4 lutego Wietnamska Federacja Piłki Nożnej (VFF) zorganizowała uroczystość poświęconą trenerowi Mai Duc Chungowi. 73-letni trener oficjalnie zakończył swoją wspaniałą karierę piłkarską. Rok Smoka 2024 to pierwszy raz, kiedy trener Chung po wielu latach poświęcenia piłce nożnej będzie mógł w pełni uczcić Nowy Rok Księżycowy z rodziną.
„Moja żona jest najszczęśliwsza.”
„ Osoba, która najbardziej pragnie, żebym był w domu na Tet, to moja żona. Jak wszyscy inni, kupuję tylko tyle, ile potrzeba na Tet. Dla mnie najważniejszą częścią Tet jest duch. Kiedy żona wie, że zostaję w domu, zawsze się uśmiecha. Rzeczy materialne nie są aż tak ważne; dla niej największym szczęściem jest to, że mąż jest w domu i może w pełni cieszyć się Tet ” – powiedziała z radosnym uśmiechem trenerka Mai Duc Chung.
Trener Mai Duc Chung i Pani Pham Thi Ngoc Uyen.
W chłodne zimowe dni w Hanoi , właściciel słynnej restauracji serwującej kurczaka pho na ulicy Phu Doan nie raz widywał pana Mai Duc Chunga, który przywoził lunchbox, żeby kupić pho dla swojej żony. Podróżował swoim prywatnym motocyklem, ubrany skromnie i zawsze z uśmiechem na twarzy. W tym roku pan Chung nie musiał podróżować daleko.
Księżycowy Nowy Rok 2024 (Rok Smoka) był dla trenerki Mai Duc Chung najbardziej wyjątkowym od ponad 20 lat. Trenerzy piłki nożnej, ze względu na charakter swojej pracy, nie mają zbyt wiele czasu na spędzanie świąt z rodziną. Czasami trenerzy mają mniej niż 5 dni wolnego, zanim znów muszą opuścić dom.
Muszę przyznać, że tegoroczne święto Tet było pierwszym razem, kiedy naprawdę byłem w domu z rodziną. Przeżyłem je w radosnym i ciepłym nastroju, nie martwiąc się o nic. Przez wiele lat martwiłem się planami treningowymi i harmonogramem całego sezonu. Musiałem przygotować plany treningowe i wiele innych rzeczy. Mój umysł jest teraz bardzo zrelaksowany; w tym roku w końcu mogłem odpocząć i spotkać się z rodziną.
„Minęło naprawdę dużo czasu, odkąd obchodziłem Księżycowy Nowy Rok tak uroczyście w tym roku. Zdarzało się, że mogłem świętować Tet w domu, ale miałem tylko kilka dni wolnego, więc było bardzo krótko. To już przeszłość. W tym roku mogę być spokojny ” – powiedział z entuzjazmem trener Mai Duc Chung.
Pani Pham Thi Ngoc Uyen, żona trenera Mai Duc Chunga, nadal robi zakupy na targu Ngoc Ha. Kupuje warzywa, mięso i inne niezbędne produkty, aby zapewnić mężowi, dzieciom i wnukom pełne i satysfakcjonujące święta Tet. Pan Chung dawno nie był w domu tak długo w czasie Nowego Roku Księżycowego. Być może po latach bez prawdziwie satysfakcjonującego świętowania Tet, pani Uyen jest naprawdę najszczęśliwszą osobą, jak twierdzi jej mąż.
Trener Mai Duc Chung uśmiechnął się i powiedział: „ Kiedy moja żona wiedziała, że zostaję w domu na Tet, zawsze się uśmiechała. Rzeczy materialne nie są dla niej aż tak ważne; największym szczęściem jest dla niej widok męża w domu, cieszącego się pełnią święta Tet ”.
Najtrudniej jest pożegnać się.
31 października był wyjątkowym dniem dla trenera Mai Duc Chunga i wielu jego zawodniczek. Był to jego ostatni trening z reprezentacją Wietnamu. Huynh Nhu i jej koleżanki z drużyny zmierzyły się z reprezentacją Japonii – groźnym przeciwnikiem, z którym wietnamska piłka nożna kobiet będzie miała trudności w najbliższej przyszłości.
Trenerka Mai Duc Chung żegna się z wietnamską kobiecą piłką nożną.
Wspominając trening, Trần Thị Duyên powiedział: „ To był bardzo emocjonujący trening. Trenerzy zachęcali nas do cięższej pracy i dawania z siebie wszystkiego, abyśmy mogli okazać naszą wdzięczność trenerce Mai Đức Chung imponującym meczem. Trener Chung nie wspominał jednak wiele o rozstaniu ani pożegnaniu. Chciał tylko, żebyśmy skupili się na treningu ”.
Trener Mai Duc Chung nie używa przesadnie miłych słów wobec zawodniczek. Troszczy się o nie z ojcowską serdecznością, ale jest też bardzo surowy. Wszystko w wietnamskiej kobiecej reprezentacji narodowej jest zorganizowane.
„ Myślę, że pożegnanie z zawodnikami jest najtrudniejsze. Długo ze sobą pracowaliśmy. Na spotkaniu przed ostatnim treningiem powiedziałem tylko kilka słów, żebyście zrozumieli, że przed nami jeszcze mecze. Ale w głębi duszy cenię sobie waszą sympatię ” – powiedział trener Mai Duc Chung.
Każdy związek kiedyś się kończy. Trener Mai Duc Chung wyznał, że często kładzie się i rozmyśla o tym, jak rozwijała się jego praca na przestrzeni lat. Czuje się spełniony, prowadząc wietnamską reprezentację kobiet do awansu na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2023.
Wietnamska piłka nożna wciąż boryka się z problemami, które trapią trenera Mai Duc Chunga: „ Myślę też o niedokończonych sprawach. Kobieca piłka nożna jest w rzeczywistości słabo rozwinięta i wciąż boryka się z wieloma niedogodnościami. Nie porównuję jej do męskiej piłki nożnej, ale do wielu innych krajów Azji Południowo-Wschodniej. Musimy znaleźć sposób, aby przyciągnąć więcej uwagi do kobiecej piłki nożnej”.
Mai Phuong
Źródło








Komentarz (0)