Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Życie jak... bawół

Kiedykolwiek mówimy o trudnościach, często porównujemy je do „pracy jak bawoły”. Jednak obecnie, w wielu miejscach, bawoły są całkiem szczęśliwe, ponieważ „pracują” w turystyce.

Báo Đà NẵngBáo Đà Nẵng10/05/2026

trau2(1).jpg
Turyści z Europy chętnie robią sobie zdjęcia z bawołami rolników w dzielnicy Hoi An Tay. Zdjęcie: CP

Ta ciekawa historia jest dość powszechna w Hoi An, gdzie od wielu lat turyści z łatwością natykają się na zdjęcia rolników w stożkowatych kapeluszach, niespiesznie prowadzących swoje dorodne, tłuste bawoły na pola, aby się paść, co tworzy wiejską scenerię idealną do fotografowania.

Kiedy bawoły są „zabawkami”

Pan Le Nhien, rolnik znany wielu europejskim turystom, pewnego poranka na początku maja wyprowadził na pole swojego pulchnego, lśniącego samca bawoła, gładkiego jak dojrzały owoc mięty. Zbliżając się do bawoła i dotykając jego skóry, każdy, kto urodził się w rodzinie rolniczej, zauważyłby coś innego: bawół nie pachniał spalenizną, jego skóra nie była łuskowata, lecz gładka, lśniąco czarna i… pachniała perfumami.

Dlaczego bawoły pachną perfumami, a nie mają ostrej „twardości” bawolej skóry? Słysząc to pytanie, stary rolnik z Hoi An zaśmiał się: „Chociaż to bawół, dbam o niego lepiej niż o człowieka. Codziennie biorę go do kąpieli, szoruję łuski, nacieram mydłem i spryskuję perfumami, żeby się przyzwyczaił do zapachu” – powiedział pan Nhien.

Na polach ryżowych, przypominających tkany dywan na obrzeżach starego miasta, rolnicy wyprowadzają bawoły na wyznaczony teren. Zamiast żerować w błotnistych stawach, bawoły pasą się wzdłuż trawiastych brzegów kanałów i przy drodze, pozwalając właścicielom usiąść obok siebie. Od czasu do czasu, gdy bawoły jedzą, pasterz, siedzący na ziemi, nagle zrywa się i kładzie na grzbiecie bawoła, wyglądając na zrelaksowanego niczym typowy pasterz. W rzeczywistości jest to celowe działanie mające na celu przyciągnięcie uwagi turystów przejeżdżających rowerem przez pobliskie pola ryżowe.

Pan Tran Van Khoa, dyrektor Jack Tran Tours Hoi An, jednej z pierwszych firm ekoturystycznych, które pozwalają turystom doświadczyć wiejskiego życia i szlaków wodnych Hoi An, powiedział, że widok ludzi pasących bawoły i spokojnie pracujących na polach to jeden z obrazów, które przyciągają zagranicznych turystów.

„W wielu krajach uprzemysłowionych ludzie nie mają bawołów, więc ekologiczne tereny wiejskie, gdzie rolnicy uprawiają ryż obok bawołów wodnych, są niezwykłym widokiem. Ludzie, którzy lubią doświadczać wiejskiej kultury, cieszą się na widok bawołów podczas jazdy na rowerze po Hoi An. Turyści chętnie dają napiwki właścicielom, aby mogli dotknąć skóry i rogów bawołów, a nawet na nich pojeździć” – powiedział pan Khoa.

Bawoły są szczęśliwe, a ludzie także czerpią z tego korzyści.

