
Artykuł 702, ustawa przyznająca uprawnienia do monitorowania krytycznych informacji wywiadowczych USA, wygasła wczesnym rankiem 13 czerwca czasu wschodniego. Wcześniej Kongres USA nie osiągnął porozumienia w sprawie przedłużenia obowiązywania ustawy.
Prezydent USA Donald Trump, członkowie Kongresu oraz wielu obecnych i byłych funkcjonariuszy wywiadu ostrzegali przed tym ryzykiem. Argumentowali, że złamanie przepisów Sekcji 702 pozostawiłoby Stany Zjednoczone „ślepe” na spiski terrorystyczne, cyberataki i inne poważne zagrożenia.
Potężne narzędzia wywiadowcze
W ostatnich tygodniach Kongres USA nie osiągnął porozumienia w sprawie przedłużenia obowiązywania sekcji 702 ustawy. Jest to pierwszy raz, kiedy sekcja 702 wygasła od czasu jej uchwalenia w 2008 roku. Zwolennicy ustawy argumentują, że obecny poziom ryzyka jest bardzo wysoki.
Artykuł 702 ustawy pozwala rządowi USA zbierać informacje od amerykańskich firm, takich jak Google czy AT&T, w oparciu o prywatną komunikację między obcokrajowcami spoza USA a obywatelami USA.
To bardzo szerokie prawo dotyczące inwigilacji, pozwalające władzom USA monitorować rozmowy telefoniczne, SMS-y, e-maile i inną komunikację z celami zagranicznymi. Kontrowersyjny jest jednak fakt, że w ramach tego procesu mogłyby być również gromadzone dane obywateli USA.
Prawie każdy członek Kongresu USA przyznaje, że program wywiadowczy oparty na Sekcji 702 odgrywa kluczową rolę w bezpieczeństwie USA.
Urzędnicy amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA), agencji w głównej mierze odpowiedzialnej za dane gromadzone na mocy sekcji 702, stwierdzili, że informacje gromadzone na mocy tego rozporządzenia stanowią około 60% tajnych informacji wywiadowczych zawartych w codziennym raporcie wywiadowczym przesyłanym prezydentowi.
Wygaśnięcie Sekcji 702 nastąpiło w czasie, gdy Stany Zjednoczone zaangażowały się w wojnę w Iranie, były gospodarzami Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej i przygotowywały się do obchodów 250. rocznicy powstania kraju. Obecna sytuacja wymaga od Stanów Zjednoczonych utrzymania wysokiego poziomu bezpieczeństwa.
Senator Partii Republikańskiej John Cornyn argumentował, że brak możliwości przedłużenia paragrafu 702 może doprowadzić do „katastrofy bezpieczeństwa narodowego”.
Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson oskarżył demokratycznych ustawodawców o popychanie Ameryki w stronę „poważnej katastrofy”.
Demokratyczni ustawodawcy sprzeciwiają się obecnie przedłużeniu obowiązywania sekcji 702, częściowo dlatego, że nie zgadzają się z wyborem Billa Pulte na stanowisko pełniącego obowiązki dyrektora Wywiadu Narodowego przez prezydenta Trumpa.
![]() |
Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson został zmuszony do wzięcia zaplanowanej wcześniej przerwy w obradach, z powodu obaw, że Sekcja 702 Izby Reprezentantów nie została jeszcze przedłużona. Zdjęcie: New York Times. |
Senator Partii Demokratycznej Mark Warner również ostrzegał przed ryzykiem wygaśnięcia Sekcji 702. Jednak on i wielu jego sojuszników wycofało się z negocjacji z Republikanami w sprawie przedłużenia obowiązywania ustawy, protestując przeciwko wyborowi Trumpa na stanowisko pełniącego obowiązki Dyrektora Wywiadu Narodowego.
Demokraci domagają się, aby Pulte nie został mianowany Dyrektorem Wywiadu, nawet tymczasowo. Argumentują, że Pulte, kierując Federalną Agencją Finansowania Mieszkalnictwa, wykorzystał swoją władzę w agencji do odwetu na osobach uważanych za politycznych przeciwników Trumpa.
11 czerwca Trump ogłosił, że nominuje Jaya Claytona, prokuratora federalnego na Manhattanie i byłego przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Stanów Zjednoczonych, na stanowisko dyrektora wywiadu narodowego.
Partia Republikańska naciska na przyspieszenie zatwierdzenia Claytona. Jednak Izba Reprezentantów odroczyła obrady do 23 czerwca, więc przedłużenie sekcji 702 jest obecnie wstrzymane.
