Wiadomość, że USA i Iran zgodziły się zakończyć najnowszą fazę konfrontacji i ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz, spowodowała spadek cen ropy o 4%, co sprawiło wrażenie znaczącego zwycięstwa dyplomatycznego .
Prezydent Donald Trump szybko pochwalił rozwój sytuacji na Truth Social, pisząc: „Statki na całym świecie , ruszajcie! Niech ropa popłynie!”
Jednak mimo pozytywnej reakcji rynku, transport ropy naftowej tym strategicznym szlakiem żeglugowym wciąż wiąże się z wieloma ryzykami.
Uważa się to za najważniejszy przełom dyplomatyczny od czasu skoordynowanych ataków powietrznych USA i Izraela na Iran w lutym, które wywołały konflikt, w wyniku którego zginęły tysiące osób i wstrząsnęły światowymi rynkami energii.
Cieśnina Ormuz, którą Iran blokował od miesięcy, ma zostać ponownie otwarta 19 września. Jednak obecne porozumienie nie jest ostatecznym traktatem pokojowym.
Kluczową kwestią pozostaje irański program nuklearny. Przyszłość tego programu została zawieszona na 60 dni, aby umożliwić dalsze negocjacje.
Podczas gdy Iran zgromadził ponad 400 kg uranu wzbogaconego do poziomu bliskiego poziomowi broni, Trump – który wycofał się z umowy nuklearnej z 2015 r. wynegocjowanej za prezydenta Baracka Obamy – musi teraz wrócić do stołu negocjacyjnego w jeszcze bardziej niekorzystnych warunkach.
Stwarza to wyraźne ryzyko polityczne , ponieważ radykalni republikanie ostrzegają, że każda umowa nuklearna musi zostać przedstawiona Kongresowi. W związku z tym Trump ryzykuje krytykę za słabość lub upadek całej umowy przed wyborami uzupełniającymi w listopadzie.
Kolejne zagrożenie pochodzi ze strony Izraela. Premier Beniamin Netanjahu i minister obrony Izraela Katz potwierdzili, że izraelskie wojsko będzie nadal utrzymywać obecność w „strefach bezpieczeństwa” w Libanie, Syrii i Strefie Gazy przez czas nieokreślony.
Minister Katz ostrzegł również, że jeśli Iran zaatakuje Izrael w związku z wydarzeniami w Libanie, Izrael odpowie „z całą siłą”.
Tymczasem Iran uważa całkowite zawieszenie broni w Libanie za jeden ze swoich głównych postulatów. To sprawia, że Liban staje się punktem zapalnym, który może wybuchnąć w każdej chwili, niezależnie od jakichkolwiek szerszych porozumień między USA a Iranem.
Rynki finansowe mogły również zareagować zbyt szybko. Sean Callow, ekspert z ITC Markets, sugeruje, że brak szczegółowych informacji, zwłaszcza dotyczących swobody nawigacji, jest niepokojący.
Inwestorzy szybko wyprzedawali ropę, ale pytanie pozostaje, co się stanie, jeśli tankowce ponownie napotkają irańskie łodzie patrolowe w przyszłym tygodniu. Nagły spadek cen mógłby być równie destabilizujący, jak gwałtowny wzrost cen.
Niemniej jednak obecne porozumienie wciąż ma pewne podstawy. Trump potrzebuje niższych cen paliw przed wyborami parlamentarnymi, podczas gdy Iran potrzebuje złagodzenia sankcji i uwolnienia 25 miliardów dolarów zamrożonych aktywów.
Kraje Europy Zachodniej, w tym Belgia, Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Włochy, również zobowiązały się rozważyć złagodzenie sankcji w zamian za podjęcie „weryfikowalnych kroków” w odniesieniu do irańskiego programu nuklearnego.
Prawdziwe pytanie brzmi teraz, czy ta krucha konstrukcja wytrzyma 60 dni. Bo na Bliskim Wschodzie spokój w Cieśninie Ormuz może być jedynie ciszą przed nową burzą.
Source: https://giaoducthoidai.vn/nguy-co-bao-to-rinh-rap-eo-bien-hormuz-post781830.html







