![]() |
Bruno Fernandes jest bliski osiągnięcia historycznego kamienia milowego w Manchesterze United. |
W nocy 1 lutego MU pokonało Fulham 3:2 w 24. kolejce Premier League. Bruno Fernandes po raz kolejny udowodnił swoją wartość dla stylu gry Manchesteru United, zaliczając dwie asysty.
Fernandes precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Casemiro strzelił głową otwierającą bramkę, a następnie zaliczył asystę Sesko, przypieczętowując zwycięstwo 3-2. Ustanowił tym samym nowy rekord życiowy i przesunął się na szczyt tabeli asyst Premier League.
Fernandes zwiększył liczbę asyst w Premier League w tym sezonie do 12, co jest jego najwyższym osiągnięciem w karierze w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii. Co jeszcze bardziej niezwykłe, do końca sezonu pozostało jeszcze 14 kolejek.
Oznacza to, że portugalski pomocnik wciąż ma szansę pobić swój rekord, a nawet pomarzyć o osiągnięciu historycznego kamienia milowego 20 asyst w jednym sezonie, co udało się wcześniej takim legendom jak Kevin De Bruyne czy Thierry Henry.
Mówiąc szerzej, portugalski pomocnik strzelił już 103 gole i zaliczył 99 asyst we wszystkich rozgrywkach dla „Czerwonych Diabłów”. Z zaledwie jedną asystą Fernandes osiągnie 100 bramek i 100 asyst, co jest niezwykle rzadkim osiągnięciem w historii klubu.
Do tej pory tylko dwóm zawodnikom udało się tego dokonać grając dla Manchesteru United. Pierwszym jest Ryan Giggs, legenda, który spędził całą karierę na Old Trafford, zdobywając 168 bramek i 273 asysty. Drugim jest Wayne Rooney, najlepszy strzelec w historii klubu, z 253 bramkami i 142 asystami.
![]() |
Bruno Fernandes pozostaje jednym z głównych filarów kibiców Manchesteru United. |
Ostatnia forma Bruno jest naprawdę imponująca. Zaliczył asysty w czterech kolejnych meczach Premier League i tylko w jednym z siedmiu ostatnich meczów nie zdobył ani jednej bramki.
Michael Owen, legendarny były angielski napastnik, wyraził ubolewanie z powodu gry Bruno Fernandesa po meczu z Fulham. Według Owena, kapitan Manchesteru United mógłby osiągnąć jeszcze wyższy poziom, gdyby grał u boku lepszych zawodników.
Odkąd Carrick objął stery w zeszłym miesiącu, „Czerwone Diabły” wykazują oznaki powrotu do formy, pokonując dwóch wielkich rywali, Manchester City i Arsenal. Zwycięstwo nad Fulham było trzecim z rzędu zwycięstwem MU.
Jednak Owen szczerze stwierdził, że Fernandes „gra w drużynie, która nie dorównuje jego talentowi”. Były gwiazdor Manchesteru United powiedział: „Myślę, że Bruno osiągnąłby inny poziom, gdyby miał wokół siebie lepszych zawodników i trenerów. To, że Amorim zmuszał Bruno do gry na innej pozycji przez ponad rok, bardzo na niego wpłynęło”.
Ocena Owena okazała się słuszna w meczu z Fulham. Fernandes nadal błyszczał na preferowanej pozycji numer 10 pod wodzą Carricka. Zaliczył dwie asysty, pomagając MU odnieść dramatyczne zwycięstwo.
Owen pochwalił go, mówiąc: „Fernandes ma niesamowitą wizję i podania. Idealnie wymierzał piłki, a do tego potrafi strzelać gole – to geniusz na boisku”.
Co najważniejsze, Bruno czuje się komfortowo na swojej preferowanej pozycji. Odkąd Carrick przesunął go z powrotem do ofensywnego pomocnika, Bruno zaliczył cztery asysty z rzędu. Przed meczem z Fulham zaliczył już dwie asysty w swoich dwóch pierwszych meczach jako numer 10 za Bryanem Mbeumo.
Ocena Owena odzwierciedla również trudną rzeczywistość, że Fernandes mógłby osiągnąć o wiele więcej sukcesów w ostatnich latach, gdyby MU poprawiło jakość swojego składu i wykazało się większą regularnością w swoim stylu gry.
Źródło: https://znews.vn/tiec-cho-bruno-fernandes-post1624578.html








Komentarz (0)