Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Osoba, która „tchnie życie” w sztukę rzeźbienia w glinie.

Od początkowej ciekawości do nieprzemijającej pasji, pan Ngo Hoang Sang (Dao Thanh War) przekształcił martwe kawałki gliny w żywe, miniaturowe drzewa bananowe i grona, które wyglądają niezwykle realistycznie. Mało kto wyobrażał sobie, że zegarmistrz może „zakochać się” w sztuce rzeźbienia w glinie i poświęcić się jej z taką wytrwałością, skrupulatnością i miłością do swojego rzemiosła.

Báo Đồng ThápBáo Đồng Tháp13/01/2026

NIEOCZEKIWANY PUNKT ZWROTNY

Pan Ngo Hoang Sang, urodzony w 1981 roku, pochodzi z byłej prowincji Ben Tre (obecnie część prowincji Vinh Long ). Około 20 lat temu przeprowadził się do My Tho, aby nauczyć się naprawy zegarków i założył tam swoją firmę.

Pan Ngo Hoang Sang stoi obok wyrobów z gliny, które sam stworzył.

Naprawa zegarków wymaga precyzji, cierpliwości i sprawności rąk — pozornie niepowiązanych ze sobą umiejętności, które później stały się podstawą jego przygody ze sztuką rzeźbienia w glinie.

Glina od dawna jest materiałem znanym rzeźbiarzom i malarzom ze względu na swoją plastyczność, łatwość formowania i bogate możliwości twórcze. Jednak opanowanie tego materiału i tworzenie produktów o prawdziwej wartości artystycznej wcale nie jest łatwe.

Modele z gliny przekształcają się w miniaturowe drzewa bananowe i grona, które wyglądają niezwykle realistycznie.

Jednak dzięki swojej pasji i samouczkowi Sang, który nigdy nie otrzymał formalnego wykształcenia artystycznego, udowodnił, że mając miłość do sztuki, można zacząć od zera.

Sang powiedział, że po raz pierwszy zetknął się ze sztuką rzeźbienia w glinie około 2023 roku.

Początkowo był to po prostu sposób na tworzenie drobnych ozdób jako prezentów dla rodziny i przyjaciół w wolnym czasie. „Wtedy przypadkiem natknąłem się w internecie na kilka filmów instruktażowych i byłem ciekaw, jak je wykonać. Kupiłem glinę i zacząłem ćwiczyć, ucząc się w trakcie” – wspominał Sang.

Jako że Sang był stosunkowo nowym hobby w My Tho, musiał sam wymyślić niemal każdy krok, od mieszania kolorów i nadawania kształtów, aż po dopracowanie najmniejszych szczegółów.

Ukończenie pierwszych projektów było niezwykle trudne, czasami zniechęcając go i dając mu chęć do poddania się. Według Sanga, najtrudniejszym elementem tworzenia glinianych pejzaży jest mieszanie kolorów i nadawanie im kształtu.

„Glina była pierwotnie biała, więc musiałam ją mieszać, aby uzyskać kolory identyczne z tymi, które występują w rzeczywistości. Rzeźbienie również było trudne, ponieważ wszystko robiłam ręcznie”.

„Ruchy głaskania i kształtowania muszą być bardzo delikatne i pełne gracji; nawet odrobina zbyt dużej siły może zniszczyć kształt liścia lub owocu bananowca” – wyjaśnił Sang.

W szczególności, nadanie odpowiedniego kształtu drobnym detalom, takim jak banany wielkości ziarnka grochu, wymaga absolutnej wprawy. Pokonując trudności z początku, produkty Sang stały się coraz bardziej wyrafinowane i zaawansowane.

Pochwały, jakie otrzymywał od rodziny, przyjaciół i widzów, zmotywowały go do dalszego tworzenia i poszerzania asortymentu produktów.

„WDYCHANIE ŻYCIA” W GLINĘ

Głównym materiałem używanym przez Sang jest samoschnąca glina z Tajlandii, popularna w rękodzielnictwie. Ten rodzaj gliny charakteryzuje się szybkim schnięciem (około 3-4 godzin), jest miękki, plastyczny, łatwy do formowania i przede wszystkim bezpieczny, ponieważ jest wytwarzany z mąki pszennej, nieszkodliwy nawet dla dzieci.

