Traktat o bezpieczeństwie w ramach Państwa Związkowego stanowi, że atak na Federację Rosyjską lub Białoruś będzie uznawany za atak na Państwo Związkowe, co pozwala obu stronom na użycie wszelkich dostępnych środków militarnych i technicznych, w tym broni jądrowej, w celu odparcia agresji i zagrożeń dla suwerenności lub integralności terytorialnej.
Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow ostrzegł, że Moskwa jest gotowa powołać się na swoje gwarancje bezpieczeństwa wobec Białorusi, jeśli Ukraina zrealizuje swoje groźby ataku na cele znajdujące się na jej terytorium.
Jak podał rosyjski kanał informacyjny RT po południu 23 czerwca czasu lokalnego, Ławrow złożył oświadczenie podczas okrągłego stołu na temat roli Zachodu w konflikcie na Ukrainie, który odbył się 22 czerwca.
Podczas dyskusji Ławrow odniósł się do żądania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego skierowanego do Mińska, aby Białoruś zdemontowała lub wyłączyła stacje przekaźnikowe, które według Kijowa są połączone z Federacją Rosyjską wzdłuż granicy białorusko-ukraińskiej.
Ukraiński przywódca dał Białorusi tydzień na podjęcie działań, ostrzegając, że w przeciwnym razie Kijów sam zniszczy sprzęt.
Minister spraw zagranicznych Rosji nazwał ultimatum groźbą skierowaną przeciwko suwerennemu państwu, stwierdzając: „Ma to na celu wyraźne wciągnięcie Białorusi bezpośrednio w konflikt i rozszerzenie zakresu wrogich działań”.
Ławrow podkreślił, że Federacja Rosyjska i Białoruś mają obowiązujący od marca 2025 r. traktat o gwarancji bezpieczeństwa w ramach Państwa Związkowego.
Traktat ten stanowi, że atak na Federację Rosyjską lub Białoruś będzie uznawany za atak na państwo związkowe i pozwala obu stronom na użycie wszelkich dostępnych środków militarnych i technicznych, w tym broni jądrowej, w celu odparcia agresji i zagrożeń dla suwerenności lub integralności terytorialnej.
Ławrow powiedział: „Jeśli zajdzie taka potrzeba, jesteśmy gotowi zastosować wszelkie środki przewidziane w traktacie, aby zapewnić bezpieczeństwo naszym sojusznikom i oczywiście samemu Państwu Związkowemu”.
Mińsk ze swojej strony oświadczył, że nie będzie demontować wyżej wymienionego sprzętu i będzie kontynuował dostawy paliwa do Federacji Rosyjskiej.
Białoruś ostrzegła również, że jakikolwiek atak ze strony Ukrainy spotka się z odpowiedzią.
Ławrow skrytykował również Unię Europejską (UE) za to, co uznał za poparcie dla gróźb Zełenskiego.
Szef rosyjskiego MSZ powołał się na oświadczenie rzecznika Rady Europy, który oskarżył Białoruś o wspieranie Federacji Rosyjskiej i argumentował, że Ukraina ma prawo do samoobrony.
Szef rosyjskiego MSZ podkreślił, że Europa nie może odgrywać roli neutralnego mediatora w konflikcie, jednocześnie dostarczając broń Ukrainie, rozszerzając sankcje wobec Federacji Rosyjskiej i wspierając groźby wobec Białorusi.
Federacja Rosyjska i Białoruś wyraziły również zaniepokojenie wzmożoną aktywnością Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) w pobliżu swoich granic, w tym ćwiczeniami Gallant Boar 2026 przeprowadzonymi przez Litwę, Polskę i Francję w pobliżu Korytarza Suwalskiego, wąskiego obszaru między Białorusią a obwodem kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej.
Wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Igor Sekreta poinformował, że Mińsk uważnie monitoruje ćwiczenia i oskarżył Europę o prowadzenie zmilitaryzowanej ideologii.
„Z kim tym razem będą walczyć?” – zapytał Sekreta.
Federacja Rosyjska i Białoruś odrzuciły oskarżenia, jakoby planowały zaatakować NATO lub UE, jeśli nie zostaną zaatakowane w pierwszej kolejności.
Oba państwa twierdzą, że państwa zachodnie wykorzystują konflikt na Ukrainie, ćwiczenia NATO i zwiększoną obecność wojskową na wschodniej flance bloku, aby przygotować się do bezpośredniej konfrontacji z Federacją Rosyjską i Białorusią.
Źródło: https://znews.vn/nga-bac-toi-hau-thu-cua-kyiv-post1661906.html










