BOHATER Harry Kane
Dwie bramki zdobyte w 75. i 86. minucie przez napastnika Harry'ego Kane'a pomogły Anglii odrobić straty i wygrać 2-1 w ciężko wywalczonym meczu z Kongo.
Kibice Anglii byli wyraźnie rozczarowani, bucząc na stadionie, gdy ich drużyna, zajmująca czwarte miejsce w światowym rankingu , 42. miejsce wyżej od rywali, straciła wczesną bramkę w 7. minucie. W znakomitej pierwszej połowie bramkarka Mpasi rozczarowała angielskich napastników. Gdyby Wissa wykorzystała swoją szansę pod koniec pierwszej połowy (trafiając w słupek), podwajając prowadzenie Konga, problemy Anglii tylko by się pogłębiły.

Zawieszenie Baloguna stawia USA w trudnej sytuacji w 1/8 finału.
Zdjęcie: Reuters
Ekspert piłkarski Doan Minh Xuong skomentował: „Gdyby nie genialna akcja gwiazdy Harry'ego Kane'a, reprezentacja Anglii musiałaby spakować walizki i wrócić do domu. Kane pokazał, że jest utalentowanym strzelcem. Przy golu wyrównującym wykonał sprytny manewr, a następnie skierował piłkę głową do siatki obok bramkarza Kongo. A przy zwycięskim golu, który zapewnił zwycięstwo 2:1, Kane wykorzystał okazję stworzoną przez kolegów z drużyny, umiejętnie opanował piłkę, a następnie oddał potężny i celny strzał, który pokonał bramkarza drużyny przeciwnej. Kane naprawdę zasługuje na miano bohatera reprezentacji Anglii. Mimo porażki, drużyna Kongo zasługuje na pochwałę za pewność siebie i pasjonującą grę w każdym meczu. W fazie grupowej Kongo zremisowało z Portugalią, a w fazie pucharowej sprawiło, że Anglia, z jej niezwykle wartościowymi zawodnikami, musiała się nieźle namęczyć”.
Biorąc pod uwagę ich ostatnie występy, Anglia stoi przed trudnym wyzwaniem, gdy zmierzy się z Meksykiem w 1/8 finału. Harry Kane ma obecnie na koncie 5 bramek, nieznacznie ustępując Messiemu i Mbappe (6 bramek) w walce o Złotego Buta. Oczekuje się, że nadal będzie pomagał Trzem Lwom w pokonywaniu trudności w starciu z Meksykiem.
NIESAMOWITY POWRÓT
Belgijska drużyna zaprezentowała najbardziej spektakularny powrót na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, pokonując Senegal 3:2 i zapewniając sobie awans do 1/8 finału.
Lepsza kondycja fizyczna Senegalu pozwoliła im na przeprowadzanie szybkich ataków, wywierając ogromną presję na belgijską obronę. Afrykańska drużyna niespodziewanie objęła prowadzenie w 25. minucie za sprawą Diarry. Co więcej, Senegal podwoił swoją przewagę bramką Sarra w 51. minucie. Do 85. minuty Senegal utrzymał prowadzenie 2:0 pomimo wysiłków Belgii. W tym momencie kibice afrykańskiej drużyny myśleli, że zwycięstwo i awans są w zasięgu ręki.
Jednak „Czerwone Diabły” dokonały niesamowitego powrotu. Wchodząc na boisko z ławki rezerwowych, napastnik Lukaku strzelił gola z bliskiej odległości, zmniejszając stratę do 1:2 w 86. minucie. Trzy minuty później Tielemans strzelił głową wyrównującego gola na 2:2, ku wielkiemu zdziwieniu całej drużyny Senegalu i jej kibiców.
Ale to nie wszystko; w piątej minucie doliczonego czasu gry w drugiej połowie dogrywki sędzia podyktował rzut karny dla Belgii po faulu Tielemansa w polu karnym, który ten skutecznie wykorzystał, kończąc spektakularny powrót Belgii. Ten wynik oznacza, że Belgia zmierzy się z USA w 1/8 finału.
Grając u siebie, przy wsparciu ponad 80 000 kibiców, reprezentacja USA pokonała Bośnię i Hercegowinę 2:0. Napastnik Balogun strzelił otwierającego gola w 45. minucie, a Tillman przypieczętował zwycięstwo USA 2:0 w 82. minucie. Warto zaznaczyć, że reprezentacja USA musiała grać w dziesiątkę od 64. minuty, kiedy Balogun otrzymał czerwoną kartkę. Jednak Bośnia i Hercegowina nie zdołała wykorzystać swojej przewagi liczebnej i odwrócić losów meczu.
Źródło: https://thanhnien.vn/nhung-tam-ve-di-tiep-nhoc-nhan-185260702201355091.htm


























































