Statua niemal zmusiła Szoboszlai do odejścia. |
Początkowo węgierski pomocnik myślał, że uczestniczy w małym wydarzeniu z okazji pierwszej rocznicy współpracy z firmą telekomunikacyjną Telekom. Szybko jednak zdał sobie sprawę, że stał się obiektem misternego żartu primaaprilisowego, zaaranżowanego przez wiodącą węgierską firmę telekomunikacyjną.
„Gdy tylko odsłonięto posąg, Szoboszlai zaniemówił” – opisał „The Sun ”. Naturalnej wielkości posąg miał ogromną, lśniącą brodę, zdeformowane policzki, dziwacznie sterczące włosy i w ogóle nie przypominał jego osoby.
Ale to nie wszystko; posąg został zmontowany z 1200 zepsutych telefonów komórkowych w ramach kampanii firmy Telekom, mającej na celu zachęcenie do recyklingu odpadów elektronicznych.
Reakcja węgierskiego kapitana została w pełni uchwycona na filmie opublikowanym przez Telekom – od ekscytacji i konsternacji po panikę w ciągu zaledwie kilku sekund. Pomimo lekkiego zdenerwowania, Szoboszlai zachował spokój i w końcu nawet zapozował do zdjęcia obok dzieła sztuki.
Zbliżenie na posąg autorstwa Szoboszlaia. |
Po zaproszeniu do prywatnego pokoju zwierzył się swoim dwóm towarzyszom: „Prawie wyszedłem. Zostałem tylko z szacunku dla was. Zrobienie tego bez wcześniejszego pytania jest bezprecedensowe”.
Widząc pamiątki w postaci kubków i koszulek z nadrukowaną zdeformowaną twarzą posągu, Szoboszlai nie mógł powstrzymać śmiechu. Żartobliwie wykrzyknął: „To wcale mnie nie przypomina. Wygląda, jakbym miał tyłek do góry nogami!”.
Co więcej, 24-letniemu piłkarzowi grożono, że gigantyczna wersja posągu zostanie umieszczona na środku ruchliwego skrzyżowania, a nawet zostanie wyrzucona na brzeg Dunaju w dniu Święta Narodowego Węgier (20 sierpnia).
Podczas gdy gwiazda Liverpoolu przeżywała huśtawkę emocji, ekipa za kulisami śmiała się histerycznie z tej „niepowtarzalnej” reakcji. W końcu Telekom oficjalnie ujawnił, że był to primaaprilisowy żart.
Szoboszlai to obecnie jedna z największych gwiazd węgierskiej piłki nożnej. Był kluczowym zawodnikiem w dążeniu Liverpoolu do zdobycia mistrzostwa Premier League w sezonie 2024/25. Wystąpił w 23 z 28 meczów, strzelając 5 goli i zaliczając 4 asysty.
Samotny gol Joty umocnił pozycję Liverpoolu na szczycie tabeli. W 57. minucie Diogo Jota strzelił jedynego gola, dając Liverpoolowi zwycięstwo w derbach Merseyside z Evertonem.
Źródło: https://znews.vn/sao-liverpool-dinh-cu-lua-post1543498.html






Komentarz (0)