
Shani Louk na zdjęciu ze swojego posta na Instagramie (Zdjęcie: Instagram).
Według powiązanych źródeł, śmierć Louk potwierdzono po tym, jak badanie kryminalistyczne wykazało fragment kości z jej czaszki. Badania DNA potwierdziły, że fragment kości należał do Louk.
Straszny moment
Festiwal muzyczny w południowym Izraelu zamienił się w tragedię, gdy uzbrojeni bojownicy Hamasu wkroczyli na teren festiwalu, zaatakowali i zabili co najmniej 260 osób, a wiele innych wzięli jako zakładników.
Shani, tatuażystka, również była obecna na tym plenerowym wydarzeniu muzycznym, które odbyło się 7 października na terenach rolniczych około 3 km od granicy Izraela z Gazą.
Zgodnie z planem miała to być całonocna impreza muzyczna, mająca na celu uczczenie Sukkot (żydowskiego święta Szałasów).
Jednak około 18:30 uczestnicy festiwalu usłyszeli syreny alarmowe i odgłosy strzałów rakietowych. Około 30 minut później setki uczestników festiwalu rzuciło się do ucieczki, gdy członkowie Hamasu wdarli się na teren festiwalu i otworzyli do nich ogień.
Atak na festiwal muzyczny był jednym z kilku pierwszych nalotów przeprowadzonych przez bojowników Hamasu w ramach kampanii ataków lądowych, powietrznych i morskich na terytorium Izraela 7 października.
Zaraz po ataku w internecie zaczęły krążyć zdjęcia młodej kobiety leżącej twarzą do dołu i niemal nagiej za ciężarówką w Strefie Gazy wypełnioną uzbrojonymi mężczyznami.
Rodzina Shani powiedziała, że rozpoznała ją na nagraniu po kręconych włosach i charakterystycznych tatuażach. Wygląda na to, że w tamtym czasie dziewczyna już nie żyła, ale jej rodzina wciąż miała nadzieję.

Ricarda trzyma zdjęcie swojej córki Shani (po lewej) i zdjęcie Shani z Internetu (zdjęcie: X Network).
Na początku tego miesiąca niemieckie media podały niepotwierdzone informacje, że Louk trafiła do lokalnego szpitala z poważnymi obrażeniami. Nissim, ojciec Shani, powiedział wówczas w wywiadzie dla Kanału 13, że ucieszył się z tej wiadomości, ponieważ Shani wciąż żyje.
„Cieszę się. Po pierwsze, to już koniec i wiemy dokładnie, co się stało… Bo wiem, gdzie ona jest, nie w jakimś tunelu pod Gazą” – powiedział.
Wieczorem 29 października rodzina Louk otrzymała list od izraelskiej służby ratunkowej ZAKA z informacją o znalezieniu fragmentu kości z podstawy jej czaszki, który został zidentyfikowany jako jej. „Przynajmniej już nie cierpi” – powiedziała ze łzami w oczach jej matka.
Jej ciało nadal znajduje się w Gazie. Matka powiedziała, że rodzina obchodzi Sziwę – tradycyjny, tygodniowy okres żałoby żydowskiej – ale nie może obecnie zorganizować pogrzebu, ponieważ otrzymali tylko część szczątków Shani.
Źródło








Komentarz (0)