Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ojcowie w czasie pokoju

(PLVN) – Każda rodzina pragnie, aby wszyscy jej członkowie byli razem każdego dnia. Jednak istnieją bardzo szczególne rodziny, w których ojciec jest zmuszony do pracy daleko od domu, aby utrzymać rodzinę lub wykonywać obowiązki w wojsku, policji, służbach ratunkowych lub zapobieganiu chorobom…

Báo Pháp Luật Việt NamBáo Pháp Luật Việt Nam14/06/2025

Ojcowie mają szlachetną misję.

Minęły dekady od zakończenia wojny, ale odpowiedzialność i obowiązki żołnierzy w regionach górskich, na terenach przygranicznych i na wyspach nigdy nie były lżejsze. Pełniąc szlachetną misję Armii Ho Chi Minha, żołnierze ci nadal poświęcają się dzień i noc, służąc ludziom i dla ludzi, gotowi poświęcić się dla budowy i ochrony Ojczyzny.

Pomimo ogromnej odpowiedzialności, są również ojcami i mężami. W życiu codziennym, wracając do domu, do swoich rodzin, zawsze obdarowują swoje żony i dzieci miłością. Czy to na granicy, na odległych wyspach, czy w samym sercu epidemii, ich rodziny pozostają silnym systemem wsparcia, przesyłając im miłość, zachętę i motywację.

Na początku 2025 roku historia rodziny pani Dang Thi Thom, mieszkającej w prowincji Nam Dinh, wzbudziła duże zainteresowanie. Pani Thom jest księgową w gminnym ośrodku zdrowia , a jej mąż, pan Chu Van Kha, jest zawodowym oficerem wojskowym i oficerem łączności w Brygadzie 146, Regionie 4 Marynarki Wojennej, stacjonującym obecnie na wyspie Da Tay C w archipelagu Truong Sa w prowincji Khanh Hoa. Pan Kha poświęcił ponad 15 lat ochronie morza i wysp.

Pani Thom poznała pana Kha w 2012 roku i pobrali się. Krótko po ślubie pan Kha został oddelegowany do powrotu do swojej jednostki na dłuższy okres. Pani Thom została w domu, pracując i opiekując się rodzicami męża. W domu stała się silnym wsparciem dla pana Kha, przechodząc przez dwa porody bez męża u boku. Ich drugie dziecko spotkało ojca po raz pierwszy dopiero, gdy miała cztery lata. Na początku go nie znała, ale później z niecierpliwością oczekiwała jego powrotu, nawet odrywając strony, aby odliczać dni. Sama pani Thom bardzo tęskniła za mężem, ale zawsze odkładała na bok swoje osobiste uczucia, aby pan Kha mógł skupić się na służbie krajowi i jego mieszkańcom na odległej wyspie.

Są też ojcowie, którzy muszą „iść na wojnę”, gdy szaleją epidemie, aby chronić swoich bliskich i rodziny. Kilka lat temu, gdy na całym świecie , w tym w Wietnamie, szalała pandemia COVID-19, wielu żołnierzy, policjantów, lekarzy i pielęgniarek odważnie zgłosiło się na ochotnika do walki na pierwszej linii frontu. Za nimi stały rodziny, żony i małe dzieci, które dniem i nocą obdarzały swoich ojców uczuciem, wsparciem, szacunkiem i miłością.

Historia, którą podzieliła się Do Hoang Lan, wówczas uczennica siódmej klasy szkoły średniej Ly Nhon w dystrykcie Can Gio (Ho Chi Minh City), na temat pracy jej ojca w zakresie zapobiegania i kontroli COVID-19 podczas ceremonii wręczenia stypendium Vu A Dinh oraz ceremonii wręczenia stypendium klubu „Dla ukochanego Hoang Sa - Truong Sa”, poruszyła wiele osób.

