Botafogo sprawiło niespodziankę pokonując Paris Saint-Germain. |
Na stadionie Rose Bowl w Pasadenie doszło do największej jak dotąd sensacji Klubowych Mistrzostw Świata FIFA 2025™, kiedy to Botafogo – mistrzowie Copa Libertadores 2024 – pokonali Paris Saint-Germain (PSG), aktualnych mistrzów Ligi Mistrzów, 1:0.
Ogromny szok
To zwycięstwo jest kamieniem milowym w historii brazylijskiej piłki nożnej i stanowi wyraźne przypomnienie, że brazylijskie kluby, często niedoceniane w rywalizacji z europejskimi drużynami, kryją w sobie ukrytą siłę, którą należy na nowo ocenić.
Po zwycięstwie nad PSG kapitan Botafogo, Marlon Freitas, stwierdził: „Dla wielu Botafogo miało zaledwie 1% szans na wygranie tego meczu. Ale dla nas ten 1% to dużo. Tak samo było w Copa Libertadores i w Brasileirão (brazylijskiej lidze) w trzech ostatnich kolejkach poprzedniego sezonu i udało nam się. Dla Botafogo nie ma rzeczy niemożliwych”.
Zwycięstwo 1-0 nad PSG, w którym Igor Jesus strzelił jedynego gola w 36. minucie po szybkiej kontrze, było pierwszym razem, gdy brazylijska drużyna pokonała mistrzów Europy w oficjalnym meczu od czasu zwycięstwa Corinthians nad Chelsea 1-0 podczas Klubowych Mistrzostw Świata w 2012 roku.
To dowód odporności i zdolności adaptacyjnych Botafogo, które wbrew wszelkim oczekiwaniom wygrało Copa Libertadores 2024 i teraz umacnia swoją pozycję na arenie międzynarodowej . PSG, z naszą gwiazdorską kadrą, która właśnie zdobyła Mistrzostwo Europy i rozgromiła Atletico Madryt 4:0 w poprzednim meczu, zostało przechytrzone przez szczelną defensywę brazylijskiej drużyny połączoną z ostrymi kontratakami.
Brazylijska piłka nożna od dawna słynie z wybitnych talentów, ale drużyny klubowe są często niedoceniane na arenie międzynarodowej z powodu mniejszych nakładów finansowych w porównaniu do europejskich „gigantów”.
Botafogo jest uważane za zdecydowanie słabszego zawodnika w porównaniu do PSG. |
Siła brazylijskich klubów
Jednak zwycięstwo Botafogo nad PSG stanowi ostrzeżenie, że w rozgrywkach Brasileirão i regionalnych, takich jak Copa Libertadores, rodzą się drużyny zdolne do rywalizacji na równych zasadach.
Wcześniej drużyny takie jak Palmeiras, Flamengo i Fluminense pokazały swój potencjał imponującymi występami w pierwszych rundach. Również rano 20 czerwca Palmeiras pokonało Al Ahly 2:0, niemal zapewniając sobie awans do 1/8 finału.
Flamengo wygrało wcześniej 2:0, a Fluminense zremisowało z Botswanem 0:0 w meczu, w którym wyraźnie zdominowało drużynę z Bundesligi. Zwycięstwo Botafogo ma charakter symboliczny i może zapoczątkować nową erę w brazylijskim futbolu, udowadniając, że kluby z tego kraju mogą konkurować z najbogatszymi drużynami świata.
Gary Neville, ekspert Sky Sports, skomentował: „To sygnał ostrzegawczy dla europejskich drużyn. Piłka nożna w Ameryce Południowej wciąż jest bardzo groźna”. Warto pamiętać, że w przeszłości São Paulo (2005) i Internacional (2006) również wygrały Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA.
Brazylijska piłka nożna klubowa wyraźnie odzyskuje należny jej szacunek. A jeśli brazylijski klub wygra w tym roku Klubowe Mistrzostwa Świata FIFA, nikogo to nie powinno dziwić.
Źródło: https://znews.vn/tat-ca-da-sai-ve-bong-da-brazil-post1562421.html







Komentarz (0)