocznie od 1996 roku. Tradycyjnie wyróżniają się otwartością i dużą skalą.
Przykładowo latem 2025 roku w ćwiczeniach wzięły udział jednostki z 14 krajów: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Turcji, Rumunii, Polski , Holandii, Belgii, Grecji, Łotwy, Albanii, Gruzji i Bułgarii.
W tamtym czasie wśród zaangażowanych sił znajdowały się okręty nawodne, grupy powietrzne, jednostki nurkowe i bezzałogowe jednostki morskie.
Format ćwiczenia
Zrozumiałe jest, że organizatorzy utrzymują w tajemnicy skład i dokładną liczebność sił Breeze-2026. Biorąc pod uwagę trwający konflikt w regionie Morza Czarnego, jakiekolwiek faktyczne rozmieszczenie okrętów wojennych NATO w tym rejonie niesie ze sobą ryzyko bezpośredniej eskalacji.
Dlatego też, jak twierdzi rosyjski ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow, ćwiczenia najprawdopodobniej zostaną przeprowadzone w formacie dowódczo-sztabowym i ostatecznie przeniosą się do cyberprzestrzeni.
„Jest to w pełni zgodne z nowoczesną globalną strategią Sojuszu polegającą na prowadzeniu operacji wielodomenowych, w której kluczową rolę odgrywa koordynacja personelu, a nie fizyczna obecność floty”.
„Oczywiście, pewne elementy będą ćwiczone na ziemi, na przykład obrona przeciwdesantowa wybrzeża Bułgarii czy ćwiczenia z użyciem ostrej amunicji... ale wszystko to będzie się odbywało ściśle w granicach państwowych państw NATO” – powiedział Leonkow.
Sojusz stara się unikać niepotrzebnych prowokacji, uznając, że w obecnej sytuacji rosyjskie systemy obrony powietrznej i obrony wybrzeża będą traktować wszelkie niezidentyfikowane cele powietrzne lub morskie zbliżające się do strefy obrony powietrznej jako uzasadnione cele.
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że ukraińskie siły zbrojne obecnie wykorzystują ten sam typ myśliwców F-16, co inne państwa bloku – wyjaśnił ekspert.
„Jeśli chodzi o planowane scenariusze, NATO nie pokazuje niczego nowego. Retoryka ćwiczeń pozostaje silnie antyrosyjska. Tradycyjna narracja to »odparcie agresji ze strony hipotetycznego przeciwnika« i zbiorowy atak odwetowy” – podkreślił Aleksiej Leonkow.
Choć obwód kaliningradzki zawsze stanowił potencjalny punkt zapalny konfrontacji na północnej flance NATO, Krym pozostaje główną „wirtualną nagrodą” sojuszu na jego południowej flance.
Ekspert ten uważa, że w trakcie ćwiczeń dowództwo będzie opracowywać scenariusze blokady lub zakładać zdobycie Półwyspu Krymskiego, co jest ostatecznym celem wszystkich ostatnich ćwiczeń strategicznych sojuszu w regionie Morza Czarnego.
Element Montreux i jego prawdziwi członkowie
W poprzednich latach zaangażowanie Breeze było szerokie: Ukraina aktywnie mobilizowała do ćwiczeń okręty wojenne z państw NATO położonych poza Morzem Czarnym, w tym ze Stanów Zjednoczonych i Włoch.
Jak zauważył ekspert wojskowy Wasilij Dandykin w wywiadzie dla gazety Izwiestia, realia geopolityczne i prawne w regionie uległy obecnie znaczącej zmianie.
„Fakt, że przywódcy koalicji postanowili nie ujawniać dokładnego składu sił ani liczby zaangażowanych członków, mówi sam za siebie. Jest jasne, że coś ukrywają”.
Jednak dla rosyjskich sił zbrojnych nie będzie to tajemnicą: ten obszar morski jest stale monitorowany z powietrza, z kosmosu i za pomocą innych środków rozpoznawczych” – dodał Dandykin.
Ze względu na Konwencję z Montreux, której Turcja ściśle przestrzega, statki z krajów NATO spoza regionu Morza Czarnego nie mogą obecnie wpływać na strefę ograniczonego dostępu przez cieśninę.
Dlatego trzon obecnych ćwiczeń mógłby obejmować „trio” państw nadbrzeżnych sojuszu: Bułgarię (kraj gospodarz), Rumunię i Turcję.
Z politycznego punktu widzenia, reszta ukraińskiej marynarki wojennej również mogłaby uczestniczyć. Co więcej, niektóre operacje mogłyby odbywać się na Dunaju, skąd mogłyby wypływać statki rzeczne z innych krajów europejskich.
„Oczywiste jest, że scenariusze ćwiczeń, obserwowane w regionie bałtyckim, są skierowane wyłącznie do Rosji. Pod pretekstem »odpierania zagrożeń zewnętrznych« strony uczestniczące będą ćwiczyć obronę własnych portów, misje obrony powietrznej i minowanie” – powiedział ekspert Dandykin.
Warto zauważyć, że ćwiczenia te rozpoczęły się zaledwie kilka dni po zakończeniu innych dużych ćwiczeń: międzynarodowych ćwiczeń Noble Blueprint 2026 (NOBL26) w Rumunii, które zakończyły się 27 czerwca.
Ćwiczenia odbyły się w rejonie Bramy Foczańskiej, strategicznego korytarza między Karpatami a Dunajem.
Oficjalnie ich celem jest wdrożenie regionalnego planu obrony, ale zdaniem ekspertów w rzeczywistości NATO przeprowadza ruchy wojsk i zaopatrzenia w kierunku Ukrainy.
Source: https://giaoducthoidai.vn/nato-tap-chiem-giu-ban-dao-crimea-post783405.html












