Zwycięstwo Tottenhamu 3:1 nad Nottingham Forest w 32. kolejce Premier League pomogło im powrócić do czołowej czwórki po dwóch miesiącach.
Przełomowy moment meczu nastąpił w 53. minucie, kiedy środkowy obrońca Micky van de Ven strzelił efektownego gola, dając gospodarzom prowadzenie 2:1. Po podaniu kapitana Son Heung-mina holenderski obrońca oddał potężny strzał z około 10 metrów, posyłając piłkę tuż obok wysokiego słupka. Bramkarz Matz Sels został przyparty do muru, a piłka wpadła do siatki.
Pedro Porro (po lewej) świętuje gola, który przypieczętował zwycięstwo Tottenhamu 3:1 nad Nottingham w Londynie, podczas 32. kolejki Premier League, wieczorem 7 kwietnia 2024 roku. Zdjęcie: AP
Zaledwie pięć minut po golu Van de Vena, Tottenham zapewnił sobie zwycięstwo trzecim golem. Po dośrodkowaniu Jamesa Maddisona z lewej strony, Rodrigo Bentancur główkował obok bramki, ale piłka wylądowała idealnie pod obrońcą Pedro Porro z prawej strony. Hiszpański obrońca posłał piękny strzał z dystansu w dalszy róg bramki, nie dając bramkarzowi gości szans na obronę.
Zwycięstwo Tottenhamu było ukoronowane genialną defensywą, nie wspominając o tym, że ich pierwszym golem był samobój środkowy obrońca Murillo. Podopieczni Ange Postecoglou zdobyli w tym sezonie 60 punktów, wyrównując swój wynik z całego poprzedniego sezonu. Do końca sezonu pozostało im jeszcze siedem meczów, zaczynając od wyjazdowego meczu na St James Park z Newcastle.
Tottenham powrócił również do pierwszej czwórki po jednym dniu meczowym, po raz pierwszy od lutego 2024 roku. Ich forma jest znacznie lepsza niż u rywali z Aston Villi. W ostatnich pięciu kolejkach Tottenham zdobył 10 punktów, dwa razy więcej niż rywale. Różnica między nimi a szóstym w tabeli Man Utd również wzrosła do 11 punktów. Zatem jeśli Premier League ma w tym sezonie pięć miejsc premiowanych Ligą Mistrzów, Tottenham może praktycznie zagwarantować sobie jedno.
Xuan Binh
Link źródłowy






Komentarz (0)