Wiele popularnych miejsc turystycznych na całym świecie staje się przepełnionych, a mieszkańcy nie mogą już tego znieść. Tysiące ludzi wyszło na ulice w całej Europie, aby zaprotestować przeciwko „nadmiernej turystyce” w ramach skoordynowanej kampanii na całym kontynencie.
Wiele krajów podniosło nawet podatki turystyczne lub ograniczyło liczbę odwiedzających, aby spowolnić napływ turystów. Mimo to na świecie wciąż jest niezliczona liczba krajów, które chętnie przyjmują turystów, a niektóre z nich są tak nieliczne, że aż trudno w to uwierzyć, jak donosi „The Telegraph” .
![]() |
Oczekuje się, że w 2024 roku Mołdawię odwiedzi zaledwie 67 tys. obcokrajowców. Zdjęcie: Telegraph. |
Moldova
Mołdawia jest często uważana za najrzadziej odwiedzany kraj w Europie. W 2024 roku odwiedziło ją zaledwie około 67 000 turystów zagranicznych za pośrednictwem biur podróży, co stanowi wzrost o 55% w porównaniu z rokiem 2023.
Jednak Mołdawia to mieszanka oderwanych regionów, pustynnej wsi, dziedzictwa bizantyjskiego i pozostałości po sowieckiej przeszłości. Wszystko to wydaje się zamrożone w czasie.
Jim O'Brien, dyrektor biura podróży Native Eye, sugeruje turystom odwiedzenie Naddniestrza – terytorium, które doskonale odtwarza czasy sowieckie, oferując niepowtarzalne przeżycia, których nie znajdziesz w bardziej znanych miejscach.
Ponadto kilometry rozległych podziemnych piwnic winnych, starożytne klasztory oraz zróżnicowana kultura obejmująca zarówno społeczność Gagauzów, jak i Romów, kryją w sobie niezliczone fascynujące aspekty.
Stolica Kiszyniów, z licznymi jeziorami i zabytkami, uważana jest za najzieleńsze miasto na kontynencie. Położona jest w pobliżu kompleksu jaskiniowego klasztoru Starego Orhei.
Tutaj turyści mogą uciec od tłumów w innych częściach Europy i zobaczyć część kontynentu, w której rodzime zwyczaje są pielęgnowane lepiej niż gdziekolwiek indziej.
![]() |
Ten kraj ma dziewiczy, mało znany urok. Zdjęcie: Telegraph. |
Wyspy Świętego Tomasza i Książęca
Co roku zaledwie około 12 000 turystów przybywa na tę wyspiarską wyspę u zachodniego wybrzeża Afryki, ale wielu z nich zakochuje się w tym miejscu.
„To jedno z najbardziej wyjątkowych i dziewiczych miejsc, jakie kiedykolwiek odwiedziłam” – powiedziała Marta Marinelli, starsza projektantka wycieczek w Much Better Adventures.
Kiedy turystka po raz pierwszy ujrzała dwie zalesione wyspy wyłaniające się z Oceanu Atlantyckiego, poczuła się, jakby znalazła się w raju lub świecie Parku Jurajskiego.
Miejsce to szczyci się dziewiczą, nieznaną dotąd urodą, zachwycającymi, odosobnionymi plażami, szlakami pośród lasów deszczowych i autentycznymi przeżyciami kulturowymi.
Pomimo bezpieczeństwa i gościnności, ograniczona infrastruktura utrudnia samodzielne podróżowanie. Jeśli jednak wybierzesz się na wycieczkę, możesz przemierzyć 30% powierzchni kraju jako park narodowy, podziwiając wodospady, ostry szczyt Pico Cảo Grande i gatunki endemiczne, które zyskały przydomek „Galapagos Afryki”.
Dodatkowo turyści mogą zwiedzić kawiarnie, plantacje, wyspę Rolas z żółwiami morskimi i piękne plaże.
![]() |
Odległe Kiribati jest najrzadziej odwiedzanym krajem na świecie. Zdjęcie: Telegraph. |
Kiribati
„The Telegraph” zauważył, że Kiribati prawie nikt nie odwiedza. Ten wyspiarski kraj na Pacyfiku odwiedza rocznie mniej niż 5000 turystów, w porównaniu z około milionem turystów odwiedzających Fidżi (zaledwie 3 godziny lotu).
To sprawia, że Kiribati jest najrzadziej odwiedzanym krajem na świecie i dosłownie „krainą Robinsona Crusoe”.
W tym kraju nie ma pięciogwiazdkowych kurortów, Wi-Fi ani ekstremalnych sportów wodnych. Do dyspozycji gości są jedynie krótkie loty między 33 wyspami, domki plażowe na pustych piaszczystych plażach i żywe rafy koralowe.