Ojciec Do Hoang Lan pracuje w placówce Straży Granicznej Long Hoa w dystrykcie Can Gio, pod dowództwem Straży Granicznej miasta Ho Chi Minh. Trzymając stypendium w dłoniach, Hoang Lan ze wzruszeniem powiedziała, że ​​to duchowy dar, który pomaga jej czuć się pewniej i ciężej dążyć do celu, ponieważ wie, że zawsze znajdą się życzliwe serca wspierające ją w jej edukacyjnej drodze. Obiecała, że ​​zawsze będzie dawać z siebie wszystko w nauce, być grzecznym dzieckiem i wzorową uczennicą, aby nie zawieść nikogo, kto okazywał jej miłość i wsparcie.

W 2021 roku dr Nguyen Huu Nghia (wówczas zaledwie 28-letni, z Oddziału Intensywnej Terapii i Toksykologii Szpitala Bai Chay w Quang Ninh ) wyruszył na początku czerwca, aby wesprzeć walkę z epidemią COVID-19 w prowincji Bac Giang. W tym czasie jego żona była w domu i rodziła ich pierwszą córkę. Po prawie miesiącu spędzonym w epicentrum epidemii powrócił i obecnie przebywa w centralnej kwarantannie w Szpitalu Położniczo-Pediatrycznym w Quang Ninh, tęskniąc za osobistym spotkaniem z żoną i dzieckiem.

Kiedy pandemia COVID-19 się nasiliła, jego żona była w ciąży, ale nadal wspierała go w dotarciu do epicentrum epidemii. Był głęboko poruszony wsparciem żony. Szybko wyruszył w drogę, a na obszarze dotkniętym epidemią był lekarzem z pasją i oddaniem. Jednak po zakończeniu dyżuru wrócił do domu, do żony i dziecka. Dowiedziawszy się o pomyślnym porodzie żony, jako ojciec i mąż, płakał ze wzruszenia i szczęścia. Wyraził również chęć bycia z żoną i dzieckiem w tak ważnym dniu, ale dla dobra kraju i jego mieszkańców dr Huu Nghia wrócił, aby spotkać się z nimi ponownie, gdy tylko pandemia się skończy.

Tata zawsze jest „supermanem”.

Starożytni mawiali: „Miłość ojca jest jak góra Tai, miłość matki jak tryskające źródło”, co miało opisywać niezachwianą siłę i gotowość do poświęcenia się dla ochrony żony i dzieci, stając się filarem rodziny. Dlatego wielu ojców decyduje się znosić trudności, aby zapewnić swoim dzieciom pomyślną i szczęśliwą przyszłość.

Cha lúc nào cũng là "siêu nhân"

Tata zawsze jest „supermanem”.

Być może w oczach żon i dzieci ojcowie zawsze są „superbohaterami”, nawet jeśli nie mają stopni wojskowych ani białych mundurów, ponieważ starali się i nadal starają się zapewnić szczęście swoim rodzinom.

Oto historia pana Nguyen Huu Dinha (z wioski Dong Phu, gminy Phuong Tu, dystryktu Ung Hoa, Hanoi), który spędził ponad dekadę pracując w mieście, naprawiając rowery i podejmując się wszelkich możliwych zajęć. Jego praca jako freelancera jest niepewna, z niestabilnymi dochodami; w słoneczne dni może zarabiać ponad sto tysięcy dongów, ale w deszczowe dni zdarza się, że nie zarabia nic. Pan Dinh podejmuje dodatkowe prace jako kierowca taksówki motocyklowej lub tragarz, zarabiając kilkadziesiąt tysięcy dongów na edukację swoich dzieci. Przy tak skromnych dochodach pan Dinh żyje w dość niekonwencjonalny sposób: czasami na chodniku, czasami śpi na posterunku ochrony budynku, pod mostem… a nawet w publicznej toalecie lub prowizorycznej chacie. Jego sytuacja życiowa jest jeszcze bardziej nietypowa: opuszczona rura kanalizacyjna stała się jego „domem” w mieście.

