Moja matka kocha tę ziemię, ponieważ to właśnie tutaj miała rodzinę i urodziła dwóch synów, którymi się opiekowała i kochała. W podeszłym wieku wciąż ma zdrowie, by otaczać się dziećmi i wnukami. Jednak za każdym razem, gdy powracają wspomnienia, nie potrafi przezwyciężyć bólu po stracie męża i syna – bólu, który trwa już ponad pół wieku, ale wciąż głęboko zakorzenił się w jej sercu.
![]() |
| Pani Nguyen Thi Tri wraz ze swoim najmłodszym synem oraz funkcjonariuszami i pracownikami Komendy Straży Granicznej Prowincji Quang Ngai złożyli ofiarę kadzidła na grobach męczenników Huynh Coi i Huynh An na Cmentarzu Męczenników Binh Dong. |
W 1955 roku, odpowiadając na wezwanie narodu, mąż pani Tri, pan Huynh Coi, przyłączył się do ruchu oporu. Od tamtej pory w milczeniu znosiła wszelkie trudy i cierpienia w samotności. Na tym wiejskim obszarze, gdzie powodzie następują przed deszczem, a susze przed wschodem słońca, pani Tri spędzała niezliczone dni pracując w polu, aby wychować swoje dzieci. W 1966 roku jej mąż zmarł, gdy miała zaledwie 35 lat. Zanim jej żałoba zdążyła opaść, w 1970 roku jej najstarszy syn, Huynh An, odszedł, by walczyć w miejsce ojca. W dniu jego odejścia nie uroniła ani jednej łzy, mówiąc: „Oszczędzę łzy na szczęśliwy dzień, w którym powitam cię z powrotem”.
Jednak nadzieja pani Tri ostatecznie przerodziła się w nieustanny smutek. Kraj był zjednoczony, ale jej mąż i syn nigdy nie powrócili. Na rodzinnym ołtarzu uroczyście złożono akt zgonu jako ciche świadectwo poświęcenia jej bliskich. Ilekroć wspominała męża i syna, opowiadała historie z przeszłości, wspomnienia, które nigdy nie blakły. Przez dziesięciolecia pan Huynh Thuan, jej najmłodszy syn, siedział cicho obok niej, słuchając i dzieląc jej ból.
Nie tylko cierpiała z powodu utraty męża i syna, ale w latach oporu pani Tri była wielokrotnie pojmana, przesłuchiwana i brutalnie bita przez wroga, ponieważ jej krewni byli zaangażowani w rewolucję. Pomimo licznych pobić, pozostała niezłomna, stanowczo odmawiając zdrady ojczyzny, zachowując wiarę i lojalność wobec niej. Nawet w podeszłym wieku i w słabym zdrowiu, w każde święto, Nowy Rok czy rocznicę śmierci męża, pani Tri nadal odwiedza Cmentarz Męczenników Binh Dong, aby zapalić kadzidło dla męża i syna, którzy zostali ponownie pochowani w rodzinnym mieście w 2007 roku.
Z miłością i wdzięcznością, Dowództwo Straży Granicznej prowincji Quang Ngai podjęło się opieki nad bohaterską wietnamską Matką Nguyen Thi Tri. Oficerowie i żołnierze jednostki regularnie okazują jej troskę, odwiedzają ją, wspierają i troszczą się o nią, jakby była członkiem ich własnej rodziny. Dla strażników granicznych Matka Tri jest nie tylko świadkiem lat wojny, ale także symbolem cichego poświęcenia.
W ostatnich latach stan zdrowia pani Tri stopniowo się pogarszał. Regularnie, co miesiąc, przyjeżdżają lekarze wojskowi z Komendy Straży Granicznej prowincji Quang Ngai, aby ją zbadać, przepisać leki i zalecić dbanie o zdrowie. Za każdym razem pani Tri czuje ciepło w sercu. Patrząc na żołnierzy w zielonych mundurach, widzi sylwetki męża i syna sprzed lat.
Source: https://www.qdnd.vn/xa-hoi/chien-dich-500-ngay-dem-tri-an-liet-si/nuoc-mat-de-danh-cho-ngay-hanh-phuc-1047497










