Segmentacja przychodów
W pierwszym półroczu 2026 roku w kinach pojawiło się ponad 30 filmów wietnamskich, co plasuje je na drugim miejscu po filmach amerykańskich (około 40), znacznie przewyższając filmy z Korei Południowej, Japonii i Tajlandii . Kontynuując trend wzrostowy z 2025 roku, rynek odnotował 9 filmów, których przychody przekroczyły 100 miliardów VND, w tym: Thỏ ơi!! (reżyseria: Tran Thanh), Báu vật trời cho (Le Thanh Son), Nhà ba tôi một phòng (Truong Giang), Tài (Mai Tai Phen), Quỷ nhập tràng 2 (Pom Nguyen), Hẹn em ngày nhật thực (Le Thien Vien), Heo năm móng (Luu Thanh Luan), Phí Phông: Quỷ máu rừng thiêng (Do Quoc Trung) i Ma xó (Phan Ba Hy).

Oprócz sukcesu kasowego, pozytywnym sygnałem jest rozwój zarówno gatunku, jak i czasu premier. Sezon filmowy Księżycowego Nowego Roku nadal dominuje, przynosząc trzy filmy, które zarobiły ponad 100 miliardów VND. Tymczasem okresy wcześniej uważane za mało popularne, takie jak marzec i czerwiec, nabrały rozpędu. Sukces filmów „Spotkajmy się w dzień zaćmienia” (Le Thien Vien, gatunek romantyczny) i „Dziękuję za to, że ze mną czuwasz” (Chung Chi Cong, gatunek muzyczny ) pokazuje otwartość widzów na filmy, które są wystarczająco angażujące. Gatunek horroru nadal utrzymuje swoją atrakcyjność dzięki skutecznemu wykorzystaniu lokalnych elementów i folkloru. Przypadek filmu „Dwór wujka Hoa ” (reż. Hung Tran) również pokazuje wysiłki filmowców w poszukiwaniu nowych sposobów opowiadania historii.
Jednak rynek filmowy również doświadcza silnej polaryzacji. Reżyser Khoa Nguyen stwierdził, że całkowite przychody filmów wietnamskich wyniosły około 1800 miliardów VND, ale około 1300 miliardów VND koncentrowało się w grupie filmów wiodących. Pozostałe ponad 20 filmów osiągnęło bardzo skromne przychody, takie jak: „Autobus – Podróż w jedną stronę”, „Ojciec chrzestny powraca”, „Wojownik – Cykada zrzuca skórę”, „Legendarny dom nocy”, „Czas, w którym się zakochaliśmy”… które zarobiły zaledwie od kilkuset milionów do kilku miliardów VND.
Co więcej, wysokie przychody z kas biletowych nie zawsze odzwierciedlają jakość filmu. Niektóre filmy, które zarobiły setki miliardów dolarów, wciąż wywołują ożywione dyskusje na temat ich treści, sposobu prezentacji i wartości artystycznej, takie jak „Opętany trup 2” i „Świnia pięciopalczasta”… Niedawno Departament Filmowy wydał nawet ostrzeżenie, zalecając twórcom horrorów ograniczenie przemocy i przesądów, a zamiast tego skupienie się na budowaniu wartości humanistycznych i przekazywaniu pozytywnych przesłań.
„Filmy wietnamskie powstają w coraz większej liczbie, ale liczba wysoko wykwalifikowanych pracowników nie rośnie proporcjonalnie. Obecnie krajowy przemysł filmowy zmaga się z niedoborem kadry w niemal wszystkich obszarach, od reżyserów, aktorów, scenografii, po dźwięk, zdjęcia i produkcję… To również poważna przeszkoda dla zrównoważonego rozwoju krajowego przemysłu filmowego” – powiedziała aktorka i reżyserka Hong Anh.
Przełom czy oczyszczenie?
W drugiej połowie 2026 roku na wietnamskim rynku filmowym spodziewane jest pojawienie się około 30 filmów, w tym wielu dużych projektów: „Duch bohatera – tajemnica grobowca króla Dinha” (Nguyen Phan Quang Binh), „Letnie wakacje: strach przed emeryturą” (Huynh Lap), „Detektyw Kien – złota klątwa” (Victor Vu), „Czerwona nić” (Ham Tran), „Droga do dobrobytu” (Khuong Ngoc)… Ta obfitość filmów oferuje widzom szeroki wybór, ale jednocześnie zwiększa konkurencję między filmami.
Recepta na sukces w dzisiejszych filmach opiera się na dwóch czynnikach: jakości i marketingu szeptanym. Filmy z mało atrakcyjnymi scenariuszami lub te, które opierają się wyłącznie na wpływie gwiazdorskich aktorów, mają coraz mniejsze szanse na sukces. Dobitnie pokazują to porażki filmów z udziałem wielu znanych nazwisk, takich jak: „Blood Moon Party 8”, „Hero”, „The Scent of Pho” i „Muses of Beauty”… „Widzowie wolą teraz filmy z autentycznymi historiami, z którymi można się utożsamić” – powiedział reżyser Ham Tran.
Patrząc szerzej, druga połowa 2026 roku będzie również testem potencjału zrównoważonego rozwoju wietnamskiej kinematografii. Fakt, że wiele wietnamskich filmów osiągnęło wysokie przychody z kas biletowych, to pozytywny sygnał, ale nie wystarczy, aby potwierdzić dojrzałość branży filmowej.
Zdaniem reżysera Khoa Nguyena: „Dopiero gdy łączne przychody z kas biletowych, rozłożone na liczbę wydanych filmów, osiągną przynajmniej punkt rentowności, będzie można mówić o zdrowym i rozwijającym się rynku”.
Po rekordowych wynikach kasowych z pierwszej połowy roku, najważniejszym pytaniem dla wietnamskiego kina nie jest tylko to, ile jeszcze filmów osiągnie 100 miliardów VND, ale jak rozłożyć ten wzrost na cały ekosystem, tworząc podwaliny dla stabilnego przemysłu filmowego.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/phia-sau-nhung-phim-viet-tram-ty-dong-post859391.html