Może ci się spodobać
Działalność gospodarcza społeczności chińskiej w Hoi An
Działalność gospodarcza społeczności chińskiej w Hoi AnSpołeczność chińska od wieków przyczynia się do kształtowania krajobrazu gospodarczego Hoi An. Nie tylko dominuje w handlu zagranicznym, ale także rozwija się w sektorze usług, rzemiosła i medycyny, pozostawiając głęboki ślad w historii gospodarczej Wietnamu.
Rośliny lotosu otwierają możliwości dla zielonego rolnictwa i głębokiego przetwarzania w Quang Tri.
Rośliny lotosu otwierają możliwości dla zielonego rolnictwa i głębokiego przetwarzania w Quang Tri.Wiele miejscowości w Quang Tri przeszło z nisko położonych, nieproduktywnych pól ryżowych na uprawę lotosu w celu pozyskania nasion, tworząc w ten sposób łańcuch wartości obejmujący produkcję i głębokie przetwórstwo oraz turystykę doświadczalną.
Quang Nam – zielony odcień dziedzictwa anglojęzycznego
Quang Nam – zielony odcień dziedzictwa anglojęzycznegoQuang Nam to miejsce, w którym „dziedzictwo” nie ogranicza się wyłącznie do muzeów czy kamiennych budowli, ale żyje ono w każdym oddechu zielonej ziemi i nieba.

Stary rolnik Nguyen Nam, który często pasie bawoły wzdłuż wysadzanej drzewami ulicy Hai Ba Trung, od skrzyżowania An Bang przez pola ryżowe do centrum Hoi An, jest znany wielu przewodnikom turystycznym. Pan Nam był kiedyś rolnikiem uprawiającym ryż, ale 12 lat temu, widząc rozwój turystyki i otrzymując zlecenie od firmy organizującej wycieczki po wsiach, całkowicie przerzucił się na zawód „pasterza bawołów”.

Praca pana Nama była niezwykle relaksująca: każdego ranka prowadził swoje bawoły do ​​rowu przy ulicy Hai Ba Trung. Podczas gdy bawoły się pasły, pan Nam siadał w cieniu, odchylał się do tyłu, naciągał kapelusz na twarz i drzemał ze skrzyżowanymi nogami.

Wiatr znad pól wieje we wszystkich kierunkach, niosąc zapach świeżego błota i wiosennego ryżu. Turyści z Zachodu, przejeżdżający rowerami obok, widzą tę scenę i myślą: „To takie wietnamskie!”, więc zatrzymują się, żeby poprosić o zdjęcia. Niektórzy dotykają uszu bawoła, inni głaszczą go po grzbiecie, a jeszcze inni ostrożnie macają, zanim pan Nam popycha ich na grzbiet bawoła, żeby zrobić zdjęcie. Na ekranie telefonu turyści są ukazani w tej samej pozie obok pulchnego bawoła, a ich uśmiechy znikają.

„Za każdym razem, gdy oprowadzam turystów w ten sposób, płacą mi 1 dolara. Jeśli to cała grupa, mogę zarobić 10-20 dolarów. Prowadzenie bawołów od rana do południa może mi czasem przynieść nawet pół miesiąca pracy murarza. To wszystko dzięki turystyce” – powiedział pan Nam.

Aby nadawać się do turystyki, bawoły z Hoi An żyją i jedzą inaczej niż bawoły zwykłych rolników. Zamiast pozwolić im swobodnie wędrować po lesie lub wypasać się wokół domów, bawoły są traktowane jak członkowie rodziny i otrzymują szczególną opiekę.

Według farmerów Le Nhiena i Nguyena Nama, bawoły są karmione dużą ilością trawy każdego dnia, bez konieczności wykonywania żadnej pracy. Aby przyzwyczaić bawoły do ​​obecności gości, pan Nam i pan Nhien wielokrotnie trenowali je, aby uodpornić ich grzbiety na zapach. W szczególności, aby zapobiec nieprzyjemnemu zapachowi i podskakiwaniu bawołów pod wpływem zapachu obcych, bawoły są myte i szorowane dwa razy dziennie, płukane mydłem i regularnie spryskiwane perfumami na skórze i w okolicach legowisk.

