To relacja z podróży zespołu reporterów z gazety Rural Today, którzy zrealizowali składający się z 4 części cykl „Ujawnianie sieci, która „niszczy” zielone lasy” – pracę, która otrzymała nagrodę A na 20. Krajowej Gali Dziennikarskiej za odkrycie, zaangażowanie i silny wpływ społeczny po publikacji.
Od telefonów od mieszkańców po wyprawę w poszukiwaniu nielegalnych drwali.
Wszystko zaczęło się od telefonów na infolinię redakcyjną na początku 2025 roku. Ludzie donosili, że wiele naturalnych lasów w Lang Son ulegało poważnemu zniszczeniu. W głębi lasu coraz częściej słychać było odgłosy pił łańcuchowych, regularnie kursowały ciężarówki przewożące drewno, a powierzchnia naturalnego lasu kurczyła się.
Początkowo były to jedynie fragmentaryczne informacje. Jednak gdy wiele źródeł z różnych obszarów zgłosiło podobną sytuację, zespół redakcyjny zdał sobie sprawę, że przyczyną może być nie tylko nadużycie na małą skalę.
Dziennikarz Hoang Van Chien stwierdził, że im głębiej autorzy badali sprawę, tym wyraźniej dostrzegali oznaki zorganizowanej sieci działającej od wielu lat, w którą zaangażowanych było wiele podmiotów – od eksploatacji i transportu po konsumpcję.
Od tego momentu rozpoczęło się śledztwo.

Dziesiątki wielomiesięcznych wypraw terenowych zabrały reporterów do odległych obszarów wiejskich Lang Son i Thai Nguyen, a następnie kontynuowały podróż szlakami transportowymi z powrotem do Hanoi i Phu Tho. Rola dziennikarzy w tym czasie nie ograniczała się już tylko do obserwacji, lecz stała się rolą ludzi bezpośrednio śledzących każdy ślad przepływu drewna z naturalnych lasów.
Dziennikarz Hoang Van Chien powiedział, że aby zebrać wiarygodne informacje, reporterzy musieli wielokrotnie zapuszczać się w głąb zdewastowanych lasów, zbliżać się do miejsc wydobycia, monitorować transport i szukać sposobów nawiązania kontaktu z osobami zaangażowanymi w sprawę.
Noce spędzone głęboko w lasach Binh Gia i Thien Hoa, pośród przenikliwego zimna gór, były czasem, gdy grupa reporterów w milczeniu wyznaczała leśne drogi. Bywały też dni, gdy podróżowali tam i z powrotem po drogach krajowych i autostradach w czasie burz, podążając śladem ciężarówek przewożących drewno.
„Im głębiej wchodziliśmy, tym poważniejsza stawała się sytuacja. To, co się wydarzyło, nie było już tylko historią o wycięciu kilku drzew, ale długotrwałym niszczeniem naturalnych lasów” – powiedział dziennikarz Hoang Van Chien.

