
Niektórzy badacze tłumaczą, że ta charakterystyczna cecha pływów jest charakterystyczna dla regionu zachodniego, gdzie miasta oddalone są od siebie o 60 km.
Chau Doc leży 60 km od Long Xuyen, Long Xuyen leży 60 km od Can Tho, Can Tho leży 60 km od Soc Trang, Soc Trang leży 60 km od Bac Lieu, a Bac Lieu leży mniej więcej w tej samej odległości od Ca Mau . Ponieważ mieszkańcy delty Mekongu podróżowali głównie łodzią, każdy
Po przepłynięciu 60 km woda zmienia kierunek, ludzie muszą się zatrzymać i tak powstają pływające targowiska.
Jednak obecnie liczba pływających targowisk również zmalała. Powstały duże miasta, ukończono budowę szerokich autostrad, a łodzie i statki nie są już głównym środkiem transportu. Pozostałe pływające targowiska nadal stanowią miejsca handlu i handlu dla lokalnej ludności, ale co ważniejsze, służą zachowaniu pamięci o minionej epoce na szlakach wodnych. Na przykład, pływający targ w Can Tho przyciąga w każdy weekend więcej turystów niż mieszkańców.
Pływający targ Long Xuyen wciąż istnieje pomimo tych zmian. Nawet w weekendy, o 5 lub 6 rano, uważanej za najbardziej ruchliwą porę, na pływającym targu wciąż znajduje się zaledwie kilkanaście łodzi rozrzuconych po rzece Hau. Sternik powiedział, że na targu wciąż znajduje się ponad 100 gospodarstw domowych z łodziami i kajakami. Jednak ta liczba prawdopodobnie nie wystarczy, aby zapełnić cały odcinek rzeki, jak opisał Doan Gioi w książce „Southern Forest Land”.
Łodzie sunące tam i z powrotem, głównie wiozące kokosy i ananasy, oferują różnorodne inne owoce, prawdziwie ucieleśniając ducha pływającego targu, gdzie ludzie sprzedają sobie nawzajem, a nie turystom. Na pływającym targu najwygodniejszą metodą wymiany jest nadal gotówka. Miska makaronu kosztuje 30 000 dongów, filiżanka kawy 15 000 dongów; klienci leniwie delektują się posiłkiem, podczas gdy miejscowi są zajęci porannymi transakcjami. Kilka kobiet pospiesznie wiosłuje swoimi małymi łódkami ze swoich pływających domów wzdłuż rzeki, aby kupić owoce, niektóre zatrzymują się na stacjach benzynowych, aby zatankować, a kilkoro dzieci bawi się na dachach pływających domów, czekając, aż ich matki wypłyną na śniadanie.
Czas płynie naprawdę bardzo powoli na pływającym targu. Z terminalu promowego Ô Môi do najbardziej ruchliwej części miasta podróż zajmuje tylko około 10 minut, a potem po prostu suniesz powoli, lawirując między straganami. Po obejrzeniu wschodu słońca, zjedzeniu miski makaronu i wypiciu kawy, uświadamiasz sobie, że nie ma jeszcze 7 rano.
Po prostu powoli unoś się z prądem, delektuj się delikatnym szumem wody u progu nowego dnia i pomyśl o wspomnieniach łodzi i barek tłoczących się na dokach gdzieś w przeszłości. Wszystko może się zmienić!
Według Nhandan.vn
Źródło: https://baoangiang.com.vn/troi-tren-cho-noi-a488764.html









