Dla mnie, żołnierza Marynarki Wojennej, patrol wzdłuż morskiej linii demarkacyjnej Wietnam-Indonezja, okrętem nr 98273 z 2. Regionu Marynarki Wojennej, 3 czerwca 2025 roku, był niezwykle emocjonującym przeżyciem. Podczas tej podróży, pośród wzburzonego morza, my, żołnierze, strzegliśmy suwerenności i ratowaliśmy rybaków, towarzysząc im na każdym kroku na oceanie.
Misja bez strzelaniny
Tego ranka, patrolując linię demarkacyjną, otrzymaliśmy sygnał od kutra rybackiego KH96525TS z prowincji Khanh Hoa , dowodzonego przez pana Huynha Van Dana, informującego o wypadku przy pracy rybaka. Nasz statek natychmiast zmienił kurs, aby udzielić pomocy.
Aby być gotowym na wypadek konieczności udzielenia pomocy medycznej na morzu, w pełni przygotowuje się zapas środków medycznych , takich jak środki antyseptyczne, środki znieczulające, igły, nici, bandaże itp., które układa się na małym stoliku w korytarzu statku, aby były gotowe na każdą sytuację.
Po zbliżeniu się do łodzi rybackiej, zidentyfikowaliśmy rannego rybaka jako pana Nguyena Thanh Minha (z prowincji Khanh Hoa), który doznał urazu głowy podczas pracy. Rana była długa, biegła przez czubek głowy i obficie krwawiła, powodując u pana Minha znaczny ból.

Na zdjęciu widać zespół medyczny ze statku 98273 – Region 2 Marynarki Wojennej, udzielający pomocy medycznej rybakowi Nguyen Thanh Minh z pokładu kutra rybackiego KH96525TS.
Do zdarzenia doszło na wzburzonym morzu, a fale gwałtownie uderzały o kadłub statku. Ułożyliśmy pacjenta tak, by oparł się o reling dla równowagi i przystąpiliśmy do udzielania pierwszej pomocy. Doktor Hanh, członek zespołu medycznego, rozstawił nogi szeroko, tworząc literę V, zgiął kolana i napiął palce stóp, mocno trzymając się dostarczonych przez wojsko sandałów dla lepszej stabilności. Stanąłem obok niego, również gotowy, by zapewnić nam obojgu stabilność w obliczu szalejących fal.
Leczenie i szycie ran nie jest łatwym zadaniem, zwłaszcza biorąc pod uwagę gwałtowne kołysanie statku. Pomimo wzburzonego morza, doktor Hanh zachował spokój i ostrożnie opatrzył rany pacjenta. Po prawie godzinie stan pana Minha stopniowo się ustabilizował.
Pan Minh i jego żona mają troje małych dzieci, a cała ich rodzina jest uzależniona od jego zagranicznych podróży. Słysząc jego historię, wszyscy byliśmy głęboko poruszeni, ale czas nie pozwolił nam zostać zbyt długo. Po zmierzeniu ciśnienia krwi i tętna oraz stwierdzeniu, że stan pana Minha się ustabilizował, dr Hanh kontynuował podawanie leków i środków medycznych do opatrywania ran, udzielając mu jednocześnie szczegółowych instrukcji dotyczących opieki nad nim. Przed wyjściem szybko wziąłem dwie paczki mleka z wojskowej apteczki i podałem je panu Minhowi.
Historia uratowania rybaka Minha przypomina mi akcję ratunkową rybaka Danha Linha z kutra rybackiego BT8777TS podczas Nowego Roku Księżycowego 2022. Fale były wtedy wysokie, a wiatr silny. Rybak Linh został poważnie ranny, stracił dużo krwi, miał objawy udaru cieplnego, wymiotował i zemdlał. Powrót do zdrowia zajął mu dwie godziny. Tym razem to doktor Hanh ponownie udzielił pomocy rybakowi w potrzebie.
Nie było strzałów, nerwowych pościgów ani kolizji z obcymi statkami, ale dla nas ratowanie ludzi na morzu było również walką. Walką z falami, niebezpieczeństwami i czasem. Nazywaliśmy to „cichą misją bojową”.
Towarzyszymy Ci na każdym calu morza.
Dla żołnierzy marynarki wojennej rybacy są towarzyszami. Nie chodzi tylko o ratowanie ludzi w niebezpieczeństwie; mamy również obowiązek egzekwowania prawa wobec rybaków. Czasami, po porannym szyciu ran, po południu musimy wracać na kutry rybackie, aby rozdawać flagi i materiały propagandowe.
Każdego ranka witamy rybaków przez radio, śledząc sytuację i licząc, które łodzie wypływają w morze, a które wróciły. W przypadku łodzi, z którymi nie możemy się skontaktować przez radio, staramy się wszelkimi sposobami nawiązać z nimi kontakt lub zebrać informacje. Wiele nocy, gdy w pobliżu operują obce jednostki policji, żołnierze na zmianę ostrzegają rybaków.