Kiedy ujawniają się „szefowie”.
Z miejsca wylesienia ekipa reporterów kontynuowała śledzenie śladów drewnianych desek.
Po wycince w naturalnych lasach drewno jest cięte na kawałki, transportowane do zakładów przetwórstwa drewna w różnych lokalizacjach w Lang Son w celu wstępnej obróbki i suszenia, a następnie dystrybuowane do sprzedaży.
Za pomocą różnych środków ekipa reporterów uzyskała dostęp do magazynów drewna o powierzchni tysięcy metrów kwadratowych i na własne oczy zobaczyła, jak duże ilości drewna składowano otwarcie obok tego ukrytego w dyskretnych miejscach.
Zaskoczyło ich, że za wieloma z tych biznesów nie stali zwykli dealerzy.
„Kiedy weszliśmy do wielkich warsztatów obróbki drewna, zajmujących tysiące metrów kwadratowych, reporterzy zorientowali się, że ich „szefami” byli tak naprawdę lokalni urzędnicy, od przywódców gmin po nauczycieli” – wspominał dziennikarz Hoang Van Chien.
Od tego momentu śledztwo wykroczyło poza samo dokumentowanie wylesiania i zaczęło analizować cały łańcuch działań — od wyrębu i transportu po przetwarzanie i legalizację pochodzenia drewna.
Zespół redakcyjny kontynuował weryfikację informacji przekazywanych przez osoby z wewnątrz, a także śledził transport drewna z Lang Son do zakładów przetwórczych w Phu Tho, Hanoi, Bac Ninh i Thai Nguyen.
W toku śledztwa stopniowo ujawniono prawdę: za ciężarówkami przewożącymi drewno kryły się liczne luki w przepisach dotyczących zarządzania produktami leśnymi i ich ochrony.
Po uzyskaniu dużej liczby zdjęć, dokumentów i danych weryfikacyjnych, redakcja gazety Rural Today postanowiła nawiązać współpracę z Departamentem Leśnictwa i Ochrony Lasów w celu dalszego wyjaśnienia sprawy.
Rozpoczęła się najbardziej intensywna faza śledztwa.
Przez wiele kolejnych dni reporterzy i strażnicy leśni patrolowali głębiny lasu, aby zlokalizować miejsca wylesiania, magazyny i szlaki transportowe. Te dni spędzone na zmaganiach z żywiołami na łonie natury stały się niezapomnianym wspomnieniem dla zespołu autorów.
Władze wykorzystały różne techniki śledcze, w tym dane satelitarne, aby określić stan lasu i zidentyfikować podejrzane obszary. Po kilku dniach obserwacji dokonano inspekcji miejsc wylesiania, w wyniku której odkryto liczne dowody, w tym dużą ilość nielegalnie pozyskanego drewna.

Od artykułów prasowych do akt spraw
Seria artykułów „Demaskujących” sieć „niszczącą” zielone lasy ukazywała się kolejno od 6 do 10 października 2025 r.
Natychmiast po opublikowaniu raportu, Komitet Ludowy prowincji Lang Son wydał dyrektywę nakazującą odpowiednim agencjom zbadanie i zweryfikowanie sprawy. Departament Leśnictwa i Ochrony Lasów zwrócił się również do jednostek funkcyjnych o współpracę w wyjaśnianiu kwestii poruszanych w prasie.
Wpływ serii artykułów nie ograniczył się do ostrzeżenia opinii publicznej. Na podstawie informacji, zdjęć i dokumentów dostarczonych przez zespół reporterów, władze prowincji Lang Son wszczęły postępowanie karne za „naruszenie przepisów dotyczących eksploatacji i ochrony lasów” i jednocześnie pociągnęły do odpowiedzialności 4 kolektywy i ponad 30 osób z 6 zaangażowanych w to gmin.
Problem wylesiania w Lang Son przyciągnął również uwagę wielu ekspertów leśnych i przedstawicieli Zgromadzenia Narodowego. Analizowano i omawiano luki w gospodarce leśnej i ochronie lasów, przyczyniając się do udoskonalenia rozwiązań w zakresie ochrony lasów naturalnych.
Dziennikarz Hoang Van Chien, wspominając trwające miesiące śledztwo, uważa, że najcenniejsze jest to, że materiały dziennikarskie zebrane w terenie przyczyniły się do podjęcia przez władze interwencji, wyjaśnienia naruszeń i zabrania głosu w obronie naturalnych lasów, na które naruszono ochronę.
„Kiedy naruszane lasy przyciągają uwagę, ujawniane są naruszenia i identyfikowane są luki w zarządzaniu, to jest największa wartość, do jakiej dążą dziennikarze” – powiedział dziennikarz Hoang Van Chien.
Źródło: https://congluan.vn/nhung-thang-ngay-bang-rung-tim-su-that-post349961.html