Na atolu Tarawa znajdują się również wraki samolotów pochodzące z zaciętych bitew pomiędzy siłami japońskimi i amerykańskimi podczas II wojny światowej.
Miejscowi są tak niesamowicie przyjaźni, że buia (tradycyjne domy) nie mają zamków ani drzwi. Turyści mogą dojść do krańca wyspy pieszo, mijając plantacje, szkoły i małe sklepiki.
„Dla mnie było to niesamowite przeżycie, bez dostępu do internetu i w całkowitym odcięciu od świata” – skomentowała Rhia Steele, kierownik ds. produktów i sprzedaży w Undiscovered Destinations.
![]() |
Gujana szczyci się odległymi domkami w dżungli, egzotyczną przyrodą i przyjaznymi mieszkańcami. Zdjęcie: Leonid Andronov. |
Gujana
W 2024 roku Gujanę odwiedziło zaledwie około 350 000 osób, chociaż w kraju tym żyją rzadkie gatunki zwierząt, zamieszkujące rzadko odwiedzane lasy deszczowe.
Gujana robi niezapomniane wrażenie swoimi rozległymi lasami pierwotnymi, fascynującą przyrodą, wyjątkową kulturą i wspaniałymi wodospadami Kaieteur.
Alan Godwin, dyrektor Reef and Rainforest Tours, firmy turystycznej, która od ponad 20 lat przywozi turystów do Gujany, stwierdził, że jest to prawdziwie autentyczna podróż, z domkami głęboko w dżungli, egzotycznymi zwierzętami i społecznościami indiańskimi żyjącymi w harmonii z naturą.
Turyści mogą wypatrzyć krokodyle kajmany, pytony drzewne, małpy saimiri, a nawet olbrzymie wydry i mrówkojady.
![]() |
Stolica Liechtensteinu, Vaduz, ma ogromną wartość historyczną i kulturową. Zdjęcie: Leonid Andronov. |
Liechtenstein
Ten maleńki punkcik, położony między Szwajcarią a Austrią, jest łatwo pomijany przez turystów. Jako drugi najrzadziej odwiedzany kraj w Europie, przyjmuje rocznie mniej niż 120 000 turystów.
„Ten kraj oferuje szereg atrakcji kulturalnych, przyrodniczych i kulinarnych na obszarze zaledwie 160 kilometrów kwadratowych” – powiedziała Claudia Agnolazza z Liechtenstein Marketing.
Najbardziej niezwykłą atrakcją jest 400 km szlaków pieszych przez odludne góry. W tym mało znana, ale niezwykle wymagająca „Route 66”, 50-kilometrowa trasa, którą można pokonać w trzy dni, z przystankami w górskich schroniskach.
Trasa ta obejmuje najwyższy szczyt Liechtensteinu, doliny z widokiem na Austrię i Szwajcarię na szlaku Fürstensteig, a następnie prowadzi przez zacienione lasy i spokojne wioski.
Stolica kraju, Vaduz, jest równie urokliwa, z kościołami, książęcymi zamkami i muzeami ukrytymi wśród ośnieżonych gór.
![]() |
Odosobniona wyspa Atauro szczyci się dziewiczymi, białymi, piaszczystymi plażami i bogatą, kolorową rafą koralową. Zdjęcie: Compass Diving. |
Timor Wschodni
W zatłoczonych kurortach turystycznych trudno znaleźć „autentyczne lokalne” doświadczenie. W Timorze Wschodnim jest to absolutnie niemożliwe.
Kraj ten może poszczycić się tętniącą życiem stolicą, możliwościami uprawiania trekkingu na górze Ramelau, jednymi z najpiękniejszych plaż na świecie oraz szansą na nurkowanie wśród najróżnorodniejszych raf koralowych świata, będących domem dla rekinów wielorybich, mant i około 1200 gatunków ryb.
„To miejsce ma ogromny potencjał, aby stać się zrównoważoną destynacją o bogatej tożsamości kulturowej” – skomentował Ravindra Singh Shekhawat, dyrektor Intrepid Travel w Indonezji.
Timor Wschodni to także miejsce, w którym rozwija się model zakwaterowania, pozwalający turystom mieszkać z miejscowymi w jak najbardziej autentyczny sposób.
„To okazja, aby zanurzyć się w kulturze, delektować się domowymi posiłkami i poznać lokalny styl życia” – powiedział.
Source: https://znews.vn/nhung-quoc-gia-it-khach-du-lich-nhat-the-gioi-post1606709.html












Komentarz (0)