Zespół propagandowy ze statku 98273 - Naval Region 2 przekazał rybakom flagi, zapasy medyczne i podstawowe produkty żywnościowe.
Podczas naszego patrolu 3 czerwca, po uratowaniu rybaka Minha, otrzymaliśmy informację o obecności obcych jednostek wojskowych i policyjnych w pobliżu linii demarkacyjnej. Natychmiast zmobilizowaliśmy się do patroli, udzielając wsparcia i wskazówek rybakom. Po zbliżeniu się do kutra rybackiego BV95437TS w tym rejonie, zwodowaliśmy łódź, aby ich odwiedzić, zabierając ze sobą flagę narodową, kilka tykw i kilka zielonych warzyw jako prezenty dla rybaków.
Powitał nas pan Ho Than Phong (z Ho Chi Minh), kapitan statku rybackiego BV95437TS. Pan Phong, prawdziwy marynarz, był wysoki, miał ciemną karnację i donośny głos. Powiedział, że spotkanie z żołnierzami marynarki wojennej było jak spotkanie z rodziną, co pozwoliło mu zapomnieć o wszystkich trudach morza i wiatru. „Z pewnością zastosujemy się do tych próśb, możecie być spokojni” – zapewnił pan Phong.
Po inspekcji kutra rybackiego BV95437TS, kontynuowaliśmy podróż na krótkim odcinku i napotkaliśmy kuter rybacki pana Thai Anh Tronga (z prowincji Vinh Long), kapitana BT92747TS. Ponieważ inspekcję przeprowadziliśmy dzień wcześniej, nie weszliśmy na pokład, lecz zatrzymaliśmy się i skontaktowaliśmy się z nim przez radio, informując o sytuacji z obcym statkiem i pytając o samopoczucie wszystkich. Z łagodnym, południowym akcentem, wciąż wyczuwalnym w radiu, pan Trong powiedział: „Nie martwcie się, to nasze morze, więc popłyniemy”. Mimo to kapitan Trong, zgodnie z instrukcją, skierował swój statek na północ od linii demarkacyjnej. Dopiero gdy jego statek odpłynął, poczuliśmy się pewniej i odpłynęliśmy.
Kontynuowaliśmy naszą podróż, szukając łodzi rybackich z czerwoną flagą i żółtą gwiazdą, aby szerzyć świadomość i zachęcać do udziału. Flagi, które wręczyliśmy rybakom, są powodem do dumy narodowej. Na rozległym oceanie czerwona flaga z żółtą gwiazdą jest świętym symbolem, punktem orientacyjnym potwierdzającym suwerenność mórz i wysp naszego kraju.
Gdy zbliżał się wieczór i ostatnie promienie słońca wyjrzały zza chmur, palący upał ustąpił. Chłodny wietrzyk zdawał się rozpraszać zmęczenie i znużenie długą podróżą morską.

Zeskanuj kod QR: Zasady konkursu literackiego o suwerenności
Źródło: https://nld.com.vn/sac-do-thieng-lieng-giua-bien-196251011205741918.htm






Komentarz (0)