
Pan Chau Khan, mieszkaniec gminy An Cu, wspina się na palmę, aby zebrać sok do produkcji cukru. Zdjęcie: THANH CHINH
Zwiedzając turystyczny obszar lasu palmowego, należący do pana Huynh Ba Phuc, patrząc w górę, zobaczyłem szczupłego mężczyznę, który bardzo szybko wspinał się na palmę. Pan Ba Phuc powiedział, że Khmerowie często przychodzą tu codziennie, aby wspinać się na palmy i zbierać sok do produkcji cukru. Codziennie, dwa razy dziennie, rano i po południu, pan Chau Khan (50 lat), mieszkaniec wioski Day Ca Hom w gminie An Cu, regularnie wspina się na palmy. Pan Chau Khan powiedział: „Po śniadaniu odpoczywam przez około godzinę, a następnie niosę plastikowe butelki i wspinam się na drzewa, aby zbierać sok palmowy”.
Aby ułatwić wspinaczkę, miejscowi ścinają kolczaste gałęzie i mocno przywiązują je do pni palm, tworząc drabiny. Pan Chau Khan nie potrzebuje jednak drabiny, a mimo to zwinnie wspina się na sam szczyt drzewa. Pan Chau Khan twierdzi, że codziennie wspina się na ponad 50 palm, ale wcale się przy tym nie męczy. Uważany za mistrza w sztuce wspinania się na palmy w celu zbierania soku, pan Chau Khan powiedział: „Jestem przyzwyczajony do wspinaczki! Od dziecka chodziłem za ojcem i zbierałem sok palmowy. Później zająłem się tym zawodem, aby zarobić na edukację moich dzieci”.
Po wspięciu się na szczyt palmy, aby zebrać około sześciu butelek soku palmowego, pan Chau Khan szybko zszedł do podstawy drzewa i przelał zawartość każdej butelki do plastikowego pojemnika. Po krótkiej rozmowie z nami, kontynuował wspinaczkę na palmę z szybkością wiewiórki. Widząc jego profesjonalne umiejętności wspinaczkowe, sam spróbowałem wspiąć się na drzewo, ale bezskutecznie. To naprawdę trudne i niezwykle żmudne zajęcie. Produkcja pachnącego cukru palmowego wymaga wielu pracochłonnych kroków. Osoby zajmujące się zbieraniem soku palmowego żartobliwie mówią: „Jeść na ziemi, a pracować w powietrzu”, ponieważ zawsze wspinają się na wysokie drzewa, a lekkie poślizgnięcie może prowadzić do bezpośredniego niebezpieczeństwa.
W palącym słońcu regionu Bay Nui, każdy ruch pana Chau Khana, polegający na wspinaniu się i ścinaniu kwiatu palmy, jest precyzyjny i precyzyjny. Przed ścięciem kwiatu, wbija go w łodygę bambusowym zaciskiem i delikatnie uciska go niczym „masaż”, aby pobudzić wyciek soku. „Po ścięciu kwiatu, mocuję go w plastikowej butelce i zostawiam na noc. Każdy kwiat daje ponad 2 litry soku” – zdradził pan Chau Khan.
Pan Chau Khan, który poświęcił rzemiosłu ponad 30 lat, ma zrogowaciałe dłonie i stopy, co świadczy o jego wieloletnich trudach. Wyjaśnia, że każdy krok jest mozolny; wydobycie soku palmowego jest trudne, ale proces produkcji cukru jest jeszcze trudniejszy. Aby cukier był pyszny i się nie przypalił, kucharz musi stale pilnować ognia. Kiedy sok zgęstnieje do czerwonobrązowego koloru, kucharz musi użyć dużej bambusowej pałeczki, aby równomiernie wymieszać go na brzegu patelni. „To wyczerpujące! Od momentu, gdy sok palmowy stanie się rzadki jak woda, aż zgęstnieje, muszę go mieszać setki razy na brzegu patelni” – zwierzył się pan Chau Khan.
Siedząc i odpoczywając pod pobliską palmą, pan Chau Rot, mieszkaniec gminy An Cu, z dumą opowiada o swoim tradycyjnym rzemiośle, kultywowanym przez pokolenia, które zapewnia stabilne zatrudnienie i dochód wielu lokalnym pracownikom. Pan Chau Rot przyznał, że codziennie wspina się na 60 palm, zbierając 300-400 litrów soku, z którego produkuje cukier. „Z każdych 5 litrów soku mogę wyprodukować 1 kg cukru. Zatem, przy koszcie około 300 VND za litr soku, mogę wyprodukować 60 kg cukru dziennie, sprzedając go po 26 000 VND za kg, zarabiając ponad milion VND dziennie po odliczeniu wszystkich kosztów” – wyjaśnił pan Chau Rot.
Co roku, od stycznia do czerwca kalendarza księżycowego, palmy dają obfite plony soku, co przynosi korzyści ekonomiczne lokalnej ludności. W szczycie sezonu, mimo że cena cukru nieznacznie spada, mieszkańcy nadal osiągają znaczne dochody z tego zawodu. Obecnie, z powodu festiwalu Via Ba Chua Xu na Górze Sam, wielu turystów odwiedza Zatokę Nui (Siedem Gór), a cukier z palmy cieszy się dużym popytem, co jeszcze bardziej ożywia tradycyjne rzemiosło Khmerów w regionie Zatoki Nui.
Pan Bá Phúc, obserwując proces produkcji cukru palmowego, powiedział, że miejscowi wkładają w to wiele wysiłku. „Do każdej butelki soku z drzewa, miejscowi muszą odciąć korę z drzewa Sến i dodać ją, aby zachować aromat i smak soku. Podczas produkcji cukru robią to ręcznie, ciągle mieszając pałeczkami, aż cukier zgęstnieje, a następnie przelewają go do foremek. Po ostygnięciu wyjmują go i zawijają w pachnące liście palmowe” – powiedział pan Bá Phúc.
Wieczorem na wysokich palmach wciąż można dostrzec ludzi zbierających sok, co tworzy rustykalny krajobraz typowy dla tego górskiego regionu.
THANH CHINH
Source: https://baoangiang.com.vn/nhoc-nhan-lay-nuoc-mat-tren-cao-a482144.html








Komentarz (0)