![]() |
Logo Apple przed sklepem firmy w Szanghaju w Chinach . Zdjęcie: Bloomberg . |
Dwa lata temu Apple wprowadziło na rynek dobrze skonfigurowanego Maca mini M4 za 600 dolarów . Na początku tego roku firma zaprezentowała MacBooka Neo w podobnej cenie. Jeśli chodzi o iPada, podstawowy model ( 350 dolarów ) jest również odpowiedni dla studentów i użytkowników z ograniczonym budżetem, ułatwiając Apple dostęp do rynków wschodzących.
Sytuacja uległa zmianie, gdy Apple podniosło cenę MacBooka Neo o 100 dolarów (co odpowiada wzrostowi o 17%), MacBooka Air o 200 dolarów (18%), podstawowego iPada o 100 dolarów (29%) i iPada Air o 150 dolarów (25%). Dotyczyło to nawet takich produktów jak HomePod, HomePod mini i Apple TV.
Niedługo po opracowaniu strategii wejścia na rynek tanich komputerów, Apple musiało podnieść ceny swoich produktów. To pokazuje, że rosnące koszty produkcji w erze sztucznej inteligencji mocno obciążają konsumentów, a nawet Apple nie jest w stanie ich dodatkowo zrekompensować.
Dylemat Apple'a
W najnowszym newsletterze Power On analityk Bloomberga Mark Gurman podkreślił, że Apple nie ma zamiaru podnosić cen.
Zespoły sprzedaży, operacji, zakupów i finansów spędziły miesiące, próbując zapobiec tej sytuacji. Jednak firma nie jest już w stanie pokryć dodatkowych kosztów, co znacząco wpłynie na zyski i wyniki finansowe, na które liczył Wall Street.
Według Gurmana Apple z pewnością mogłoby ponosić koszty przez dłuższy okres. Jednak spółka publiczna tak nie działa, zwłaszcza gdy zarząd dostrzega zagrożenie dla marży zysku, tempa wzrostu i oczekiwań inwestorów.
„Apple jest firmą, a nie organizacją charytatywną” – powiedział dziennikarz Bloomberga .
Najważniejszym powodem wzrostu cen jest eksplozja sztucznej inteligencji (AI). Dostawcy usług w chmurze i firmy zajmujące się modelowaniem inwestują w zawrotnym tempie w centra danych, układy graficzne, pamięci i zaawansowane urządzenia pamięci masowej. To zakłóca łańcuch dostaw i podnosi ceny komponentów.
![]() |
Ceny MacBooków Air firmy Apple zaczynają się obecnie od 1300 dolarów . Zdjęcie: Bloomberg . |
Apple nie jest jedyną firmą, która zmaga się z tą presją. Krótko po ogłoszeniu Apple, Microsoft podniósł również cenę Xboksa. To już trzecia korekta ceny tej konsoli do gier w ciągu zaledwie roku.
„Jednak baza klientów Apple jest ogromna i szeroka. Dopiero gdy ceny urządzeń tej firmy wzrosną, użytkownicy odczują bezpośrednio skutki niedogodności ery sztucznej inteligencji. To już nie jest problem dotyczący tylko całej branży” – zauważył Gurman.
Oprócz iPadów i MacBooków, podwyżka cen Apple obejmuje również Vision Pro. Urządzenie kosztuje teraz 3700 dolarów , czyli o 6% więcej niż poprzednio. Pomimo licznych skarg na wysoką cenę, dziennikarz Bloomberga sugeruje, że firma utrzymuje produkt, a nie rezygnuje ze źródła zysku.
Najbardziej zauważalny wzrost cen dotyczył nowego Apple TV. Cena wzrosła o 54%, ze 130 do 200 dolarów . Cena HomePoda wzrosła z 300 do 350 dolarów (17%), a cena HomePoda mini wzrosła ze 100 do 130 dolarów (30%).
Nowe ceny sprawiają, że produkty stają się mniej konkurencyjne w porównaniu z konkurentami, takimi jak Amazon czy Google. Może to jednak być również posunięcie strategiczne, ponieważ, jak krążą plotki, następna generacja HomePoda i Apple TV będzie potrzebowała większej pojemności pamięci, aby obsługiwać sztuczną inteligencję Siri.
„Nowa normalność” cen.
Ta sytuacja uwypukla również paradoks w strategii Apple. Firma priorytetowo traktuje uruchamianie sztucznej inteligencji bezpośrednio na urządzeniach. Dopiero po wprowadzeniu Siri AI firma skupiła się na udoskonaleniu swojego systemu serwerów w chmurze. Przetwarzanie lokalne pomaga obniżyć koszty budowy centrów danych, które zużywają dużo energii, komponentów i generują duże wydatki.
„Niewątpliwie ChatGPT, Claude i podobne systemy przyniosły korzyści niektórym użytkownikom, ułatwiając programowanie, badania, pisanie, edycję i tworzenie”.
Jednak cena, jaką trzeba zapłacić, staje się coraz bardziej oczywista dla konsumentów, ponieważ urządzenia elektroniczne stają się droższe, a zapasy komponentów coraz rzadsze. Branża koncentruje się teraz na obsłudze systemów sztucznej inteligencji, zamiast na tworzeniu tańszych i lepszych produktów elektronicznych” – podkreślił dziennikarz Bloomberga .
Podwyżka ceny MacBooka Neo lub MacBooka Air o 100–200 dolarów nie jest teoretycznie duża, ale i tak na tyle duża, aby skłonić wiele osób do ponownego rozważenia pomysłu modernizacji lub odłożenia go na miesiące, a nawet dłużej.
![]() |
Tym razem ceny iPhone'ów nie wzrosły. Zdjęcie: NurPhoto . |
Choć Apple stara się chronić swoją marżę zysku, Gurman twierdzi, że niektórzy użytkownicy nie będą już mogli sobie pozwolić na nową technologię.
Kolejne segmenty, które odczują skutki zmian, to przedsiębiorstwa, edukacja , administracja publiczna i hurtownie. Wzrost o 200 dolarów za urządzenie byłby znaczący, zwłaszcza gdy klienci chcą kupić tysiące produktów jednocześnie.
Ceny iPhone'ów jeszcze nie wzrosły. Gurman sugeruje, że nastąpi to w dalszej części roku. Jednak linia produktów prawdopodobnie odczuje to najmniej ze względu na stabilny popyt i niską wrażliwość na cenę. Nawet jeśli iPhone Pro będzie kosztował o 200 dolarów więcej lub składany iPhone osiągnie cenę 2500 dolarów , liczba lojalnych klientów nie powinna znacząco spaść.
Ta sytuacja przypomina podobne wydarzenie sprzed 20 lat, kiedy Apple zdominowało globalny rynek pamięci flash dla produktów takich jak iPod nano. Od tego czasu ceny w całej branży stale rosły i nigdy nie spadły.
„Konsumenci powinni mieć podobne zdanie na temat tej podwyżki cen. To początek nowej normalności, a nie chwilowe wahania” – podkreślił Gurman.
Source: https://znews.vn/phia-sau-quyet-dinh-tang-gia-cua-apple-post1664910.html











