Supermarket naprawdę wiedział, jak zadowolić klientów, poświęcając całą półkę durianom, z ich wszystkimi rodzajami: durianem tajskim, durianem Ri6, durianem Cai Mon… aż Ha zakręciło się w głowie i nie wiedziała, który wybrać. Odwróciła się w prawo, potem w lewo, podniosła dużego i odłożyła, żeby wybrać średniego, gdy nagle zauważyła duriana z bardzo dużą naklejką z kodem QR wystającą z dalekiego rogu, umieszczoną dokładnie na środku.
Pracownik supermarketu zauważył zainteresowanie Ha kodem QR na durianie i wyjaśnił: „Ten kod QR to etykieta właściciela sadu owocowego, która ma pomóc klientom zrozumieć proces i zweryfikować pochodzenie produktu”. Następnie pracownik wskazał na mały kod kreskowy na łodydze i wyjaśnił: „A to jest kod kreskowy supermarketu”.
Po usłyszeniu tego, Ha stała się jeszcze bardziej ciekawa, wyciągnęła telefon i natychmiast zeskanowała kod QR. Na ekranie telefonu pojawiła się pięknie zaprojektowana elektroniczna instrukcja obsługi. Oczy Ha rozszerzyły się, a usta otworzyły ze zdziwienia na dźwięk pierwszych linijek: „Dzień dobry, nazywam się Trung i jestem właścicielem Green Garden Farm w Long Khanh. Dziękuję za wybór tego duriana z kodem QR. Teraz proszę przeczytać dziennik wzrostu duriana”.
Palec Hạa lekko dotknął ekranu telefonu, a dziennik rozwoju duriana otworzył się, zapisując jego pochodzenie w dowcipnym stylu: Dziś pogoda jest piękna, witając pierwsze kwiaty duriana, które wyglądają jak oczy kraba wyrastające z nagich gałęzi. Kwiaty rozkwitły prawie dwa miesiące. Kwiaty duriana są dziwne; rosną w gronach, otulone miękkim, zielonym jedwabnym płaszczem, prawdziwie piękne. Zgodnie z oczekiwaniami, dziś wieczorem, po spacerze, kwiaty duriana rozkwitły bielą w jasnym świetle księżyca, a ich delikatne płatki opadały łagodnie, pokrywając czerwoną glebę nieskazitelną białą warstwą. Po spacerze zauważyłem, że drzewo duriana z pierwszymi kwiatami bardzo słabo zawiązało owoce, być może dlatego, że kwiaty kwitną w nocy, gdy jest mniej owadów, więc postanowiłem „poślubić” kwiaty.
Szczegółowy rejestr wzrostu duriana, zarejestrowany za pomocą tego kodu QR, pokazuje również: Trzy tygodnie po zapyleniu, małe, piękne owoce duriana tłoczyły się razem jak jeże na gałęziach. Wczoraj ulewny deszcz spowodował, że młode owoce opadły. To było rozdzierające serce. 35. dnia nagle przypomniałem sobie, żeby dodać więcej granulowanego nawozu, aby odżywić owoce, mając nadzieję, że urosną duże i będą miały gruby miąższ. 45. dnia, jeśli na jednym drzewie pozostało zbyt wiele owoców, ich jakość spadała i musiałem boleśnie wybierać, które owoce zachować, a które wyrzucić – trudny wybór. Ale życie, w chwilach zwątpienia, nadal wymaga siły do podejmowania decyzji, tak jak wtedy, gdy zrezygnowałem z dobrze płatnej pracy w mieście, aby wrócić do rolnictwa i być z rodzicami.
W dzienniku wzrostu duriana jest szczególnie dramatyczny fragment: Minęły cztery miesiące i dziś rano nadciągnęła burza, zrzucając niezabezpieczone owoce z gałęzi na ziemię. Serce mnie bolało i z rozrzewnieniem wspominałem moje wczesne lata, kiedy wyjechałem z miasta na wieś, aby zająć się rolnictwem ekologicznym i poniosłem całkowitą porażkę, ale nie poddałem się i wytrwałem. Teraz, w piątym miesiącu, kolce duriana urosły, ich końcówki zaokrągliły się i owoc po prostu czeka, aż dojrzałe owoce naturalnie spadną z gałęzi. Dziś rano, leżąc bujany w hamaku na ganku, usłyszałem głuchy odgłos i wiedziałem, że durian spadł. Ostrożnie wniosłem go do środka i umieściłem na nim kod QR wraz z dedykacją. Wysłałem pierwszego duriana do supermarketu, z niecierpliwością oczekując na szczęśliwca, który go wybierze, zeskanuje kod QR i odkryje drogę wzrostu duriana.
Po przeczytaniu wszystkich informacji o pochodzeniu duriana z kodem QR, Ha nagle poczuła przypływ ekscytacji, a jej serce zaczęło bić szybciej. Widząc przyjaciółkę stojącą przez chwilę zamyśloną z figlarnym uśmiechem na twarzy, Thu podsunęła wózek bliżej i zażartowała: „Zakochałaś się w tym durianie z kodem QR?”
Ha była zaskoczona i zanim zdążyła odpowiedzieć, Thu wyjawiła: „Właścicielem Zielonego Ogrodu w Long Khanh jest samotny, arogancki młody mężczyzna, który zawsze cicho pracuje w ogrodzie, rzadko okazując gościom życzliwość. Tylko jego matka jest pogodna i pełna entuzjazmu. Jutro poprowadzę tam grupę, żeby przeżyć przygodę. Chcesz się ze mną wybrać?”
Usłyszawszy to, Ha uśmiechnęła się, a w jej głowie pojawiła się myśl: „Jutro spakuję walizki i wyjadę. W porannym świetle, kto wie, może powita mnie nieśmiały uśmiech prostego rolnika o imieniu Trung, który realizuje swoje marzenie o czystym rolnictwie w erze 4.0”. Sama myśl o tym sprawiła, że policzki Ha pokryły się rumieńcem.