![]() |
Przed Manchesterem City trudny mecz wyjazdowy. Zdjęcie: Reuters . |
Zarówno Tottenham, jak i Manchester City przystąpiły do meczu z wynikami 2:0 w Lidze Mistrzów. Tottenham właśnie pokonał Eintracht Frankfurt, zapewniając sobie awans do 1/8 finału, a podopieczni Pepa Guardioli pewnie pokonali Galatasaray u siebie na Etihad Stadium.
Jednak podczas gdy Manchester City utrzymuje równą formę zarówno w rozgrywkach europejskich, jak i krajowych, Tottenham pokazuje odmienne oblicze, borykając się z problemami w Premier League.
Pod wodzą menedżera Thomasa Franka, Spurs nie odnieśli ani jednego zwycięstwa w lidze krajowej od początku 2026 roku. Po pięciu meczach drużyna z północnego Londynu zanotowała tylko trzy remisy i poniosła dwie porażki, ostatnio w zaciętym meczu z Burnley, zakończonym wynikiem 2:2.
Po raz kolejny nieoceniona okazała się para środkowych obrońców, Micky van de Ven i Cristian Romero, strzelając obie bramki i ratując Tottenham przed trzecią porażką z rzędu. Tottenham zajmuje jednak obecnie 14. miejsce w tabeli ligowej – pozycję trudną do zaakceptowania, biorąc pod uwagę ambicje klubu.
Presja na menedżerze Thomasie Franku jest ogromna, ponieważ obecnie ma on najniższą średnią punktów zdobywanych u siebie w historii Premier League przez Tottenham (0,82 punktu/mecz).
![]() |
Tottenham gra słabo w Premier League. Zdjęcie: Reuters . |
Po drugiej stronie boiska Pep Guardiola i Manchester City jadą do Londynu, aby zrewanżować się za porażkę 0:2 z Tottenhamem w pierwszym meczu. Tottenham Hotspur Stadium od dawna uważany jest za ulubieńca Manchesteru City, ale The Blues również mają powody do optymizmu, wygrywając dwa ostatnie mecze wyjazdowe na Tottenham Hotspur Stadium.
Jeśli wygrają kolejny mecz, Manchester City po raz pierwszy wygra trzy kolejne mecze wyjazdowe ze Spurs w Premier League.
Forma Manchesteru City poprawia się. Zwycięstwo nad Wolves nie tylko przerwało serię czterech meczów bez zwycięstwa w Premier League, ale także pozwoliło im wykorzystać błąd Arsenalu i zmniejszyć stratę do zaledwie czterech punktów.
Teraz, gdy walka o tytuł jest coraz bardziej zacięta, Guardiola rozumie, że każdy punkt jest na wagę złota.
Dla Tottenhamu to okazja, by udowodnić swoją wartość w starciu z gigantem i uspokoić niezadowolonych kibiców. Dla Manchesteru City zwycięstwo w północnym Londynie byłoby nie tylko potwierdzeniem siły, ale także kluczowym krokiem w walce o Arsenal. Kibiców Premier League czeka prawdziwe starcie.
Źródło: https://znews.vn/truc-iep-tottenham-vs-man-city-post1624231.html








Komentarz (0)