Lamine Yamal i Mikel Oyarzabal byli dla Hiszpanii inspiracją w meczu z Austrią, a Cristiano Ronaldo i Gonçalo Ramos pomogli Portugalii zapewnić sobie zwycięstwo nad Chorwacją w 1/16 finału dziś rano (3 lipca). Hiszpania zmierzy się z Portugalią w 1/8 finału 7 lipca. To starcie odbędzie się na Półwyspie Iberyjskim.
W dzisiejszym porannym meczu przeciwko Austrii hiszpańska gwiazda Mikel Oyarzabal powiększyła liczbę bramek zdobytych w Ameryce Północnej do czterech, zmniejszając w ten sposób stratę do Kyliana Mbappé, Lionela Messiego, Harry'ego Kane'a i Erlinga Haalanda w wyścigu o Złotego Buta turnieju.
Hiszpania zachowała czyste konto po raz czwarty z rzędu i awansowała do kolejnej rundy w Dallas, gdzie zmierzy się z Portugalią. Młoda gwiazda Lamine Yamal błyszczała przez 85 minut na boisku i została wybrana Zawodnikiem Meczu.

Tylko jedna osoba po czterdziestce potrafiła się uśmiechnąć. Ostatecznie był to Cristiano Ronaldo, który wyprzedził swojego wieloletniego kolegę z Realu Madryt, Lukę Modricia. Chorwacja objęła prowadzenie dzięki innemu weteranowi, Ivanowi Perisiciowi, a następnie nie uznano jej gola.
Ronaldo również stracił podobną bramkę, ale nie został uznany, zanim wykorzystał rzut karny i wyrównał. W doliczonym czasie gry rezerwowy napastnik Gonçalo Ramos dał drużynie Roberto Martineza prowadzenie 2:1, a następnie w 11. minucie bardzo lekkie dotknięcie Josko Gvardiola trafiło do siatki, ale sędzia odgwizdał spalonego.
Fantastyczny mecz piłkarski między dwiema drużynami, w którym chorwaccy piłkarze przeżywali bolesne emocje, których wyrównująca bramka została udaremniona. Przegrywając 1:2 z Portugalią, kapitan Chorwacji, Luka Modrić, zakończył wspaniałą karierę na Mistrzostwach Świata.

Cristiano Ronaldo, w swoim dziewiątym występie w fazie pucharowej Mistrzostw Świata, w końcu strzelił gola. 41-latek został najstarszym strzelcem gola w historii fazy pucharowej, wyprzedzając swojego bliskiego przyjaciela i byłego kolegę z drużyny, Pepe, który skończył 39 lat.
Source: https://baophapluat.vn/sao-tre-yamal-se-doi-dau-voi-ronaldo.html






