
Bramkarz Rizki Nur Fadilah został podstępem nakłoniony do wyjazdu do Kambodży, ale na szczęście uniknął obrażeń - Zdjęcie: TVONE
W ciągu ostatnich dwóch dni indonezyjskie gazety i media społecznościowe huczały od informacji o 18-letnim bramkarzu Rizkim Nur Fadilah. Wiele doniesień twierdzi, że został sprzedany do Kambodży przez nielegalnych handlarzy ludźmi.
W filmie na TikToku, który pojawił się około 18 listopada, gracz również potwierdził, że przebywa w Kambodży, ale robi to dobrowolnie.
Rizki Nur Fadilah powiedziała: „Chcę ogłosić, że plotki o handlu ludźmi są nieprawdziwe. Przyjechałam do Kambodży sama, ale teraz chcę wrócić do domu. Tutaj nie byłam bita ani poddawana przemocy, jak twierdzi wiele osób”.
Jednak indonezyjscy internauci natychmiast zauważyli coś nietypowego. Mowa Rizkiego Nur Fadilah była nienaturalna i niepłynna. Jego oczy również wyglądały dziwnie, sugerując, że czytał z kartki.
I te podejrzenia okazały się całkowicie trafne. 19 listopada gazeta „Jawapos” , cytując policję z Bandungu (prowincja Jawa Zachodnia, Indonezja), potwierdziła, że 18-letni bramkarz padł ofiarą handlu ludźmi.
Otrzymał propozycję rozprawy w lokalnym klubie, ale zamiast tego został przemycony do Kambodży. Na szczęście Rizki Nur Fadilah został pomyślnie uratowany i obecnie przebywa w ambasadzie Indonezji w Phnom Penh na przesłuchaniu.
Gubernator Jawy Zachodniej, Dedi Mulyadi, zapewnił, że dołoży wszelkich starań, aby pomóc zawodnikowi wrócić do domu. Powiedział: „Rząd Jawy Zachodniej będzie współpracował z policją i Ambasadą Indonezji w Phnom Penh w celu podjęcia ostatecznych decyzji. Zapewnimy bezpieczeństwo naszemu obywatelowi i jesteśmy gotowi pomóc mu w powrocie do domu”.
Według doniesień oszuści posługiwali się nazwą klubu piłkarskiego PSMS Medan, aby zwabić Rizki Nur Fadilah. Klub oświadczył, że nie składał żadnych ofert próbnych, a to jedynie podstęp handlarzy ludźmi.
Tymczasem Indonezyjski Związek Zawodowych Piłkarzy (APPI) również wydał ostrzeżenie dla młodych piłkarzy dotyczące podejrzanych informacji. „Ten incydent to nie tylko pojedynczy przypadek, ale ostrzeżenie dla wszystkich stron zaangażowanych w ochronę młodych piłkarzy przed oszustwami podszywającymi się pod piłkę nożną” – podkreślił prezes APPI Andritany Ardhiyasa.
Źródło: https://tuoitre.vn/soc-cau-thu-indonesia-bi-lua-dao-ban-qua-campuchia-20251119184328162.htm






Komentarz (0)