Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ambasadorzy turystyki boso

To nie zatłoczone stare miasto ani luksusowe kurorty przyciągają dziś turystów do Hoi An, ale raczej niezwykle proste doświadczenia: noszenie wody do nawadniania warzyw w Tra Que, jazda na grzbiecie bawołu przez pola ryżowe Thanh Tay lub zasiadanie do wiejskiego posiłku w towarzystwie rolników…

Báo Thanh niênBáo Thanh niên26/06/2026

Kiedy pola ryżowe stają się turystyczną „specjalnością”.

Poranek w wiosce warzywnej Tra Que zaczyna się, zanim słońce wzejdzie jeszcze ponad gajami kokosowymi u ujścia rzeki Co Co. W rzadkiej mgle pojawiają się sylwetki ludzi pochylonych nad grządkami warzyw – rytm życia, który istnieje od setek lat. Zapach wodorostów z laguny miesza się z aromatem mięty i cynamonu, tworząc niepowtarzalny aromat, którego nie zapomni nikt, kto tu był.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 1.

Chrissy Oliver doświadcza jazdy na bizonie.

Zdjęcie: Manh Cuong

W tej przestrzeni grupy zagranicznych turystów przemierzały wąskie ścieżki, zatrzymując się, by obserwować rolników podlewających warzywa i nawożących glebę, a następnie z entuzjazmem podwijając spodnie i ruszając na pola, by ćwiczyć oranie bruzd i noszenie wody. Niektórzy śmiali się głośno, gdy bambusowe wiadra kołysały się na ich ramionach, podczas gdy inni siedzieli godzinami, słuchając opowieści rolników o tym, jak wykorzystują wodorosty z rzeki Co Co jako naturalny nawóz do swoich warzyw.

Pan Nguyen Loi, 64-latek, który od ponad 40 lat zajmuje się uprawą warzyw w wiosce Tra Que, powiedział, że w przeszłości cała wioska była przyzwyczajona jedynie do „uprawy ziemi w słońcu i deszczu”, nie wyobrażając sobie, że pewnego dnia pola warzywne staną się miejscem, gdzie będą mogli przebywać turyści z zagranicy. „Wcześniej wiedzieliśmy tylko, jak uprawiać warzywa, aby sprzedawać je na targu. W ostatnich latach przyjechało wielu turystów, którzy nie tylko nas odwiedzają, ale także lubią podlewać warzywa i nosić wodę. Dlatego my, rolnicy, musimy nauczyć się, jak uprawiać turystykę” – powiedział pan Loi z delikatnym uśmiechem.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 2.

Zagraniczni turyści lubią wycieczki z obserwacją bawołów.

Zdjęcie: Manh Cuong

On i wielu innych rolników nauczyło się prostych zwrotów po angielsku z rozmów z turystami. Bez formalnego wykształcenia, ich umiejętności językowe doskonalili codziennie na polu – czasami w mowie, a czasami nie – ale to stworzyło wyjątkowe poczucie bliskości.

Na polach ryżowych Thanh Tay w pobliżu Hoi An , kolejną atrakcją turystyczną przyciągającą zagranicznych turystów jest jazda na bawołach po polach ryżowych. Wśród bujnej zieleni pól ryżowych widok zagranicznych turystów siedzących na grzbietach bawołów, próbujących swoich sił w orce lub sadzeniu ryżu, stał się powszechny. Bawoły te, tradycyjnie kojarzone z rolnictwem, pełnią teraz inną rolę: pozwalają turystom „wejść w” wietnamskie życie rolnicze.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 3.

Wioska warzywna Tra Que widziana z góry.

Zdjęcie: Manh Cuong

Pan Le Nhien, lat 60, zarabiał kiedyś na życie, orając pola na zlecenie. Kiedy mechanizacja spowodowała stopniowy zanik orki, turystyka otworzyła przed nim nowe źródło utrzymania i od ponad 20 lat świadczy usługi turystyczne na grzbiecie bawołu. „W przeszłości bawoły służyły jedynie do ciągnięcia pługów; kto by pomyślał, że kiedyś staną się obiektem turystyki? Wielu zagranicznych turystów nigdy nie widziało bawołu na żywo, więc kiedy mogą usiąść na jego grzbiecie i przejechać się po polach, naprawdę się cieszą” – powiedział pan Nhien.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 4.

