Dwie ostatnie drużyny reprezentujące Włochy w tym sezonie Pucharu Europy, Bologna i Fiorentina, grały dziś rano i obie spotkał ten sam los: odpadły.
Podczas gdy Fiorentina uratowała nieco honoru, pokonując Crystal Palace 2:1 w Conference League, Bologna musiała ulec przytłaczającej potędze Aston Villi.
|
Bolonia nie miała szans na wygraną. |
Choć Bologna rozpoczęła mecz z determinacją, dzięki staraniom Federico Bernardeschiego i Jonathana Rowe'a, szybki powrót bramkarza Emiliano Martineza zneutralizował wszelkie zagrożenia. Dzięki solidnej obronie, atak Villi rozpoczął imponującą grę.
W 15. minucie, po efektownej kombinacji z Buendią i Rogersem, Ollie Watkins dobił piłkę z bliskiej odległości, otwierając wynik spotkania. Był to kamień milowy w historii klubu, ponieważ został pierwszym zawodnikiem Villi, który strzelił 100 goli dla klubu i 10 w europejskich rozgrywkach.
Chociaż Morgan Rogers nie wykorzystał rzutu karnego w 25. minucie, kibice na Villa Park nie musieli długo czekać na świętowanie drugiego gola. Zaledwie kilka minut później Emiliano Buendía popisał się znakomitym zagraniem przy linii końcowej, a następnie precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie. Zanim pierwsza połowa dobiegła końca, Morgan Rogers zrehabilitował się potężnym strzałem obok Ravaglii, przerywając serię 12 meczów bez bramek.
|
Unai Emery i jego zespół odnoszą sukcesy. |
Wchodząc w drugą połowę z wyraźną przewagą, drużyna Unaia Emery'ego celowo zwolniła tempo gry, ale mimo to udało jej się zdobyć czwartego gola dzięki pięknemu uderzeniu obrońcy Ezriego Konsy. To zwycięstwo nie tylko przedłużyło passę zwycięstw Villi do dziewięciu kolejnych meczów u siebie w europejskich rozgrywkach, ale także oznaczało szósty z rzędu czysty mecz przeciwko włoskim drużynom.
Dzięki tej fatalnej formie Aston Villa wysyła poważne ostrzeżenie Nottingham Forest, swojemu przeciwnikowi w nadchodzącym półfinale, w którym wezmą udział wyłącznie Anglicy.
Źródło: https://znews.vn/ngay-buon-cua-bong-da-italy-post1644200.html








Komentarz (0)