|
Pomimo wielu lat trudności, pani Pham Thi Vinh pozostała wierna uprawie herbaty, stopniowo rozwijając rodzinną gospodarkę . |
Siła do pokonywania przeciwności losu
„Po trudach przychodzi szczęście” – wielu mieszkańców wsi często powtarza to, mając na myśli panią Pham Thi Vinh z wioski Ca Phe w gminie Dong Hy. Prawie połowę jej życia wypełniły trudności z powodu uzależnienia męża od narkotyków, chwilami pozornie nie do pokonania. Jednak dzięki odporności i poświęceniu typowemu dla wiejskiej kobiety, dzielnie stawiała czoła przeciwnościom losu i zbudowała stabilne życie dla swojej rodziny.
W swoim małym domu, położonym pośród bujnych zielonych plantacji herbaty, pani Vinh rozpoczęła historię swojego życia prostym, przyziemnym głosem: „Dzięki Bogu, nigdy nie cierpiałam na żadną poważną chorobę. Poza tym, cokolwiek mnie spotka, po prostu staram się to pokonać”.
W 1991 roku pani Vinh wyszła za mąż, mając nadzieję na spokojne życie, jak inne kobiety. Jednak wkrótce po ślubie odkryła, że jej mąż jest uzależniony od narkotyków. Ten szok pokrzyżował jej plany na szczęśliwą rodzinę. Zamiast się poddać lub żywić do niego urazę, postanowiła zostać, zachęcając męża do przezwyciężenia nałogu, mając nadzieję na zachowanie szczęścia rodzinnego.
„Był dobry i kochający dla żony i dzieci, ale narkotyki głęboko go uzależniły. Od opium po heroinę, wielokrotnie próbował rzucić, ale bezskutecznie” – wspominała.
Aby zarobić na życie, pożyczała kapitał od krewnych, kupowała herbatę, a następnie sprzedawała ją detalicznie na targu. Dzięki jej pracowitości i zmysłowi biznesowemu jej interes prosperował. Początkowo kupowała zaledwie kilkaset kilogramów herbaty, ale ilość, którą kupowała i dostarczała handlarzom, rosła z roku na rok.
W pewnym momencie sprzedawała ponad 100 ton suszonych liści herbaty rocznie, stając się jednym z największych nabywców herbaty w regionie Minh Lap. Jej stabilny biznes zapewniał rodzinie środki na utrzymanie i edukację dzieci.
Jednak trudności na tym się nie skończyły. Poważna choroba męża i jego uprzedzenia społeczne doprowadziły do stopniowego zamykania wielu interesów. Handel herbatą, niegdyś główne źródło dochodu rodziny, również z czasem podupadł.
Jej mąż zmarł po latach walki z chorobą. Zaledwie kilka miesięcy później zmarł również jej teść. Kolejne śmierci dwojga bliskich w tak krótkim czasie były ogromnym obciążeniem emocjonalnym dla tej kobiety, która i tak doświadczyła już wielu trudności. Powtarzała sobie jednak, że musi być silna, aby móc dalej żyć, pracować i opiekować się rodziną.
Przez wiele lat, pomimo trudów życia, z oddaniem opiekowała się swoją starszą teściową, nigdy nie narzekając ani nie obwiniając losu. „Były chwile, kiedy czułam się bardzo smutna, ale myśląc, że wciąż mam dzieci, rodzinę i zdrowie, musiałam starać się jak najlepiej pracować i żyć” – zwierzała się.
Kiedy biznes herbaciany stał się nieopłacalny, przeniosła inwestycje na produkcję rolną . Cały zgromadzony kapitał przeznaczyła na zakup większej ilości ziemi i rozszerzenie obszaru produkcyjnego. Obecnie jej rodzina posiada ponad 5000 metrów kwadratowych ziemi uprawnej, z czego prawie 2000 metrów kwadratowych to plantacje herbaty, na których obecnie uprawiane są rośliny; pozostały obszar jest wykorzystywany do uprawy trawy, hodowli bydła i uprawy warzyw.
Dzięki ciężkiej pracy, wykorzystaniu doświadczenia produkcyjnego i rozwinięciu hodowli zwierząt w kierunku komercyjnym, jej rodzina zarabia obecnie ponad 300 milionów VND rocznie na uprawie herbaty oraz tuczu bawołów i bydła.
Mieszkańcy komentowali, że najbardziej godną podziwu cechą pani Vinh była nie tylko jej pracowitość, ale także optymizm i odporność na przeciwności losu. Pomimo wielu strat, pozostała szczera, żyła w harmonii z sąsiadami i zawsze była gotowa pomagać innym.
Teraz, gdy najtrudniejsze dni jej życia już za nami, jej największą radością jest widok jej dorosłego syna, który wiedzie stabilne życie.
Patrząc na bujne, zielone wzgórza herbaciane przed domem, doświadczona kobieta uśmiechnęła się spokojnie. Po wszystkich trudach, przez które przeszła, zrozumiała, że odporność i niestrudzona ciężka praca były filarami, które pomogły jej pokonać przeciwności i zmierzać ku dniom pokoju.
Źródło: https://baothainguyen.vn/xa-hoi/202606/nghi-luc-vuot-qua-nghich-canh-2bd1845/