Może ci się spodobać
Da Nang zaostrza zarządzanie obszarem centralnym Rezerwatu Biosfery Cu Lao Cham.
Da Nang zaostrza zarządzanie obszarem centralnym Rezerwatu Biosfery Cu Lao Cham.Ludowy Komitet Miasta Da Nang właśnie wydał rozporządzenia dotyczące zarządzania i ochrony środowiska w Rezerwacie Biosfery Cu Lao Cham-Hoi An, zaostrzając przepisy w strefie centralnej i surowo zakazując wielu działań szkodzących ekosystemowi, aby zachować bioróżnorodność i zapewnić zrównoważony rozwój.
Intensywne upały w środkowym Wietnamie negatywnie wpływają na życie ludzi i produkcję.
Intensywne upały w środkowym Wietnamie negatywnie wpływają na życie ludzi i produkcję.Długotrwała fala upałów w środkowym Wietnamie nie tylko utrudnia pracownikom zarabianie na życie, ale także zwiększa ryzyko niedoborów wody, zasolenia, suszy i wywiera ogromną presję na produkcję rolną.
Moje miasto leży pomiędzy znanymi i nieznanymi brzegami.
Moje miasto leży pomiędzy znanymi i nieznanymi brzegami.Wszystko zaczęło się od komentarza znajomego z grupy, który pracował na nocną zmianę: „Zagraniczni turyści, którzy tu przyjeżdżają, czasami wiedzą o miejscach, o których istnieniu nie wiedzą nawet rdzenni Sajgończycy, chociaż tu się wychowaliśmy!”

Podniecenie młodych turystów

Zdjęcie: Manh Cuong

Mając 65 lat, pan Nguyen Nam spędził również wiele lat, oprowadzając turystów po bawołach. Mówi, że kiedyś pola były jedynie miejscami pracy, ale teraz przekształciły się w przestrzenie kulturalne i turystyczne. „Za każdym razem, gdy oprowadzamy turystów na przejażdżki na bawołach lub orkę ryżu, płacą nam. Dzięki turystyce rolnicy mają więcej dochodów, aby utrzymać się z rolnictwa” – powiedział.

Warto zauważyć, że ani Tra Que, ani wycieczki konne na bawołach w Thanh Tay nie próbują tworzyć sztucznych „scen”. Miejscowi prowadzą swoje codzienne życie, po prostu otwierając drzwi swoich wiosek dla turystów. Ta autentyczność wyróżnia je w czasach, gdy wiele produktów turystycznych staje się coraz bardziej skomercjalizowanych.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 5.

Turyści mają okazję podziwiać orkę pól ryżowych.

Zdjęcie: Manh Cuong

Dusza wsi pośród presji urbanizacji.

Według pana Bui Van Dunga, przewodniczącego Komitetu Ludowego okręgu Hoi An Tay, dzięki modelowi turystyki społecznościowej w Tra Que, mieszkańcy nie poświęcają swoich gruntów rolnych . „W kontekście coraz cenniejszych gruntów na obszarach podmiejskich, fakt, że ludzie nadal pielęgnują swoje pola warzywne i tradycyjne rzemiosło, jest godny pochwały. Nie tylko produkują produkty rolne, ale także przekształcają rolnictwo w unikalne produkty turystyczne” – powiedział pan Dung.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 6.

Turyści z całego świata tłumnie przybywali do wioski warzywnej Tra Que, aby zobaczyć to na własne oczy.

Zdjęcie: Manh Cuong

Według pana Dunga, od wielu lat miejscowość konsekwentnie rozwija turystykę ekologiczną i turystykę empiryczną, związaną z rolnictwem ekologicznym i zachowaniem tradycyjnych terenów wiejskich. Takie podejście przyczyniło się do poprawy jakości życia mieszkańców bez naruszania lokalnej struktury kulturowej. „Rolnicy w Tra Que wiedzą teraz nie tylko, jak uprawiać warzywa, ale także jak promować wizerunek swojej ojczyzny, komunikować się z turystami zagranicznymi i w pełni profesjonalnie prowadzić turystykę lokalną. Są prawdziwymi „ambasadorami turystyki” tej miejscowości” – podkreślił pan Dung.

Oprócz generowania dochodu, turystyka przyczyniła się również do zmiany podejścia wielu rodzin do rolnictwa. Pan Le Tam, wieloletni rolnik uprawiający warzywa w Tra Que, wspomina, że ​​w przeszłości jego dzieci często chciały porzucić rolnictwo i pracować w fabrykach, ponieważ uważały, że praca w rolnictwie jest ciężka i nie oferuje przyszłości. Jednak wraz ze wzrostem liczby turystów, jego dzieci zaczęły dostrzegać, że praca ich rodziców również ma swoją wartość.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 7.

