
Hung Dung świętuje gola strzelonego w meczu z Ninh Binh – zdjęcie: MINH DO
Mimo gry na wyjeździe, Hanoi FC nie wahało się, odważnie atakując od pierwszego gwizdka i zdobywając bramkę już na początku meczu. W 3. minucie, po akcji kombinacyjnej w środku pola, Hung Dung oddał płaski strzał zza pola karnego, piłka minęła słupek i wpadła do siatki, pozostawiając bramkarza Dang Van Lama bezbronnym, dając Hanoi FC prowadzenie 1:0.
Zaledwie trzy minuty później Ninh Binh odpowiedział pięknym uderzeniem głową Geovane'a, ale piłka odbiła się od poprzeczki i wyszła na zewnątrz.
Po objęciu prowadzenia, Hanoi FC kontynuowało agresywną grę w ataku, a z bliskiej odległości Xuan Manh wykonał piękny wolej, pozostawiając bramkarza Van Lama bezbronnego. Tym razem jednak poprzeczka uratowała Ninh Binh.
W kolejnych minutach obie drużyny wymieniały ciosy, zapewniając widzom widowiskowy, zacięty mecz. W 45. minucie obrońca Anh Tiep, który wszedł na boisko za kontuzjowanego Duy Manha, strzelił gola głową z bliskiej odległości, dając Hanoi FC prowadzenie 2:0 nad gospodarzami Ninh Binh.
Zaledwie minutę później, w zamieszaniu przed polem karnym Hanoi FC, Geovane oddał strzał tuż za linią 16,5 metra, zdobywając bramkę i zmniejszając stratę Ninh Binh do 1-2.
Druga połowa toczyła się dalej w spektakularnym pościgu. W 59. minucie Van Quyet oddał strzał, który trafił w poprzeczkę i odbił się za linią bramkową Van Lama, po czym odbił się od niej. Zawodnicy obu drużyn kontynuowali grę, ale sędzia uznał gola, dając Hanoi FC prowadzenie 3:1.
W 62. minucie Quoc Viet wykonało piękną akcję z rzutu wolnego; piłka lekko odbiła się od muru i wpadła prosto do siatki, zdobywając bramkę zmniejszającą stratę gospodarzy do 2-3 dla Ninh Binh.
Ninh Binh ruszył do przodu i stworzył kilka okazji, zwłaszcza w ostatnich minutach meczu. Pole karne bramkarza Quana Van Chuana (Hanoi FC) było pod ogromną presją ataków przeciwnika, ale nie padły już żadne bramki.
Źródło: https://tuoitre.vn/thang-nghet-tho-o-ninh-binh-clb-ha-noi-ap-sat-top-3-20260424100611938.htm







Komentarz (0)