– Wojna dawno się skończyła, ale w pamięci żołnierzy z dawnych lat zacięte bitwy i starcia z bombami i kulami pozostają żywe. Wielu weteranów wraca z pola bitwy z obrażeniami, niektórzy nawet noszą odłamki i kule głęboko wbite w ciało do końca życia. Rany te to nie tylko ból fizyczny, ale także dowód na długotrwałe konsekwencje min lądowych i pozostałości po wojnie dla ludzi, nawet po przywróceniu pokoju.
Mając prawie 80 lat, pan Hoang Quang Minh z Bloku 8, oddziału Tam Thanh, nadal nosi w swoim ciele odłamki wojny – niemych „świadków”, którzy przypominają mu o niezapomnianym czasie na polu bitwy.

Według relacji pana Minha, w kwietniu 1964 roku, odpowiadając na święte powołanie Ojczyzny, opuścił rodzinne miasto, aby zaciągnąć się do wojska. Po przeszkoleniu został wybrany do sił specjalnych – elitarnych sił specjalnych armii. W 1967 roku maszerował na centralne pole bitwy, biorąc udział w walce w Da Nang – Quang Nam. W 1969 roku, podczas bitwy, podczas wycofywania się ze swoimi towarzyszami, oddział sił specjalnych pana Minha niespodziewanie wpadł w zasadzkę wroga. Bomby eksplodowały, a kule latały gwałtownie. Niestety, został trafiony kulą w dłoń, w wyniku czego stracił palec wskazujący prawej ręki. Pomimo poważnych ran, kontynuował walkę u boku swoich towarzyszy, zestrzeliwując wroga, zanim został uratowany przez swoich towarzyszy broni.
Wojna dawno się skończyła, ale jej blizny wciąż są widoczne w ciele pana Minha. Został wystawiony na działanie środka Agent Orange i odniósł obrażenia wojenne. Od 57 lat pod jego prawym ramieniem tkwi odłamek, usunięty chirurgicznie z powodu ryzyka paraliżu. Dla niego ten odłamek jest zarówno źródłem fizycznego bólu, jak i niezatartym wspomnieniem z pola bitwy. „Kiedy zmienia się pogoda, boli i pulsuje, i żadne lekarstwo nie jest w stanie tego wyleczyć, ale przyzwyczaiłem się do tego” – powiedział pan Minh.
Podobnie jak pan Minh, pan Pham Minh Thu (wieś An Tri, gmina Khanh Khe) wciąż żyje z 13 odłamkami bomby w ciele, świadectwem zaciętych walk na Wyżynach Centralnych w 1973 roku. Po powrocie z wojny z 37-procentowym inwalidztwem, odłamki te po cichu wpływały na jego zdrowie przez wiele lat. Za każdym razem, gdy zmienia się pogoda, stare rany bolą, a ciało jest zmęczone, co utrudnia codzienne życie i pracę. Wiele odłamków jest głęboko osadzonych w jego ciele i nie można ich usunąć chirurgicznie ze względu na potencjalne zagrożenie dla zdrowia, więc musiał pogodzić się z życiem z nimi przez dziesięciolecia. Wspominając tamte lata, pan Thu z namysłem powiedział: „Te odłamki bomby są w moim ciele od ponad pół wieku. Za każdym razem, gdy zmienia się pogoda, boli, ale mam szczęście, że przeżyłem i wróciłem do domu, o wiele więcej niż wielu towarzyszy broni, którzy zginęli na polu bitwy”.
Dla pana Minha i pana Thu odłamki to nie tylko obrażenia fizyczne, ale także wspomnienie z młodości, zmagań na zaciętym polu bitwy. Historie tych dwóch weteranów są niezbitym dowodem niszczycielskich skutków bomb, min i innych broni wojennych, nawet dekady po zakończeniu wojny. Odłamki pozostające w ich ciałach, uporczywe rany, które goją się latami, nie tylko powodują ból, ale także przypominają o długotrwałym wpływie wojny na zdrowie i życie ludzi.
Pan Nong Long An, wiceprzewodniczący Prowincjonalnego Stowarzyszenia Weteranów, powiedział: „Obecnie prowincja liczy ponad 35 400 członków, w tym 162 członków, którzy brali udział w wojnie z Francją i ponad 7100 członków, którzy brali udział w wojnie z USA. Spośród nich 462 członków nosi blizny i długotrwałe skutki bomb i kul wojennych. W ostatnich latach stowarzyszenia na wszystkich szczeblach w prowincji zawsze dbały o życie swoich członków, zwłaszcza rannych żołnierzy, chorych żołnierzy i ofiar Agent Orange. Poprzez działania oparte na koleżeństwie i wzajemnym wsparciu, stowarzyszenie regularnie odwiedza chorych członków, wspiera remonty i budowę domów dla towarzyszy broni w trudnej sytuacji; oraz koordynuje działania z odpowiednimi departamentami i organizacjami w celu mobilizacji zasobów i tworzenia warunków dla członków do zaciągania pożyczek na rozwój gospodarki i stabilizację życia. Przyczynia się to do poprawy materialnego i duchowego życia naszych członków, zwłaszcza weteranów z obrażeniami wojennymi i długotrwałymi skutkami Agent Orange po wojnach ruchu oporu.
Historie weteranów wojennych nie tylko przypominają nam o niszczycielskich skutkach bomb, min i pozostałości po wojnie, ale także przyczyniają się do edukacji młodego pokolenia o naszych tradycjach. Chociaż wojna zakończyła się dekady temu, odłamki wciąż tkwiące w ciałach żołnierzy pozostają wyraźnym dowodem strat, jakie po sobie pozostawiła. Dzięki wspomnieniom młodzi ludzie lepiej rozumieją poświęcenie swoich przodków, budując w ten sposób wdzięczność, dumę narodową i świadomość wagi pielęgnowania i utrzymywania pokoju.
Source: https://baolangson.vn/nhung-vet-thuong-con-lai-sau-chien-tranh-5085126.html