David Brown „przemienia się” w rolnika, aby nosić wodę do nawadniania warzyw.

Zdjęcie: Manh Cuong

W Thanh Tay ludzie, którzy kiedyś byli o krok od porzucenia swojego źródła utrzymania z powodu zmechanizowanego rolnictwa, teraz utrzymują się z hodowli bawołów. Według pana Trana Van Khoa, dyrektora generalnego Jack Tran Tours Hoi An, turyści zagraniczni szukają nie tylko rozrywki, ale także możliwości poznania wietnamskiej kultury uprawy ryżu w najbardziej autentyczny sposób. „Nie zamieniamy wsi w park rozrywki. Ważne jest, aby zachować tożsamość i prawdziwe życie mieszkańców, a następnie stworzyć dodatkowe atrakcje, które połączą turystów z lokalną kulturą” – powiedział pan Khoa.

Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.
Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.Rankiem 26 czerwca w siedzibie rządu wicepremier Ho Quoc Dung przyjął Jeffa Place'a, dyrektora ds. łańcucha dostaw w Coherent Group (USA). Podczas spotkania wicepremier potwierdził, że Wietnam zachęca amerykańskie firmy do zwiększania inwestycji, zwłaszcza w branżę zaawansowanych technologii, innowacji i półprzewodników.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.Wicepremier Ho Quoc Dung powiedział, że Wietnam chętnie przyjmie amerykańskie przedsiębiorstwa do dalszego rozszerzania swojej działalności na terenie Wietnamu, szczególnie w branżach high-tech i sektorach o wysokiej wartości dodanej.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.VTV.vn - 22 czerwca Sekretarz Generalny i Prezydent To Lam przyjął pełniącego obowiązki Sekretarza Marynarki Wojennej USA Hung Cao.

Według pana Khoa, atrakcyjność agroturystyki tkwi w poczuciu „życia jak miejscowy”. Turyści mogą wejść na pola, dotknąć błota, porozmawiać z rolnikami i poczuć rytm wiejskiego życia wszystkimi zmysłami. Właśnie dlatego wielu turystów po opuszczeniu Hoi An wciąż z sentymentem wspomina zwyczajne spotkania w Tra Que czy Thanh Tay. Niektórzy wracają tylko po to, by spotkać się z rodziną rolniczą, która ich gościła; inni podtrzymują kontakt, wysyłając listy i prezenty z daleka.

„Ambasadorzy” turystyki boso – zdjęcie 8.

Pan Le Tam uczy turystów z zagranicy, jak uprawiać glebę pod uprawę warzyw.

Zdjęcie: Manh Cuong

Bujne, zielone ogrody warzywne, bawoły na polach ryżowych i widok rolników w stożkowatych kapeluszach, mówiących łamaną angielszczyzną, stają się szczególną częścią duszy Hoi An. I być może to właśnie te proste rzeczy sprawiają, że zagraniczni turyści czują, że naprawdę „dotknęli” Wietnamu.

"Halo… bez chemikaliów!"

Pan Nguyen Loi, rolnik z wioski warzywnej Tra Que, opowiada, że ​​nauczył się angielskiego w samym środku pól warzywnych, rozmawiając z zagranicznymi turystami. Bez formalnego wykształcenia pamięta jedynie proste zwroty wprowadzające do uprawy warzyw. „Cześć… bez chemikaliów!” mówi, głośno się śmiejąc. „Na początku nikt mnie nie rozumiał i byłem dość zawstydzony. Ale przyzwyczaiłem się. Turyści to lubią, bo widzą uczciwych rolników” – powiedział pan Loi. Według wielu gospodarstw domowych w Tra Que, to właśnie ta prostota i naturalność sprawiają, że zagraniczni turyści czują się z nimi blisko. Niektórzy zostają tu godzinami, żeby nauczyć się podlewać warzywa, nosić wodę lub posłuchać opowieści rolników o życiu na wsi nad rzeką Co Co.



Źródło: https://thanhnien.vn/nhung-dai-su-du-lich-chan-dat-185260616184304722.htm

Najczęściej czytane

Google Trends

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Địa phương

Produkt

Happy Vietnam
Spełnij swoje marzenia

Spełnij swoje marzenia

Wieś miliarderów z grupy etnicznej Xoi Dang w gminie Tra Linh.

Wieś miliarderów z grupy etnicznej Xoi Dang w gminie Tra Linh.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU