Aby wizerunek komandosów z Sajgonu przetrwał na zawsze.
Dorastając bez ojca, pan Tran Vu Binh od najmłodszych lat pragnął zrozumieć i odkryć historię swojej rodziny. Po zjednoczeniu kraju rozpoczął badania nad swoim niezwykłym ojcem i cichą, lecz cudowną działalnością komandosów z Sajgonu. Dowiedziawszy się, że jego ojciec był komandosem, który pomimo niebezpieczeństw poświęcił cały swój majątek i karierę rewolucji, uczucia pana Binha zmieniły się z niechęci do ojca w podziw i zdeterminowany, by zebrać i odtworzyć dokumenty oraz artefakty związane z komandosami z Sajgonu.
![]() |
Pan Tran Vu Binh (po prawej) wprowadza weteranów do bunkra z bronią sił komandosów w Sajgonie. Zdjęcie udostępnione przez osobę fotografowaną. |
Pan Tran Vu Binh postanowił działać cicho i dobrowolnie, gromadząc fragmenty prawdy i przepisując historię za pomocą artefaktów i sugestywnych relacji naocznych świadków dotyczących jego ojca i jednostki specjalnej. Pan Binh przyznał, że po zakończeniu pracy w biurze często samodzielnie badał dokumenty i skrupulatnie poszukiwał informacji o miejscach i artefaktach. Pan Tran Vu Binh stwierdził: „Wiele osób w mojej rodzinie nie popierało moich działań, ale z powodu głębokiego poczucia winy starałem się przezwyciężyć trudności, aby kontynuować poszukiwania i ochronę. Chcę być jak mój ojciec, przyczyniać się do rozwoju kraju. On potrafił to robić w czasie wojny; byłoby wstydem, gdybym nie mógł tego robić w czasie pokoju”.
Wszystkie zarobione przez niego i jego rodzinę pieniądze przeznaczał na zakup lub odkupienie artefaktów, dokumentów, a nawet domów w sercu Ho Chi Minh . Im głębiej zagłębiał się w domy komandosów z Sajgonu, tym lepiej rozumiał ostatnie życzenie ojca: „Możesz mieszkać w tym domu, ale nie wolno ci go remontować”. Wiele domów komandosów w Sajgonie zostało zbudowanych z wielką starannością i kryło w sobie niezliczone sekrety, w tym podziemne schrony dla kadr i broni. Pierwszym budynkiem komandosów w Sajgonie, który pan Tran Vu Binh próbował zrekonstruować, był dom nr 287/70 przy ulicy Nguyen Dinh Chieu (dzielnica Ban Co). Dom posiadał bardzo tajny system podziemnych tuneli oraz system tuneli nadziemnych, a jego konstrukcja była również bardzo nietypowa, zaprojektowana z myślą o pracy komandosów.
Jak pszczoły budujące swój ul, przez ostatnie półwiecze, pan Tran Vu Binh rozszyfrował sekrety swojej rodziny i chwalebne osiągnięcia sił komandosów Sajgonu. Pan Binh i jego rodzina poświęcili dużo czasu, wysiłku i pieniędzy na poszukiwanie i odrestaurowanie dziesiątek baz komandosów Sajgonu, zawierających niezliczone bezcenne artefakty. Należą do nich Muzeum Komandosów Saigon-Gia Dinh przy ulicy Nguyen Dinh Chieu 287/72 (dzielnica Ban Co, Ho Chi Minh City), które eksponuje artefakty i historię bitew komandosów z Sajgonu podczas dwóch wojen oporu; Ba Pho przy ulicy Nguyen Kiem 758 (dzielnica Duc Nhuan, Ho Chi Minh City), baza komandosów, która wymieniała dolary amerykańskie na wsparcie rewolucji; Bunkier Kwatery Głównej Dowództwa Wojskowego Saigon-Gia Dinh w Thap Hamlet (komuna Cu Chi, Ho Chi Minh City); oraz willę przy ulicy Nguyen Thi Huynh 6-8 (dzielnica Phu Nhuan, Ho Chi Minh City), gdzie wzniesiono wnętrza Pałacu Niepodległości i ambasady USA.
W ciągu ostatniego półwiecza pan Tran Vu Binh zgromadził ponad 10 000 artefaktów, w tym helikoptery, samochody, motocykle i wiele broni wojskowej związanej z Siłami Komandosów Sajgonu. Według pana Binha, Siły Komandosów Sajgonu były specjalną siłą zbrojną, nie tylko w czasie wielkiej wojny o wyzwolenie narodowe, ale także w porównaniu z innymi siłami zbrojnymi na świecie . Siły Komandosów Sajgonu działały w ukryciu i tajemnicy w sercu terytorium wroga, tocząc chwalebne bitwy, które przerażały wroga.
