![]() |
Faker i jego koledzy z drużyny biorą udział w turnieju MSI po raz piąty z rzędu. Zdjęcie: LCK . |
Po południu 14 czerwca T1 oficjalnie zapewniło sobie drugie miejsce w LCK na MSI 2026 po emocjonującym zwycięstwie 3:2 nad obrońcą tytułu, Gen.G Esports. Ten wynik oznacza piąty z rzędu występ T1 na turnieju MSI. Jako drugi w rankingu, Faker i jego koledzy z drużyny będą musieli rozpocząć swoją podróż od rundy play-in.
W pierwszej grze Gen.G przejęło inicjatywę, wystawiając silny skład skupiony na forsowaniu linii i wywieraniu presji na początku gry. Ich styl gry oparty na ścisłej kontroli celów całkowicie zdusił kluczowych graczy T1.
Dobrze skoordynowane ruchy Canyona z Leesinem, kluczowym zawodnikiem reprezentacji Korei Południowej, pozwoliły Gen.G przejąć kontrolę nad przeciwnikiem. Szybko zyskali dominującą pozycję, uzyskując zdecydowane prowadzenie 1:0.
![]() |
Gen.G zdominowało T1 w pierwszej grze. |
Na początku drugiej gry toczyła się zacięta potyczka na dolnej alei, co pozwoliło strzelcowi Peyzowi na zdobycie kluczowej pierwszej krwi. W 28. minucie T1 zaatakował z zasadzki i wyeliminował czterech członków Gen.G w polu Barona, zdobywając tym samym ostateczne wzmocnienie.
Pomimo zaciekłego oporu ze strony Anivii Chovy'ego na środkowej alei, T1 wiedziało, jak naprawić sytuację, skupiając się na najważniejszych celach. W 38. minucie zmietli drużynę przeciwną na dolnej alei i ruszyli prosto na Nexus, wyrównując wynik na 1:1.
![]() |
Imponujący występ Peyz'a pomógł T1 wyrównać wynik. |
W trzecim meczu Gen.G całkowicie zdominowało pierwszą połowę dzięki precyzyjnym, indywidualnym zagraniom całego zespołu. Konsekwentnie gromadzili przewagę i z łatwością zapewnili sobie wzmocnienie Duszy Smoka Ziemi oraz Barona, zmuszając T1 do defensywy.
Jednak nieoczekiwany zwrot akcji nastąpił w 43. minucie na Ancient Dragon Lair. Dzięki znakomitej grze Peyz z Senną, T1 dramatycznie odwróciło losy meczu, wygrywając decydującą walkę drużynową i obejmując prowadzenie 2:1.
![]() |
Pomimo tego, że przez większość gry był mniej skuteczny, T1 znakomicie odwrócił bieg wydarzeń w dwóch ostatnich walkach drużynowych w smoczej jamie. |
Przyparci do muru, obrońcy tytułu, Gen.G, rozpoczęli zaciekłą kontratak już od fazy draftu. Zbudowali spójny system, nieustannie wykorzystując luki pozostawione przez T1.
Skład T1 nie radził sobie z nieustającą presją i poniósł stosunkowo szybką porażkę. Mecz ponownie wrócił do punktu wyjścia, gdy Gen.G doprowadził do remisu 2:2.
![]() |
Mecz szybko wrócił do punktu wyjścia w czwartej partii. |
W decydującej grze T1 zapewnił sobie wczesną pierwszą krew, pokonując Canyona, ale potem wielokrotnie tracił graczy i Heralda na górnej alei. Ryze Fakera został nawet w pojedynkę pokonany przez Renektona Kiina, co postawiło T1 w niepewnej sytuacji.
Losy meczu naprawdę się odwróciły w 22. minucie na polu Wind Dragon, gdzie Faker zabłysnął kluczowym Triple Killem, zapewniając Baronowi wzmocnienie. Kontynuując tę passę, Naafiri z Oner zdobył drugiego Triple Killa, pozwalając T1 na szturm na bazę Gen.G w 27. minucie i przypieczętowanie dramatycznego zwycięstwa 3:2.
![]() |
Ryze z Faker i Naafiri z Oner zmietli cały skład Gen.G w ostatniej grze. |
Przed tą kluczową serią drużyna T1 spotykała się z dużym sceptycyzmem co do swojej formy po porażce z Hanwha Life Esports w drabince zwycięzców.
„Nie byliśmy przygotowani” – przyznał szczerze mediom Lee „Faker” Sang-hyeok. Niemniej jednak, trzymające w napięciu zwycięstwo nad Gen.G po raz kolejny udowodniło, że obrońcy tytułu mistrza świata potrafią przezwyciężyć przeciwności losu we właściwym momencie.
Źródło: https://znews.vn/t1-thang-geng-nghet-tho-gianh-ve-den-msi-2026-post1659683.html
















