
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula de Silva jest zagorzałym kibicem piłki nożnej – zdjęcie: AFP
20 czerwca (czasu wietnamskiego) prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula de Silva (znany również jako Lula) wziął udział w wydarzeniu w szpitalu w mieście Belo Horizonte.
Młody chłopak wspomniał o Neymarze, a jego odpowiedź brzmiała: „Neymar? On nawet nie gra. Byłby pierwszym powołanym do reprezentacji Brazylii, ale pracuje z domu”.
Choć był to tylko żart, wypowiedź prezydenta Brazylii przyciągnęła uwagę mediów. Kilka gazet, takich jak „The Sun” i „Marca”, zasugerowało, że Lula był zarówno sarkastyczny, jak i krytyczny wobec powołania Neymara do reprezentacji Brazylii na Mistrzostwa Świata w 2026 roku.

Neymar bezradnie patrzył, jak jego koledzy z drużyny remisują z Marokiem - Zdjęcie: REUTERS
W maju gwiazda doznała kontuzji uda. Wcześniej również zmagała się z licznymi nawracającymi kontuzjami i nie mogła regularnie grać w barwach Santosu. Mimo to Neymar został powołany przez trenera Carlo Ancelottiego na Mistrzostwa Świata, z nadzieją, że będzie mógł zagrać po fazie grupowej.
Na ostatnich treningach pojawiał się u boku kolegów z drużyny, dając promyk nadziei. Jednak trener Ancelotti i jego zespół podobno nie chcą podejmować żadnego ryzyka.
W meczu otwarcia Mistrzostw Świata 2026 Brazylia zremisowała z Marokiem 1:1. Straciła nawet pierwszego gola i zdołała uratować punkt tylko dzięki znakomitej grze Viniciusa.
To był mecz, w którym Brazylia pokazała swoją bezradność wobec nowoczesnego, zdyscyplinowanego stylu gry drużyny z Afryki. Selecao brakowało kreatywnego zawodnika, który poprowadziłby grę i stworzyłby okazję do przełamania. Eksperci od razu pomyśleli o Neymarze, który mógł pełnić rolę rozgrywającego, ale siedział na ławce rezerwowych.
Źródło: https://tuoitre.vn/tong-thong-brazil-mia-mai-neymar-100260620064750065.htm























































