„Brat, który pokonał niezliczone przeszkody” ST Son Thach niespodziewanie został „rzucony” w wir niespotykanych dotąd wyzwań jako „początkujący tata” piątki dzieci: musiał chodzić na rynek, gotować, wiązać im włosy, pocieszać je, bawić się z nimi, a nawet ścielić im łóżka.
Odcinek wyemitowano na kanale VTV3 9 czerwca 2025 roku pod tytułem „Tato, dokąd zmierzamy?”. Rozpoczął się on od zdjęć przedstawiających św. Son Thacha, który z entuzjazmem podróżuje łodzią z lądu na wyspę, aby spotkać się ze swoimi dziećmi: „Mam nadzieję, że będzie to miejsce pełne miłości, a nie żłobek z wieloma problemami”.

Po raz pierwszy publiczność była świadkiem, jak ST Son Thach zostaje „nowym ojcem” piątki dzieci.
Zdjęcie: TV Hub
Zaraz po przybyciu na wyspę ST Son Thach został poddany „zasadom” programu przez wujka Leng Kenga: skonfiskowano mu telefon i portfel, a wszystkie połączenia ze światem zewnętrznym zostały odcięte, aby mógł skupić się na poznawaniu innych dzieci, opiekowaniu się nimi i zabawie z nimi.
Biorąc udział w programie „Tato, dokąd zmierzamy?” 2025 i nie mając własnych dzieci oraz doświadczenia w opiece nad nimi, ST Son Thach musiał opiekować się pięciorgiem małych dzieci naraz, dlatego czuł się przytłoczony.
„Ojciec” ST Son Thach jest spokojny i wyrafinowany.
„Myślałem, że będą szczegółowe instrukcje i ostrzeżenia, ale niespodziewanie nie było ani jednego takiego momentu” – podzielił się ST Son Thach.
Co jeszcze bardziej zaskakujące, jego „przedstawienie” młodym gospodarzom okazało się kompletną porażką: dzieci były powściągliwe, a Bean – syn aktora Duy Hunga – unikał odpowiedzi i kręcił głową na każde pytanie, bo był dla nich „obcy”.
Mimo lekkiego zniechęcenia, ST Son Thach nie poddał się – szybko zmienił taktykę: użył ciast jako „przynęty”, by poznać dzieci i cierpliwie usiadł obok Beana, by porozmawiać. Pozornie niezobowiązujące pytanie pomogło nawiązać kontakt: „Chcesz iść dzisiaj do szkoły czy się bawić?”. „Chcę się bawić” – odpowiedział Bean zwięźle.

Ojciec ST Syn Thach musiał użyć ciast, aby zapoznać się z dziećmi.

Mimo zawrotów głowy i osłabienia, ST Son Thach sprostał wyzwaniu i troskliwie zaopiekował się wszystkimi pięciorgiem swoich dzieci.
Zdjęcie: TV Hub
W porze lunchu wyzwanie nabrało tempa: przygotować posiłek dla 10 osób. Nigdy wcześniej nie gotując, ST Son Thach musiał udać się na targ, kupić składniki na kredyt, poprowadzić Ananasa, Fasolę, Audi, Cati i Noaha po pomidorach i jajkach, a następnie poradzić sobie z nieszczęściem, gdy Noah stłukł jajko...
ST Son Thach przyznał: „Normalnie nie umiem gotować. Teraz, gotując i opiekując się piątką maluchów, naprawdę nie wiem, jak sobie poradzę”. Jednak dzięki nieustannemu wysiłkowi i pozytywnemu nastawieniu, on i dzieci przygotowali posiłek – nie idealny, ale pełen śmiechu i miłości. To właśnie poczucie odpowiedzialności i troska o każde dziecko w każdej sytuacji sprawiły, że ST Son Thach zyskał podziw publiczności za swoje spokojne i przemyślane podejście jako „nowicjusza w roli ojca”.
Źródło: https://thanhnien.vn/st-son-thach-lam-bo-tap-su-185250609213115891.htm






Komentarz (0)