Frattesi wykorzystał decydujący rzut karny, dający Interowi awans do finału. |
Po meczu Davide Frattesi przyznał: „O mało nie zemdlałem z tak entuzjastycznego świętowania, ale na szczęście udało mi się utrzymać na nogach. Prawie zemdlałem z emocji”.
Dodał: „Muszę podziękować fizjoterapeutom. Wczoraj cierpiałem na bóle mięśni brzucha, ale pomogli mi w porę dojść do siebie. Lekarze zdziałali cuda. Nie zostałem obdarzony żadnym szczególnym talentem, ale zawsze byłem wytrwały i pracowity”.
Zapytany o swoje odczucia, 25-letni pomocnik załamał się: „Nie wiem, jak to opisać. Myślałem, że to uczucie po ćwierćfinale Bayernu Monachium było szczytowe, ale dziś wieczorem było jeszcze bardziej szalone. To jest piękno futbolu”.
W 99. minucie Davide Frattesi został bohaterem, gdy oddał decydujący strzał pośród tłumu piłkarzy Barcelony, zdobywając zwycięską bramkę i zapewniając Interowi awans do finału.
Na stadionie Giuseppe Meazzy Inter i Barcelona stoczyli klasyczne starcie w historii Ligi Mistrzów. 7-6 to najwyższy wynik łączny, jaki kiedykolwiek odnotowano w półfinałach najbardziej prestiżowych rozgrywek pucharowych na kontynencie.
Reprezentanci Serie A po raz drugi w ciągu ostatnich trzech lat dotarli do finału Ligi Mistrzów. Zespół Simone Inzaghiego zmierzy się w Monachium z Arsenalem lub PSG.
Source: https://znews.vn/nguoi-hung-inter-milan-suyt-ngat-post1551633.html






Komentarz (0)