Nawet po ponownym zwołaniu Kongresu USA, obawy obu partii dotyczące ustawodawstwa mogą nadal utrudniać proces odnowienia.
Czy sytuacja jest naprawdę krytyczna?
Firmy technologiczne współpracujące z rządem USA mogą obecnie odmówić udzielenia informacji, co potencjalnie może prowadzić do luk w gromadzeniu danych wywiadowczych.
Dostawcy usług internetowych i telekomunikacyjnych mogą twierdzić, że nie mogą ponosić odpowiedzialności prawnej, jeśli prawo utraciło moc.
Zdaniem zwolenników ustawy, jeśli choć jeden lub dwóch dostawców tymczasowo zaprzestanie udostępniania danych, Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA może stracić informacje o poważnym zagrożeniu.
![]() |
Artykuł 702 ustawy odgrywa kluczową rolę w operacjach wywiadowczych USA. (Ilustracja: Reuters ) |
W praktyce jednak sekcja 702 ustawy o nadzorze nad wywiadem zagranicznym (FISA) pozostanie w mocy do przyszłego roku.
Sekcja 702 jest okresowo zatwierdzana corocznie przez Sąd ds. Nadzoru Wywiadu Zagranicznego (FISC). Ostatnie zatwierdzenie miało miejsce w marcu. Według wielu byłych urzędników i ekspertów prawnych USA oznacza to, że Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA może kontynuować działalność na podstawie sekcji 702 do marca 2027 roku.
Glenn Gerstell, były główny doradca prawny amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, ostrzegł, że chociaż coroczna zgoda sądu FISA pomaga utrzymać skuteczność sekcji 702, gromadzenie informacji wywiadowczych nadal może zostać zakłócone w przypadku pojawienia się pozwów dotyczących naruszenia prywatności.
„Jest całkiem prawdopodobne, że niektóre firmy internetowe i telekomunikacyjne będą żądać od rządu wydania jednoznacznego nakazu sądowego przed udostępnieniem danych klientów” – powiedział Gerstell.
![]() |
Prezydent Trump przyciąga znaczną uwagę, stojąc przed kluczową decyzją mianowania nowego Dyrektora Wywiadu Narodowego. Zdjęcie: Reuters . |
Z kolei Elizabeth Goitein, ekspertka z Centrum Sprawiedliwości im. Brennana, argumentuje, że obecne prawo wyraźnie stanowi, że zgody sądowe FISA pozostają w mocy do momentu ich wygaśnięcia, niezależnie od tego, czy Sekcja 702 zostanie przedłużona. Według niej mechanizm ten został zaprojektowany jako zabezpieczenie od momentu uchwalenia Sekcji 702 w 2008 roku.
Pani Goitein powtórzyła, że podobna kwestia była już badana w ramach poprzedniego prawa, którego brzmienie było identyczne z brzmieniem sekcji 702. Wówczas Yahoo odmówiło udzielenia informacji i musiało zapłacić karę w wysokości 250 000 dolarów za każdy dzień zwłoki; ostatecznie firma przegrała sprawę.
Według niej obecne przepisy są jeszcze bardziej przejrzyste: jeśli podmiot odmawia udostępnienia informacji rządowi, sąd FISA natychmiast zmusi go do zastosowania się do nakazu.
Pani Goitein argumentowała, że obawy dotyczące „popadnięcia Stanów Zjednoczonych w cień służb wywiadowczych” są jedynie pretekstem wykorzystywanym przez osoby niechętne reformie sekcji 702, w celu wywarcia presji na Kongres, aby rozszerzył obowiązywanie prawa do jego obecnego brzmienia.
Niektórzy ustawodawcy sprzeciwiający się utrzymaniu paragrafu 702 twierdzą również, że administracja USA tworzy „złudzenie pilności”, aby przedłużyć obowiązywanie prawa bez wprowadzania żadnych zmian.
W rzeczywistości organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi w Stanach Zjednoczonych od dawna twierdzą, że paragraf 702 grozi naruszeniem prawa Amerykanów do prywatności.
Praktyka gromadzenia danych o Amerykanach bez formalnego nakazu sądowego od dawna spotyka się z krytyką obu stron.
Obecnie Sekcja 702 zezwala agencjom wywiadowczym na gromadzenie informacji bez nakazu sądowego, głównie w celu inwigilacji cudzoziemców. Jednak w ramach tego procesu mogą być również gromadzone dane obywateli amerykańskich.
Źródło: https://znews.vn/ong-trump-dau-dau-vi-tinh-bao-post1659623.html