Rodzina pana Dinha w jego rodzinnym mieście posiada 8 sao (około 0,8 hektara) pól ryżowych, co ledwo wystarcza na wyżywienie siedmiu członków rodziny i jego starszej matki, która ma ponad 90 lat. Jego żona mieszka na wsi i zarabia zaledwie kilkaset tysięcy dongów dziennie, skubając pióra kurczaków i kaczek. Dla pana Dinha niemożność bycia blisko rodziny i obserwowania dorastania dzieci jest godna ubolewania. Jest jednak szczęśliwy, że wychował dzieci z ambicją i determinacją w pokonywaniu trudności. W 2013 roku, kiedy jego synowie bliźniacy zdali egzaminy wstępne na uniwersytety, Nguyen Huu Tien zajął pierwsze miejsce na Uniwersytecie Medycznym w Hanoi z wynikiem 29,5 punktu, a Nguyen Huu Tien zdał również Uniwersytet Technologiczny w Hanoi z wynikiem 26 punktów. Jego dwie starsze córki również ukończyły uniwersytet. Pan Dinh bardzo ceni i kocha swoje dzieci.

W 2024 roku historia Phama Ngoc Huya, ucznia 12. klasy liceum Yen Dinh 1 (dystrykt Yen Dinh), który osiągnął znakomite wyniki i został najlepszym uczniem w grupie przedmiotów A1 w prowincji Thanh Hoa, jest niezwykła. Huy jest również najlepszym uczniem w grupie przedmiotów przyrodniczych w Thanh Hoa, z wynikiem 55,95 punktów na egzaminie maturalnym w 2024 roku. Wiadomo, że rodzina Phama Ngoc Huya, mająca czwórkę rodzeństwa, znajduje się w trudnej sytuacji. Ojciec Huya jest żywicielem rodziny, pracując jako robotnik budowlany, często poza domem. Oprócz uczęszczania do szkoły, Huy pomaga rodzicom w opiece nad dziećmi, rolnictwie i pracach domowych.

Pan Pham Van Hao (40 lat, ojciec najlepszego ucznia) powiedział, że jest bardzo dumny i szczęśliwy, że jego syn zawsze dążył i wytrwale dążył do realizacji swoich marzeń. Kiedy dowiedział się, że Huy jest najlepszym uczniem w podwójnej kategorii, pracował jako robotnik budowlany na placu budowy. Dowiedział się o tym dopiero, gdy krewni zadzwonili, aby go o tym poinformować. Był bardzo zaskoczony, ponieważ cała rodzina nigdy sobie tego nie wyobrażała. Uważa, że ​​jego syn zrekompensował wszystkie trudy i zmagania. Pomimo napiętego grafiku pracy i ciężaru zarabiania na życie, pan Hao postanowił wziąć urlop, aby pogratulować synowi i towarzyszyć mu w oglądaniu programu „Echa Thanh Hoa” jako drobny upominek za jego wysiłki.

Nie oczekując niczego w zamian, ojcowie w milczeniu troszczą się o swoje dzieci, chronią je i są gotowi poświęcić wszystko, aby dać im to, co najlepsze. Niezależnie od zawodu czy osobowości, ojcowie zawsze wahają się przed okazywaniem dzieciom ogromnej miłości. Ci, którzy są filarami rodziny, często decydują się na ciche poświęcenie, dyskretnie troszcząc się o swoje dzieci i wychowując je. Miłość ojców jest uważana za miłość „cichych bohaterów”, nie tylko jako silny fundament rodziny, znoszący niezliczone trudności, ale także jako dożywotni opiekunowie, nieustannie czuwający i troszczący się o nie, dopóki ich dzieci naprawdę nie dorosną.

Źródło: https://baophapluat.vn/nhung-nguoi-cha-thoi-binh-post551751.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kocham Wietnam

Kocham Wietnam

kontratak

kontratak

Sztuka wietnamska

Sztuka wietnamska