Wiele osób decyduje się na ich zakup jako prezentu lub dekoracji ze względu na ich trwałość (należy unikać wody i bezpośredniego światła słonecznego), nietoksyczność i wysokie walory estetyczne.

„Tajska glinka dostępna jest w różnych kolorach i jest niedroga, więc po wyprodukowaniu cena sprzedaży produktu jest odpowiednia dla wielu segmentów klientów” – powiedział Sang.

Aby stworzyć gotowy produkt, Sang musi przejść przez wiele etapów: burzę mózgów, przygotowanie i mieszanie materiałów, rzeźbienie i kształtowanie każdego szczegółu, montaż części, a na koniec kolorowanie i dopasowywanie drobnych szczegółów.

Każdy krok wymaga intensywnego skupienia, zręcznych rąk i wnikliwej obserwacji. Choć stworzył setki produktów z różnych kategorii, takich jak bonsai, kwiaty i rośliny, siłą Sanga pozostają miniaturowe krajobrazy z bananowcami i kiściami bananów – obrazy znane i uwielbiane na południowowietnamskiej wsi.

Proces nadawania kształtu małym detalom, takim jak banan wielkości ziarnka grochu, jest wyzwaniem.
Wymaga to absolutnych umiejętności.

Czas potrzebny na wykonanie każdego produktu waha się od 10 do 20 godzin, w zależności od rozmiaru i złożoności. Miniaturowy krajobraz może obejmować drzewo bananowe, kiść bananów lub kombinację kilku drzew i kiści, co wymaga cierpliwości i skrupulatnej dbałości o szczegóły.

Obecnie gliniane produkty Sanga cieszą się popularnością wśród wielu klientów, od osób starszych po młodych. Podziwiając je z zachwytem, ​​pan Vo Van Thao powiedział: „Przyszedłem tu przypadkiem, żeby kupić prawdziwe banany od żony Sanga”.

Byłem zaskoczony, widząc tak piękne i niepowtarzalne, ręcznie robione produkty. Moim zdaniem, są to unikatowe przedmioty o wysokich walorach estetycznych, wymagające starannego wykonania.

Kupiłam jedno, żeby je wyeksponować i pochwalić się nim ludziom wokół mnie. Planuję zamówić kolejne ręcznie robione drzewo mango w te święta Tet, aby stworzyć duet „banan i mango” do postawienia w domu i stworzyć komplet.

Wiele osób decyduje się na ich zakup jako prezentu lub dekoracji ze względu na ich trwałość (należy unikać wody i bezpośredniego światła słonecznego), nietoksyczność i wysokie walory estetyczne.

W zależności od rozmiaru i wzoru, każdy produkt kosztuje od 400 000 do 1 500 000 VND. Według Sanga, tworzenie glinianych wyrobów „nie jest trudne, ale też nie jest łatwe”, a najważniejsze są pasja i wytrwałość.

Sang planuje w niedalekiej przyszłości posadzić więcej gatunków roślin ozdobnych, kojarzących się z krajobrazem wiejskim, np. drzewa kokosowe, gaje bambusowe i rzędy orzechów betelowych…

Miniaturowe krajobrazy z gliny uważane są za formę sztuki wymagającą precyzji, umiejętności i finezji.

Dzięki zręcznym rękom Ngo Hoang Sanga pozornie bezużyteczne kawałki gliny „ożyły”, przemieniając się w żywe, szczegółowe drzewa bananowe i grona, których nie da się odróżnić od prawdziwych drzew i owoców – to dowód siły pasji i nieograniczonej kreatywności tych, którzy kochają swoje rzemiosło.

PORANEK

Źródło: https://baodongthap.vn/nguoi-thoi-hon-vao-nghe-thuat-nan-dat-set-a235309.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Sezon orki

Sezon orki

Przynoszenie ciepła do domu

Przynoszenie ciepła do domu

Mauzoleum Ho Chi Minha i studenci

Mauzoleum Ho Chi Minha i studenci