
Jak powszechnie wiadomo w świecie piłki nożnej, zjawisko słabszych pokonujących silniejszych nie jest rzadkością. Niedawny remis słynnej reprezentacji Brazylii z Marokiem jest tego doskonałym przykładem. Jednak turniej zawsze podkreśla prawdziwą siłę silnych zawodników.
W tym sensie kampania wojskowa armii niemieckiej była niczym innym, jak deklaracją dla świata. W obliczu Curacao wielu uważało, że to jedynie próba przed przystąpieniem armii niemieckiej do prawdziwej, krwawej bitwy. Nikt nie spodziewał się, że postąpią tak bezwzględnie.
Już od pierwszych rund Musiala, Wirtz, Havertz i Nmecha miażdżyli obronę wroga swoimi znanymi, precyzyjnymi i bezwzględnymi technikami. Ich ataki nadchodziły gęsto i szybko, niczym fale rozbijające się o brzeg, nie pozostawiając Gula Zuo praktycznie żadnych szans na odwet.
Mówiąc o elitarnych wojownikach Niemieckiej Woli, Mu Si A La i jego towarzysze posiadali własne, unikalne umiejętności i styl, ale połączeni tworzyli przerażająco kompletną formację bojową. W jednej chwili losy bitwy całkowicie się odwróciły. Siedem ciosów mieczem obnażyło prestiż Gu La Zuo, zmuszając go do pochylenia głowy i poddania się.
Było to miażdżące zwycięstwo, pokaz siły, który wstrząsnął do głębi wszystkimi bohaterami.
Oczywiście, każdy w świecie sztuk walki rozumiał, że Gu La Zuo to zwyczajny gang i nie sposób było powiedzieć, że De Yi Zhi dotrze do kresu drogi do dominacji, opierając się tylko na jednej bitwie. Przerażający był jednak sposób, w jaki zwyciężyli. Każdy atak był jasny, każde oblężenie dobrze zaplanowane, ani pochopne, ani ostentacyjne; każdy ruch był zabójczy, precyzyjny, śmiercionośny i niezwykle szybki.
Pod względem wrodzonych talentów, Szkoła Cnoty niekoniecznie dorównuje Brazylijczykom. Nie są też tak biegli w sztukach walki jak Francuzi czy Hiszpanie. Jednak przez ponad wiek rywalizacji w sztukach walki nikt nie odważył się zlekceważyć tej szkoły. Szkoła Cnoty to nie grupa potężnych wojowników, którzy dzięki kilku wyjątkowym talentom dominują nad światem, ale raczej machina wojenna, wykuta w niezliczonych krwawych bitwach.
To właśnie te cechy sprawiły, że Wola Boża zyskała tak wielką sławę. W ostatnich latach wielu uważało, że ich era odeszła w przeszłość. Po kongresie w Kapilavastu Wola Boża powróciła z wielkim żalem. Najwyraźniej doświadczali ciągłych wstrząsów, a ich prestiż nie jest już tak wspaniały, jak kiedyś.
Jednak to właśnie w tym okresie ciszy nowe pokolenie po cichu dojrzewało. A po ich niedawnej kampanii każdy musi przyznać, że choć frakcja niemiecka może nie jest najbardziej znaną siłą, jeśli chodzi o jej zdolność do walki o największy skarb, wciąż jest jedną z tych, które cieszą się najwyższym szacunkiem w całym kraju.
Źródło: https://tienphong.vn/that-kiem-doa-quan-hung-post1851556.tpo


































