Hoi An oferuje wiele usług turystycznych, ale usługa wypasu bawołów i udostępniania ich turystom do robienia zdjęć rozwinęła się naturalnie dzięki kreatywności i autentyczności farmerów. Obecnie około 20-30 hodowców bawołów traktuje tę pracę jako główne źródło dochodu.

Oliver Williams, obywatel Australii, powiedział, że kiedy jego rodzina po raz pierwszy przyjechała do Hoi An, byli bardzo zaskoczeni widokiem bawołów żyjących obok ludzi na wsi, tak jak w filmach o życiu na wsi w Azji Południowo-Wschodniej. Spokojny widok na polach ryżowych i wioskach niedaleko starożytnego miasta Hoi An stworzył wyjątkowe wrażenia dla zagranicznych turystów.

Przedsiębiorstwa współpracują z właścicielami bawołów w celu rozwoju turystyki.

Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.
Wietnam zachęca amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w zaawansowane technologie.Rankiem 26 czerwca w siedzibie rządu wicepremier Ho Quoc Dung przyjął Jeffa Place'a, dyrektora ds. łańcucha dostaw w Coherent Group (USA). Podczas spotkania wicepremier potwierdził, że Wietnam zachęca amerykańskie firmy do zwiększania inwestycji, zwłaszcza w branżę zaawansowanych technologii, innowacji i półprzewodników.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.
Zachęcać amerykańskie przedsiębiorstwa do zwiększenia inwestycji w sektorach zaawansowanych technologii.Wicepremier Ho Quoc Dung powiedział, że Wietnam chętnie przyjmie amerykańskie przedsiębiorstwa do dalszego rozszerzania swojej działalności na terenie Wietnamu, szczególnie w branżach high-tech i sektorach o wysokiej wartości dodanej.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.
Wietnam i Stany Zjednoczone zacieśniają współpracę w radzeniu sobie ze skutkami wojny.VTV.vn - 22 czerwca Sekretarz Generalny i Prezydent To Lam przyjął pełniącego obowiązki Sekretarza Marynarki Wojennej USA Hung Cao.

Kierując się ciekawością turystów i ich zainteresowaniem obserwacją stada bawołów oraz fotografowaniem się z „pasterzami” w Hoi An, biura podróży w Da Nang od wielu lat współpracują z rolnikami, tworząc programy wycieczek po wsiach dla turystów. Rolnicy odpowiadają za wypasanie bawołów zgodnie z wymogami wycieczki, a biuro podróży zabiera turystów na wyprawę i pokrywa koszty.

Co ciekawe, niektóre restauracje i kawiarnie w Hoi An niedawno kupiły bawoły i zatrudniły ludzi do ich zaganiania, tworząc spokojną atmosferę, z której mogą korzystać turyści. Oprócz znajomości zwyczajów bawołów, od pasterzy wymaga się również płynnej znajomości języka angielskiego.

Oprócz jazdy na bawołach i robienia zdjęć, Hoi An oferuje wiele atrakcji towarzyszących, takich jak orka pola, sadzenie warzyw, łowienie ryb czy nauka gotowania lokalnych potraw. Niektóre wycieczki łączą również wiosłowanie w wiklinowych łodziach z eksploracją lasów namorzynowych. Doświadczenie trwa zazwyczaj od 2 do 4 godzin. Atrakcyjność tej wycieczki tkwi w bliskości natury, wysokim poziomie interakcji oraz możliwości poznania wietnamskiej kultury rolniczej.

Źródło: https://baodanang.vn/suong-nhu-trau-3335961.html

Trendy według kategorii

Najczęściej czytane

Google Trends

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Địa phương

Produkt

Happy Vietnam
Wioska Be Song Boi

Wioska Be Song Boi

Magiczny moment na szczycie Yen Tu

Magiczny moment na szczycie Yen Tu

Solidarność wojskowo-cywilna

Solidarność wojskowo-cywilna