Pan Binh powiedział: „Istnieją opowieści o działalności naszych przodków i komandosów, którzy zachowali je dla siebie aż do śmierci, dlatego niełatwo w pełni zrozumieć poświęcenie i wkład sił komandosów z Sajgonu. Dlatego musimy nadal je gromadzić, przechowywać, chronić, badać i poznawać, aby komandosi z Sajgonu przetrwali w chwalebnej historii naszego narodu”.
![]() |
| Pan Tran Vu Binh zapala kadzidło, aby uczcić pamięć swojego ojca i krewnych. Zdjęcie udostępnione przez autora. |
Mamy nadzieję, że coraz więcej osób dowie się o siłach komandosów w Sajgonie.
W swojej podróży ku odkryciu na nowo dziedzictwa Sajgońskich Sił Komandosów, pan Tran Vu Binh cieszy się, że obaj synowie kontynuują tę pasję. Jego najstarszy syn jest dyrektorem Muzeum Komandosów Sajgonu-Gia Dinh, a młodszy pracuje jako przewodnik turystyczny, posiadając dogłębną wiedzę i umiejętność opowiadania o osiągnięciach Sajgońskich Sił Komandosów. Pan Binh zwierzył się: „To był długi proces, aby moje dzieci podzielały moją pasję i zaangażowanie. Na szczęście oboje zdają sobie sprawę z wagi pracy, którą wykonuję. Moja praca przynosi tylko 50% sukcesu; na tej drodze musi być ktoś, kto będzie ją kontynuował, aby osiągnąć 100% sukcesu. Moi synowie podzielają tę samą pasję i wspólnie nad tym pracują”.
Pan Tran Vu Binh ma nadzieję, że coraz więcej osób, zwłaszcza młodszego pokolenia, dowie się o Sajgońskich Siłach Komandosów. Pan Binh stwierdził: „Wykorzystujemy nowoczesną naukę i technologię do konserwacji, eksponowania i prezentacji historycznych artefaktów i dokumentów w ramach dziedzictwa Sajgońskich Sił Komandosów; pomoże to młodym ludziom i turystom z łatwością poznać i zainteresować się bohaterską przeszłością naszych przodków. Oprócz poznawania Sajgońskich Sił Komandosów poprzez relikwie i artefakty, odwiedzający mają również okazję skosztować lokalnej kuchni, porozmawiać z mieszkańcami i świadkami historii w miejscach zakwaterowania…”
W ostatnim czasie miejskie biura podróży przyciągnęły wielu turystów krajowych i zagranicznych do historycznych miejsc związanych z komandoską armią w Sajgonie, szczególnie z okazji takich ważniejszych świąt jak: rocznica wyzwolenia Wietnamu Południowego, zjednoczenie kraju czy Święto Narodowe 2 września...
Pan Tran Vu Binh poświęcił również swoje wysiłki na rzecz utrzymania działalności Klubu Tradycji Ruchu Oporu Sił Zbrojnych i Sił Specjalnych Regionu Wojskowego Sajgon-Gia Dinh, pomagając i troszcząc się o walczących i samotnych żołnierzy Sił Specjalnych Sajgonu. Stworzył również miejsca pracy dla dzieci i wnuków byłych żołnierzy Sił Specjalnych; wielu z nich jest obecnie przewodnikami turystycznymi po zabytkach Sił Specjalnych Sajgonu. Pan Binh dodał: „Chcemy, aby nasze dzieci i wnuki lepiej rozumiały wartość historyczną, jaką pozostawili po sobie nasi przodkowie. Tylko ci, którzy byli bezpośrednio zaangażowani, mogą to zrozumieć i pielęgnować, aby zaszczepić w odwiedzających miłość do ojczyzny i kraju”.
Pomimo niezliczonych trudności i trudów w trakcie zbierania i renowacji dokumentów oraz artefaktów dotyczących Sił Komandosów Sajgonu, pan Tran Vu Binh, z wiarą, determinacją i szacunkiem dla poprzedniego pokolenia, przez dziesięciolecia nie przerwał tej podróży...!
Źródło: https://www.qdnd.vn/phong-su-dieu-tra/phong-su/nguoi-giu-lua-ky-uc-biet-dong-sai-gon-1047588











